Wish lista (kosmetyczna i nie tylko) na rok 2018 - bo marzy mi się kilka cudów

28 grudnia 2017

źródło
Kto odlicza już do kolejnego roku? Mi nie bardzo śpieszy się zakończyć 2017, bo pomimo wielu zawirowań, i to niekiedy dość przykrych, był to całkiem udany rok, w którym uporządkowałam niektóre sprawy, a co za tym idzie, zyskałam spokój, który jest na wagę złota.
Wiadomo, że w życiu najważniejsze jest zdrowie, bo tego nie da się kupić za żadne pieniądze. Jeżeli mamy jeszcze miłość, wspaniałą rodzinę i świetnych przyjaciół, na których możemy liczyć, a do tego spokój ducha, to już można uznać, że jesteśmy bogaci, ale nie w tym materialnym znaczeniu - dlatego też, stwierdzam że jestem bardzo bogata;)
Jeżeli jednak chodzi o bardziej materialne podejście do tematu, to nie będę oszukiwać, że spełnianie takich zachcianek wywołuje uśmiech na mojej twarzy i jest taką małą, przysłowiową wisienką na torcie, która nadaje całości takiej przyjemnej nutki. Jeżeli chcecie dowiedzieć się jak wyglądają moje wisienki, które mam zamiar upolować w tym nadchodzącym roku, to zapraszam dalej.


Rok temu nie zrobiłam żadnej listy, jednak przygarnęłam sporo pięknot więc przypuszczam, że ta lista również będzie w pewnym stopniu ewoluować. Może mniej, może więcej, w końcu tylko krowa zdania nie zmienia, a ja krową nie jestem (chociaż niektórzy mogą mieć odmienne zdanie).

Może wiele z was już to wie, lub zauważyło na niektórych moich zdjęciach na Instagramie (zapraszam!), że mam słabość do torebek i zegarków. Od jakiś dwóch lat również do Tousa i wielu innych rzeczy, ale jednak zegarki i torebki wciąż mnie kręcą najbardziej, dlatego kiedy już coś upatrzę, ciężko mi to sobie wybić z głowy - nie zdziwcie się zatem, że w tym poście będą was zalewały zdjęcia tych rzeczy.

1. Sabrina Pilewicz - model Modena i Chia/Sassari
Posiadam dwie torebki Sabriny Pilewicz. Jedną lubię bardzo, drugą znacznie mniej, jednak jest to spowodowane głównie modelem. U kogoś podoba mi się bardzo, jednak u siebie już trochę mniej, bo po prostu do mnie nie pasuje.
Model Modena w szarości i beżu podoba mi się od dawna; piękna skóra, dobra pojemność, no i łańcuchy! wstrzymuje mnie jedynie trwałość skór, ponieważ moje dwie torebki nie były intensywnie użytkowane (znacznie mocniej męczę Rebecce Minkoff, która jest wciąż w niemal idealnym stanie), a przetarcia są bardzo mocno widoczne. Nie wiem czy źle trafiłam, czy tak to już jest i lepiej z Modeną nie ryzykować - dajcie znać w komentarzach jeżeli posiadacie ten model.
źródło

źródło
Charakterystyczny worek zauważyłam natomiast u pewnej kobiety w galerii i bardzo mi on wpadł w oko. Zgrabny, w cudownym kolorze różu/beżu, ładnie układający się na ramieniu. Nie mam do końca pewności czy była to ta mniejsza wersja, czy większa, ale jeżeli tylko będę miała okazję zobaczyć tę torebkę na żywo, to na pewno rozpoznam, która to była pięknota;)


źródło

źródło

2. Pinko - torebka w czerni/szarości
Zobaczyłam ją na instagramie i przepadłam. Pewnie to głównie za sprawą łańcucha (zauważyliście już, że mam do nich słabość?), ale ma w sobie coś, co nie pozwala mi o niej zapomnieć. Niby zwykła, ale jednak taka z pazurem.
źródło

źródło

źródło

3. Liu Jo/Wojewodzic - czarny worek
Taka torebka łazi za mną już kolejny rok. Do tej pory nie zdecydowałam się na zakup ani jednej sztuki, ponieważ myślałam, że szybko mi przejdzie, ale czas leci, a mi wciąż siedzi w głowie taki czarny wór. Znalazłam idealny, prosty, marki Wojewodzic, który już oglądałam na żywo i bardzo mi się spodobał. W sieci znalazłam również worek z Liu Jo i teraz mam mały dylemat, który czeka na rozwiązanie. Zapewne stanie się tak jak w moje ręce trafi Liu Jo i będę mogła sprawdzić jak to cudo wygląda na żywo;)
źródło

