PUPA VAMP! Pink Muse aby błyszczeć!

15 czerwca 2017


Czy wam również wiosna kojarzy się głównie z błyskiem, promienną skórą i delikatnie zaróżowionymi policzkami?
Uwielbiam kiedy skóra ma ten delikatny, nienachalny błysk, który przyciąga spojrzenia.
Wiem, że nie każdy może sobie pozwolić na rozświetlacz, bo w końcu osoby z cerą problematyczną lub też tłustą, zwykle wolą unikać podkładów i pudrów rozświetlających. W takich przypadkach, kiedy trzeba też uważać na róże i bronzery, pozostaje nam błysk na powiekach i na ustach. 
Kolekcja wiosenna marki PUPA zachwyca takim blaskiem, więc wszystkie fanki błysku, zapraszam do oglądania zdjęć i przeczytania kilku słów na temat pewnego uroczego błyszczyka i dwóch cudnych cieni do powiek.



VAMP! Pink Muse, to kolekcja, w której dominują delikatne brązy, beże, nudziakowe brzoskwinie, złoto i róż - jest delikatnie i naprawdę wiosennie, co potwierdzają nawet przepiękne tłoczenia na równie pięknych cieniach.


W kolekcji mamy produkty do twarzy, do oczu oraz do ust. Oprócz jednej paletki cieni w odcieniach nude, dostępne są cztery pojedyncze cienie do powiek. 
007 Ethereal Nude, 008 Doll Pink, 009 Copper Nude i 010 Tasteful Chocolate. 


Ja posiadam dwa cienie; 008, który jest jasnym różem (takim delikatnym) z maleńkimi, złotymi drobinkami, oraz 009, który jest delikatnie miedzianym jasnym brązem. Nie są to kolory typowo ciepłe, ale nie można ich zaliczyć też do tych chłodnych.
Formuła cieni łączy w sobie czyste pigmenty z perłowymi cząsteczkami, co sprawia, że cienie mają niemal metaliczne wykończenie. 
Mogą być używane na sucho i na mokro (wtedy ich błysk będzie na pewno znacznie mocniejszy).




Oba kolory mają dość suchą, ale dobrze napigmentowaną konsystencję. Dają mocny błysk, który na pewno będzie widoczny - właśnie ze względu na ten błysk i te piękne kolory, pokusiłam się aby zaaplikować różowy cień na policzki zamiast rozświetlacza i był to niezły pomysł. Kolor  nie był bardzo widoczny, za to błysk był zauważalny.


W kolekcji znajdują się też trzy błyszczyki do ust; 206 Soft Pink, 207 Doll Pink, oraz 208 Romantic Pink. Wszystkie delikatne w kolorach, ale mocne w błysku.
Wysoka zawartość cząsteczek żelowych w tych produktach, połączonych ze specjalnymi silikonami sprawia, że błyszczyk nadaje ustom niesamowity połysk oraz optycznie zwiększa ich objętość. Cząsteczki kwasu hialuronowego zapewniają natychmiastowy efekt 3D. Ekstrakt z dzikiego mango działa nawilżająco. Produkt nie zawiera parabenów.


Mój odcień to najjaśniejszy Soft Pink, który w rzeczywistości naprawdę jest takim delikatnym, bardzo jasnym różem z mnóstwem mikroskopijnych, pięknie mieniących się drobinek. 
Produkt nie daje widocznego koloru na ustach, za to faktycznie optycznie je wygładza i sprawia, że mienią się one milionem błyskotek.
Błyszczyk ma przyjemną, nie klejącą się konsystencję, która długo utrzymuje się na ustach i przyjemnie je nawilża. Co więcej, to błyszczydło bardzo przyjemnie pachnie!


Poniżej swatche wszystkich mazideł.

Od lewej błyszczyk, cień 008 i 009.



Jak wam się podobają te cudowności?
Lubicie kosmetyki marki PUPA?


PROPONOWANE POSTY:

12 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Oj jest:) ale ostatnio wiele kolekcji PUPY robi wrażenie:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Masz coś z tej kolekcji? czy może planujesz coś kupić:)?

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Są:) i kolory, i efekt, i tłoczenia!

      Usuń
  4. Cudowne ciebie! Fajny pomysł z użyciem na policzki ;) czasem też używam tak niekonwencjonalnie kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt na policzkach robi wrażenie;) ostatnio używam tak kilku cieni:D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M