Artdeco long-lasting Liquid Lipstick - 14 Red Passion | 18 Rose Desire | 24 Diva Pink | 28 Berry Affair | 34 Plum Darling i Glossy Lip Oil nr 4

16 listopada 2016

Fanki szminek w płynie są obecne? A tak modnych od dłuższego czasu olejków do ust? Otóż mam dla was dzisiaj masę zdjęć produktów Artdeco na ustach, zarówno Glossy Lip Oil, który zawiera odżywczy olejek z pestek malin, jak i trwałej pomadki do ust, która łączy ze sobą wyrazisty, nasycony kolor, lekką konsystencję, oraz trwałość. 
Kolory przypadną do gustu głównie osobom, które lubią mocne odcienie, chociaż 18 Rose Desire jest takim idealnym delikatesem na dzień. Zresztą co będę wam pisać, sami zobaczcie jak prezentują się wszystkie produkty na ustach. 

Jak widzicie olejek wizualnie przypomina bardziej lakier do paznokci niż produkt do ust, ale chyba tak to już większość olejków ma. 

Produkt nadaje efekt prawdziwie mokrych ust - ma bardzo lekką, przyjemną konsystencję, która nie wylewa się poza kontury ust i nie jest na nich wyczuwalna. Olejek porządnie nawilża usta i delikatnie je przyciemnia, chociaż ciężko to zauważyć na zdjęciach. 




Long-lasting liquid lipstick, czy też creamy gloss lipstick, to trwała pomadka w płynie, zamknięta w czarnym, prostym opakowaniu z zakrętką, która wydziela charakterystyczny klik podczas zakręcania.
Szminka ma mocno wycięty aplikator (na zdjęciu kolor 18), który dzięki temu lepiej przylega do ust i łatwiej rozprowadzić szminkę, która ma faktycznie lekką, jakby wodnistą konsystencję, której nie czuć na ustach, za to dobrze na nich siedzi, nie roluje się, nie wychodzi poza kontury ust i, co najważniejsze, nie ściąga nieprzyjemnie skóry oraz jej nie wysusza nawet podczas długotrwałego noszenia. 
Na moich ustach szminka siedzi spokojnie 4-5h. Jeżeli jem czy też piję, to ten czas jest krótszy i szminka wyciera się na środku ust. Nie jest to produkt, który mocno zasycha na ustach, podczas noszenia ciągle widoczny jest ten błysk i odczuwalne jest nawilżenie, dlatego raczej nosić ją kiedy nie będziemy planowali posiłku, a jeżeli już się coś trafi, to jednak lepiej mieć ją przy sobie i zrobić poprawkę po posiłku. 
Niby kolor wżera się w usta i ciężko go zmyć, ale nie jest on aż tak intensywny jak zaraz po nałożeniu, więc różnica jest widoczna i tym samym nie ma co szaleć z piciem i jedzeniem jeżeli nie możemy jej nałożyć ponownie - ciężko będzie zmyć jej resztki z ust, jeżeli będziemy się chciały jej na szybko pozbyć bez użycia odpowiednich kosmetyków.
Poniżej macie swatche na skórze trzech odcieni. Dwa kolejne niestety nie są pokazane, ponieważ dokupiłam je znacznie później, kiedy to w Douglasie była promocja i można było dorwać te szminki taniej o -50%.

Podczas promocji skusiłam się na dwa dość mocne kolory, łącznie do wyboru jest 8 odcieni, z czego posiadam 5: 14 Red Passion, 18 Rose Desire, 24 Diva Pink, 28 Berry Affair i 34 Plum Darling
Pozostałe, które są w sprzedaży, to 08 Iconic Red (pomarańczowa czerwień), 40 Adorable Nude (trochę pomarańczowy nudziak) i 46 Bare Naked (jasny nudziak, którego jeszcze muszę sprawdzić w Douglasie;)).


18 Rose Desire, to przybrudzony, trochę ciepły róż, który sprawdzi się do delikatnego, dziennego makijażu.  

24 Diva Pink, to soczysty, mocny róż, który niestety stracił swój pazur na zdjęciach. Pozostaje wam uwierzyć mi na słowo, lub wybrać się do perfumerii aby sprawdzić odcień na żywo, ale naprawdę ma on moc!
Kolor na swatchach na dłoni jest bardziej zbliżony do tego, co wychodzi na ustach;)

 34 Plum Darling, to mój ulubieniec. Ciemny, mroczny, piękny! Jest to mocna śliwka, odrobinę ciemniejsza w rzeczywistości, niż na zdjęciach. 


14 Red Passion, to klasyczna, rzucająca się w oczy czerwień, która oprócz tego, że wygląda pięknie, optycznie wybiela też zęby. 


 Na koniec 28 Berry Affair, czyli jagoda, która na żywo jest ciut ciemniejsza.

Zarówno olejek, jak i szminki, to bardzo udane produkty, chociaż nie będę ukrywać, bo to chyba oczywiste, że to szminki skradły moje serce. Są mocno napigmentowane, więc już odrobina wystarczy aby całkowicie pokryć usta. Konsystencja jest lekka, ale na ustach nie ma żadnych prześwitów, smug, czy rozmyć, za to bardzo łatwo rozprowadzić produkt. 

Obecnie wciąż jest promocja w Douglasie na te szminki, więc jeżeli ktoś czuje się skuszony, to polecam, bo można je upolować za połowę ceny.

Jaki odcień podoba się wam najbardziej:)?

PROPONOWANE POSTY:

7 komentarze

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M