źródło

4. Czarne Timberlandy
Kolejna rzecz, która marzy mi się już kolejny rok. Posiadam już jeden model Timberków i przyznaję, że są bardzo wygodne i skóra potrafi wiele znieść, o co obecnie ciężko. Postanowiłam, że te zakupię je dopiero jak moje cztery litery zaczną dobrze wyglądać w spodniach, bo niestety obecnie dodatkowe kilogramy spowodowały, że wyglądam jak naleśnik na kolumnach.
źródło

5. Czarne Emu/Ugg
Te szpetne buty są ze mną już 3 rok i zastanawiam się nad kolejną, trzecią już parą, w czarnym kolorze. Na pewno nie należą do najzgrabniejszych, ale lubię te człapy, są ciepłe, wygodne i po prostu podobają mi się. Wstrzymuje mnie jedynie cena, ponieważ model z UGG, który mi się podoba kosztuje ponad 1200zł. No właśnie...chwila milczenia...
źródło

6. Naszyjnik Tous New Siluetta
Bransoletka z tej kolekcji totalnie mnie zachwyciła. Jest delikatna, urocza i taka inna! Spodobał mi się jeszcze naszyjnik, który planuję przygarnąć (oprócz pierdyliona innych rzeczy) jednak najpierw muszę go zobaczyć na żywo - w końcu różnie może być!
źródło

7. Złoty zegarek
Zegarków mam pełno, złoty również jest w tej mojej kolekcji, jednak jest to złoto z brązową tarczą, a teraz marzy mi się złoto z czymś jasnym;) dlatego szukam i szukam, ale nic ciekawego nie widzę, więc czy znajdę takie cudo, jeszcze się okaże. W końcu takie złotko miałam już kupić w 2017 roku i nic z tego nie wyszło. 
źródło

8. srebrny zegarek z ciemną tarczą
Bo kobieta lubi mieć wybór. Więcej tłumaczyć chyba nie muszę? 

źródło



9. złoto-srebrny zegarek

Posiadam już takie cudo, ale znowu z ciemną tarczą - marzy mi się jasna;) oczywiście są to takie moje widzimisiaki, ale jeżeli znajdę coś co mnie oczaruje i nie zrujnuje finansowo, to dlaczego sobie tego nie kupić?

źródło

źródło

10. bransoletka Nomination
Śmiech na sali. Tę bransoletkę miałam dostać w prezencie jakieś cztery lata temu, jednak nie podobała mi się, więc pomysł wypiałam. Trochę czasu minęło i okazało się, że moja mama zapałała miłością do niej, podobnie jak i moja ciocia, no i obca dziewczyna, u której ta bransoletka strasznie mi się spodobała. Bazy są różne, ja planuję zakup srebrnej, a do tego dokupić wkłady z dodatkiem złota i kilku kamyków - wtedy będzie ona do wszystkiego;) 
źródło

źródło

11. bransoletki Animal Kingdom
Jestem fanką stworzeń wszelakich. Czy to te latające, skaczące, pływające, czy pełzające. Nie przepadam jedynie za pająkami i larwami, ale uznaję że wszystko ma prawo żyć, więc staram się oszczędzać wszelkie żyjątka. Dlatego właśnie tak bardzo spodobały mi się twory na stronie animal kingdom (przyznaję, sama nazwa na mnie działa). Jest kilka modeli bransoletek, które bardzo mi się podobają, więc decyzję jest ciężko podjąć, jednak mam nadzieję, że niebawem podejmę męską decyzję i jakaś pięknota do mnie przybędzie. 




źródło

12. Paul Hewitt
Kotwice, kotwice, kotwice! Kolejna biżuteria, którą wyczaiłam na instagramie i teraz mnie męczy. Podobają mi się zarówno zegarki, jak i wszystkie bransoletki. 

źródło

źródło

13. Revitalash
Nie wiem czy jest to dla mnie niezbędny zakup, bo całkiem nieźle radzi sobie 4 long lashes, ale może jeżeli stwierdzę, że chcę móc zaczesać rzęsy na czoło, to zaryzykuję z ciekawości. 
źródło

14. Sera z BU
Powoli, bardzo powoli zużywam swoje zapasy w pielęgnacji i postanowiłam dać kolejną szanse produktom z Biochemii Urody (i nie tylko) takim jak sera, toniki czy hydrolaty. Od kiedy używam na nowo podkładów mineralnych moja skóra ma się lepiej, więc idąc tym tropem, powoli zacznę wprowadzać inne produkty do swojej pielęgnacji. 

15. Rozświetlacze melkior/glamshop/Becca
Kocham błysk, a czytając opinie i oglądając zdjęcia w internecie, stwierdziłam, że wciąż są produkty, które mogą mnie zachwycić;) Kuszą mnie rozświetlacze marki Melkior, kuszą i te z Glam Shopy i kolejny odcień Becci. 

