Zakupowo: nowości stycznia, czyli wiele Live Love w kosmetyczce

26 lutego 2017

Pora na krótki post zakupowy, który dotyczyć będzie głównie marki Live Love.
Pewnie część z was ją kojarzy; nie tak dawno temu szafy z mazidłami LL pojawiły się w Rossmannach, jednak chyba coś poszło nie tak jak powinno, bo z miesiąc temu zaczęła się wielka wyprzedaż wszystkich produktów i usuwanie standów, w których jeszcze niedawno było pełno czarnych paletek.

Jak to zwykle bywa, o wyprzedaży dowiedziałam się dzięki postom na Instagramie, w których dziewczyny chwaliły się swoimi nowymi zdobyczami. Będąc w rynku, postanowiłam wejść do Rossmanna i akurat natrafiłam na kilka produktów, które jeszcze nie były wykupione lub wymacane (o co jak wiecie ciężko i bez promocji czy wyprzedaży).

Jak zaraz zobaczycie, trochę nakupiłam, bo ciekawość mnie zżerała, kolory były interesujące, a ceny niskie. Łącznie za wszystko zapłaciłam około 40zł, więc w cenie regularnej miałabym za to jedynie jedną paletę - takie okazje to ja lubię!
Najbardziej ciekawiła mnie paleta Love Bronze & Light Palette, ale przy okazji wpadła także ostatnia Love Blush & Light Palette.
Nie muszę chyba pisać, która z tych palet, to Love Blush & Light Palette, bo sami widzicie na zdjęciach, w której jest więcej różu;)
Są w niej głównie matowe produkty, chociaż są także dwa bardziej rozświetlające. Kolorystyka dość ciepła, pigmentacja dobra (nawet lepsza jak w drugiej palecie), no i konsystencja bardzo miękka i przyjemna w dotyku. Jest tu jeden puder brązujący, reszta to róże, chociaż jeden jest tak jasny, że bardziej sprawdzi się jako delikatny rozświetlający róż, którego lepiej nałożyć na inny produkt, bo sam da niewiele koloru.

Bronze & Light Palette, zawiera dwa róże (przynajmniej na róże mi to wygląda), dwa rozświetlacze, chociaż jeden może być również użyty jako róż, oraz dwa rozświetlające brązery. Nie ma tutaj matów; najdelikatniejsze są róże, które dają satynowy efekt, reszta to już dość mocne bling bling. 
Wszystkie produkty są nieźle napigmentowane, jedne ciut lepiej, drugie ciut gorzej. Delikatnie różnią się także konsystencją; rozświetlacze są bardziej suche, natomiast róże delikatniejsze, a brązery z kolei mają bardziej miękką konsystencję, jednak ogólnie obie paletki warto było kupić, szczególnie za te 8,99zł;) 
Udało mi się upolować również ostatni fixer do twarzy, który jeszcze nie był w użyciu, bo obecnie męczę aż trzy: Inglota, P2 oraz Lirene.
Na zdjęciu możecie też zauważyć dwa lakiery essence, które także były na promocji (w Naturze). Morski kolor, 35 rock my soul, miałam już na pazurach i wiele osób pytało się co to za cudo mam na pazurach - faktycznie kolor rzuca się w oczy, i chociaż nie jest to typowy metalik, taki jak to widzi się na zdjęciach w sieci, to wygląda wciąż bardzo ładnie.
Drugi kolor, 33 rose beats, to takie różowe złoto, delikatnie ocieplające skórę.
Trzeba przyznać, że Live Love ma w swojej ofercie wiele odcieni róży do policzków, w tym sporo takich, które lubię - nie za ciepłe, nie za chłodne, które łączą w sobie trochę beżu, trochę brzoskwini, trochę różu.
Wszystkie róże, podobnie jak i palety, mają czarne opakowania wykonane z solidnego, dość grubego plastiku. Bardzo podobają mi się holograficzne napisy oraz duże lusterka w środku. Za cenę 3,50zł był to dobry deal.
Kupiłam odcień Pride (średni brąz z czerwonym podbiciem), Affection (średni beż z dodatkiem brzoskwini i różu), Passion (ciepły fiolet), Joy (pastelowa morela), a także Desire (mieszanka różu z beżem).
Wszystkie róże są dobrze napigmentowane i mają miękką, przyjemną konsystencję.
Żeby nie było, że jedynie zrobiłam napad na Rossmanna, przyznaję się do zakupu kilku rzeczy w Naturze (lakiery widzieliście wyżej). Zaciekawiła mnie kuracja na gorąca do włosów z Jantar. W internecie opinie ma różne, ale raczej nie powinna zaszkodzić, więc za 6zł można wypróbować.
Kupiłam również matujący puder z My Secret, który daje ładne, satynowe wykończenie. Używam go głównie do konturowania i do tego sprawdza się nieźle.
Kupiłam również na promocji cień essence 19 the grammy goes glammy, o którym koniecznie muszę niebawem napisać, bo jest to prawdziwa perełka!
Chłodny, waniliowy kolor z podbiciem srebra.

Szaleństw dużych nie było, ale łowy były wyjątkowo udane;) A u was co się nowego pojawiło?

PROPONOWANE POSTY:

21 komentarze

  1. Bardzo fajne nowości..U mnie z kosmetycznych zakupów to peeling,olejek do mycia z evree i kilka jeszcze innych drobiazgów..Niebawem na blogu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię wszelkie peelingi:)! muszę coś w końcu kupić z Evree, bo sporo dobrego czytam o produktach tej marki, ale jakoś ciągle jeszcze nic nie kupiłam

      Usuń
  2. Miałaś szczęście że udało Ci się upolować tyle kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że miałam:) ostatnie sztuki złapałam!

      Usuń
  3. Wow masa nowości i jakie ceny tych produktów z Live Love. Ciekawe dlaczego usuwają standy i robią wyprzedaże. Ale to był świetny deal :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, ale za długo to nie pobyli w Rossmannie. Dla mnie lepiej, że była wyprzedaż;) póki co najbardziej do gustu przypadły mi róże:)

      Usuń
  4. ja sie nie załapałam na te paletki a szkoda

    OdpowiedzUsuń
  5. wow! że też ja do rossmanna zbyt często nie chodzę ;( ale świetny deal zrobiłaś z tymi zakupami, a paletki wydają się całkiem fajne

    serdecznie zapraszam do siebie www.zjemciklapki.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. super paletki upolowałaś, ja niestety je przegapiłam, a szkoda, bo podobają mi się kolorki, które Ty kupiłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One pewnie szybko zniknęły - wiesz, za taką cenę pewnie było sporo chętnych, więc u mnie to było szczęście, że akurat jeszcze to było.

      Usuń
  7. mnie jakoś nie przekonała marka live love... nawet, jak już była na mega wyprzedaży.. sama nie wiem dlaczego. Mam ten puder z My Secret- strasznie jasny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bladzioch, więc w sumie u mnie ten puder nie daje za bardzo koloru:) mógłby być nawet jaśniejszy żeby rozjaśnić u mnie niektóre partie twarzy;)

      Usuń
  8. Super kolory mają te róże. Nigdy nie widziałam tej firmy w Rossmannie, a tym bardziej nie wiedziałam o takiej wyprzedaży, a szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w Twoim Rossie nie było szaf tej marki? u mnie chyba nie we wszystkich była;)

      Usuń
  9. Powiem szczerze, że nie używałam wcześniej kosmetyków tej marki, ale paletki są mega piękne <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M