Ulubieńcy stycznia: Triwa | Marion | Dessert Essence | Sleek | Lily Lolo

2 lutego 2017


Poprzedni miesiąc obfitował w nowości kosmetyczne i również te nie związane z kolorówką. Dzięki temu, dzisiaj mogę wam pokazać ulubieńców, których wcześniej nie mieliście okazji oglądać na tej stronie, więc też nie będzie znudzenia materiałem;) 
Niestety na blogu nie ma jeszcze pełnych recenzji tych produktów, ale niebawem się pojawią, bo ich produkcja już się rozpoczęła!


Na dobry początek coś, co nie jest związane z kosmetykami.
Jak może wiecie, lub się domyślacie, jeżeli przeglądacie mój Instagram, to uwielbiam zegarki (w sumie torebki i buty również;)). Chyba z rok temu kupiłam swój pierwszy zegarek marki Triwa w złotym kolorze z brązową tarczą. Zegarek bardzo lubię, świetnie się go nosi, nic się z nim nie dzieje i działa bez zarzutu, dlatego też kiedy ujrzałam Rose Lansen Chrono, musiałam go kupić. 


Jak nazwa wskazuje, zegarek jest w odcieniu różowego złota, które nie jest mocno widoczne - wygląda bardziej jak takie ciemniejsze złoto z malutkim dodatkiem różu. Mam chyba z 11 zegarków i od miesiąca męczę tylko tego przyjemniaczka - przepięknie się prezentuje na ręce!
Oczywiście przez to, że okazał się być to taki udany zakup, już marzą mi się kolejne sztuki, ale tym razem będę celować w srebro.
Dla zainteresowanych: zegarek zamawiałam z oficjalnej strony Triwa - zegarek dotarł do mnie ze stolicy Szwecji chyba po 3 dniach od zapłaty:) 


Pierwszym ulubieńcem do pielęgnacji jest olejek z drzewa herbacianego do skóry tłustej i miesznanej, Dessert Essence, który zakupiłam na iHerb. Cena promocyjna i wysokie noty, skutecznie rozbudziły moje zainteresowanie, więc kliknęłam jedną buteleczkę 250ml i coś czuję, że na tej jednej się na pewno nie skończy bowiem olejek świetnie oczyszcza moją mieszaną skórę. Po pewnym czasie jest ona wyraźnie gładsza i bardziej promienna, do tego praktycznie nie pojawiają mi się żadne niespodzianki na skórze, brak też suchych skórek i zapchanych porów. Olejek absolutnie nie zapycha i nie przetłuszcza mojej skóry. Jak zawsze po użyciu produktów do mycia twarzy musiałam szybko nałożyć krem, bo czułam nieprzyjemnie napiętą skórę twarzy, tak przy tym olejku krem może spokojnie zaczekać. Naprawdę gorąco polecam!


Jedyny ulubieniec do pielęgnacji włosów, to olejek Marion z serii olejki orientalne w wersji macadamia i ylang-ylang. Kupiłam go w Biedronce za szałowe 5-6zł i jak tylko poczułam ten przepiękny zapach, tak przepadłam. Olejek nakładam na końcówki włosów, ale zdarza mi się także nałożyć odrobinę od połowy ich długości. Produkt pięknie nabłyszcza i chroni końcówki włosów. 


Wciąż jestem na etapie mocnego rozświetlania twarzy: rozświetlające pudry brązujące, róże i typowe rozświetlacze, to jest to, co uwielbiam!
Jakiś czas temu kupiłam paletkę rozświetlaczy marki Sleek, Solstice, która zawiera cztery rozświetlacze w różnych odcieniach.

- Nowości! zakupy z listopada i grudnia: Sleek | NYX | Yves Rocher | Golden Rose | KOBO 

Przy pomocy tej paletki można uzyskać nie tylko naprawdę mocny, widoczny błysk, ale także ten delikatniejszy (ale wciąż mocny;)).
Za paletkę zapłaciłam z wysyłką jakoś 30zł, więc biorąc pod uwagę efekt i jakość produktów, jest to śmiesznie niska kwota. 


Jak widzicie wśród tych czterech produktów są trzy prasowane i jeden kremowy - każdy inny, ale każdy wspaniały. 


Kolejnym ulubieńcem, którego mocno polecam, jest puder do konturowania twarzy z Artdeco w odcieniu 12 vanilla chocolate. Świetna pigmentacja, kremowa, delikatna konsystencja, a do tego jasny, lekko żółty odcień, który świetnie się sprawdza do konturowania twarzy.
Produkt nie wchodzi w moje rozszerzone pory, mogę nawet śmiało napisać, że wręcz je maskuje i optycznie wygładza skórę - puder cudo!

- Zakupowo - październik: NYX | Bell | Wibo | Artdeco | Inglot | AA | Lirene | Astor | Lovely | SH | Max Factor


Na koniec dwa produkty, które również podbiły moje serce w poprzednim miesiącu, a i pewnie w tym pozostaną w sferze ulubieńców: Honolulu Pressed Bronzer oraz Bronzed Illuminator, oba mineralne cuda z Lily Lolo.


Honolulu, pierwszy z prawej, to mineralny bronzer prasowany, który daje satynowy, chłodny kolor w odcieniu średniego brązu. Nie jest on bardzo ciemny, ani bardzo chłodny. Brak w nim szarości czy też fioletu, więc nie musimy się martwić o efekt topielca czy też maseczki błotnej na twarzy.
Produkt świetnie się nadaje do konturowania, ale nie tylko do tego będzie idealny. Ze względu na swój delikatnie chłodny odcień, który nie jest za ciemny, a efekt można stopniować, świetnie sprawdza się jako puder brązujący na całe policzki i też w takim wydaniu często go używam. 


Bronzed Illuminator, to nowość na stronie costasy. Jest to rozświetlający bronzer, ale nie myślcie sobie, że jest to zwykły, klasyczny rozświetlacz - oczywiście może być używany także na sam szczyt kości policzkowych, ale to raczej przez osoby o śniadej karnacji, lub takie, które niedawno wróciły z wakacji w ciepłych krajach.
Puder jest faktycznie połączeniem pudra brązującego oraz rozświetlacza o jednolitym, średnim błysku (nie da efektu kuli dyskotekowej). Puder świetnie nadaje się na całe policzki! 
Ma kolor jasnego, trochę herbacianego brązu z odrobiną złota, który nadaje twarzy efekt skóry muśniętej słońcem z delikatnym błyskiem. 
Czasami nakładam go solo, czasami na odrobinę pudru Honolulu, a do tego rozświetlacz (ostatnio głównie Champagne z LL) i mam idealne połączenie na policzkach, które już niebawem będziecie mogli zobaczyć na zdjęciach;)


Macie swoich ulubieńców?

PROPONOWANE POSTY:

9 komentarze

  1. Fajne są te olejki do włosów od Marion, swego czasu miała kilka różnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kusi żeby kupić inne wersje, ale jednak najpierw zużyję tą, którą mam;)

      Usuń
  2. Zegarek i produkty z Lily Lolo wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Em ne dermanên ji bo tedawiyê ji pirsgirêkên wî yên tenduristiyê, bi bikaranîna tiryakê ye, ku ji niha ve bi genim peydakirî nikare ji vê nexweşiyê bi temamî qenc bike.

    Obat Epilepsi

    Obat Jantung Bocor Anak

    Obat Lipoma

    Obat Gerd

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M