16. Giorgio Armani Si Intense/YSL Opium Black
Przypomniałam sobie! Przecież na kolejną zimę planuję jeszcze zakup Si Intense lub Opium Black;) 
Powoli kończę Givenchy Ange Ou Demon i moje ukochane YLS Elle (które na pewno kupię kolejny raz), więc trzeba rozejrzeć się za czymś innym. W nozdrza wpadły mi te dwa zapachy i chociaż początkowo od razu chciałam brać YSL (głównie z sentymentu), to jednak Si Intense lepiej rozwija się na mojej skórze. Czas pokaże co zasili półkę z perfumami. 
źródło

źródło

17. Gucci Gorgeous Gardenia i Hugo Boss Femme (albo Moschino Love?)
Kolejne perfumy, z którymi się pożegnałam w tym roku, a do których planuję wrócić, bo wciąż mi się podobają, to właśnie te dwa przyjemniaczki, które pewnie zakupię na wiosnę, bo niebawem nie będzie czym się psikać;)
Te ostatnie to moje must have na lato, więc możliwe, że i je przygarnę jeżeli zużyję resztkę, która mi została;)
źródło

źródło

Macie swoje wish listy? 
Jeżeli tak, wklejajcie linki do nich w komentarzach:)

PROPONOWANE POSTY:

25 komentarze

  1. U mnie wish ostatnio tylko perfumowa zagościła na blogu

    OdpowiedzUsuń
  2. Zegarek też by mi się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te czarne Timberlandy są super, dopisuję do swojej wishlisty! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Black Opium i Si uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Biżuteria Tous i Hewitt jest piękna ♥ a emu najlepsze ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam czarną modenę, która ma bodajże 6-7lat, wykonaną z czarnej "krokodylej" skóry 3d. To był genialny zakup, nosiłam ją na codzień przez całą magisterkę, przed nią, długo po i do dziś bez problemu można ją użytkować, tylko jak napcham za dużo, to potrafi się po tylu latach rozejść ekspres xD co nie zmienia faktu, że słyszałam, że od tego czasu jakość mocno spadła... Gdybyś była zainteresowana, jak wygląda po tym czasie, mogę podesłać Ci zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zobaczę!:) jak kupowałam swoje, jakoś z 3-4 lata temu, to już wtedy czytałam, że jakość skór się pogorszyła no i niestety po moich widać, że były mocno użytkowane;) tragedii nie ma, ale no szybko się te przetarcia zaczęły robić i nie tego się spodziewałam, więc trochę się obawiam kupować Modenę.

      Usuń
    2. Ja teraz mam Selmę Messenger Korsa ze skóry Saffiano. Jest trochę droższa, ale podobnej wielkości i też z gatunku niezniszczalnych ;) Zdjęcia podeślę jutro, bo dziś u mnie już czarna noc :/

      Usuń
    3. Selma kiedyś mi się podobała, ale jakoś przez ten szał na Korsa trochę się zniechęciłam, chociaż powoli dojrzewam do zakupu jakiejś mniejszej sztuki;)

      Usuń
  7. TE kotwi e sa genialne, chyba tez sobei sprawie, ale najpier musze sie na ieszyc grudniowymi nabytkami bizuteryjnymi. A co do sassari, jest tak swietna, ze mam az dwie, w 2 kolorach. Sassari jest ogromna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to co zakupiłaś? To chyba nie Sassari widziałam skoro ona jest ogromna:D Chia w takim razie będzie mi bardziej odpowiadać, bo takie duże torebki nie są mi potrzebne;)

      Usuń
  8. Oh, jakie piękne te torebki! Podoba mi się i marzy zegarek Fossil od dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam!:) mam kilka i oprócz wymiany baterii nic przy nich nie robiłam:)

      Usuń
  9. U mnie takie wish listy się nie sprawdzają - wszystko jest na tyle dynamiczne, że nie dawałabym rady zapisywać pomysłów:D w ramach nagradzania samej siebie po każdym miesiącu, staram się na bieżąco kupować to, co chcę najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki za spełnienie listy :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja dziękuję, ale mamy podobny gust! Z pierwszej dwunastki przygarnęłabym prawie wszystko, serio. Nie mam ani jednego porządnego zegarka (ale lubię je nosić, tylko po prostu mam same tanie badziewy ;D), torebki pomału sobie zbieram.

    PS. Torebka Pinko podoba mi się szczególnie dlatego, że ozdoba z ptakami bardzo kojarzy mi się z przypinką Katniss Everdeen z "Igrzysk Śmierci" (do których mam słabość!) :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

I N S T A G R A M