Uważaj bo odlecisz - odstające uszy i ich korekta

20 lipca 2016

źródło
Nie wiem czy istnieją osoby, które mogą powiedzieć, że są zadowolone ze swojego wyglądu w 100%.
Jeżeli takowe są, to gratuluję i zazdroszczę, bo tak jak większość kobiet, widzę u siebie wady, które często mnie denerwują i sprawiają, że z moich ust wylatuje ładna wiązanka pełna miłości do tychże niedoskonałości.
Z niektórymi da się walczyć, np. z kilogramami, z pelikankami na rękach (wiecie, podnosicie rękę, a tam taki zwis), mało jędrną skórą, czy też łamliwymi paznokciami. Niestety są czasami rzeczy, które wymagają już fachowca, ponieważ sami nie mamy ani takiej wiedzy, ani możliwości aby coś zmienić. Wiem, że pewnie niektórzy sobie pomyślą "nie wygląd jest najważniejszy, co za próżniaki!" i zgadzam się z tym, że nie wygląd jest w życiu najważniejszy, jednak jeżeli komuś coś bardzo w nim przeszkadza, obniża drastycznie jego samoocenę, sprawia, że nie chce wychodzić z domu, zamyka się w sobie i czuje się po prostu źle, to dlaczego ma nie spróbować tego zmienić? Co jest złego w tym, że chcemy się czuć lepiej? 

Operacja plastyczna nosa nie jest już tematem tabu i czymś, czego trzeba się wstydzić. Podobnie jest z powiększaniem piersi, a także operacją plastyczną uszu, zwłaszcza kiedy dość mocno odstają. Być może spotkaliście w swoim życiu kogoś, kto miał takie odstające uszy i kto słyszał teksty typu "Dumbo", "plastuś", "uważaj, bo zaraz odlecisz" itd. 
Takie teksty padały pewnie głównie w podstawówce, bo dzieci bywają wtedy bardzo okrutne, chociaż nie ukrywam, że niektórzy z wiekiem nie są dojrzalsi i wciąż cieszą ich przezwiska, uprzykrzanie życia innym i wyśmiewanie ich. Przykre, ale co zrobić jeżeli ktoś mentalnie jest jak pantofelek? 
źródło
Wracając do kompleksów i odstających uszu - pamiętam to jak dzisiaj, kiedy będąc w drugiej klasie podstawówki ubzdurałam sobie, że odstają mi uszy, więc nie mogę ich odsłaniać. Z racji tego, że w rozpuszczonych włosach nie lubiłam chodzić (wtedy miałam je bardzo długie, jakoś do końca pleców), a kucyk związany wysoko na głowie odsłaniał moje uszy, pozostało mi czesanie ciasnego kuca. Włosy wiązałam tak, aby nachodziły na uszy i je "trzymały w ryzach". Ściskałam je dość mocno, więc pod koniec dnia bolała mnie i głowa, i uszy. Oczywiście po jakimś czasie w domu zorientowali się, że coś jest nie tak, ale jeszcze długo nie dałam sobie przetłumaczyć, że z moimi uszami jest wszystko ok. 

źródło
Znam jednak takie przypadki, kiedy faktycznie ktoś miał mocno odstające uszy, a włosy niestety nie zawsze je zakrywały, zwłaszcza jeżeli problem dotyczył chłopaka, więc pojawiała się myśl o operacji plastycznej. Wiadomo, na myśl o takim zabiegu wiele osób patrzy z niedowierzaniem, wyobraża sobie sceny rodem z horrorów i masę blizn, jednak po zgłębieniu tematu, okazuje się, że wcale to tak nie wygląda.

Wiecie, że w Polsce zabieg plastyki uszu dla osób do 14 roku życia jest refundowany? oczywiście osoby, które już naście lat ukończyły, muszą odłożyć trochę grosza (tak 3-4 tysięcy), co i tak jest znacznie niższym wydatkiem od tego, który czekałby nas w innych krajach (np. w USA to kwota 3-7 tysięcy dolarów). 
Sam zabieg nie jest złożony i trwa 60-90 minut, a dzięki odpowiedniemu doborowi miejsc nacięć, blizny pooperacyjne nie są widoczne. Jeszcze tego samego dnia, po zabiegu, można wrócić do domu (chyba, że mamy znieczulenie ogólne) i przez okres 14 dni trzeba nosić opatrunek oraz specjalną opaskę. Po tym czasie trzeba ją zakładać jedynie na noc, jeszcze przez 2-3 tygodnie, a pełna rekonwalescencja po zabiegu trwa 6 tygodni.

źródło
Lata temu, kiedy jeszcze wujek Google nie był tak często wykorzystywany, siostra mojej koleżanki zdecydowała się na taki zabieg. Odłożyła pieniądze, wyszukała odpowiednią klinikę i chirurga, poszła na konsultacje i przeszła zabieg. Przez jakiś czas chodziła w specjalnej opasce, ale jak tylko ją zdjęła, jej samoocena wyraźnie wzrosła. To pamiętam najbardziej. Zadowoloną minę tej dziewczyny kiedy zaczęła nosić koka, kiedy mogła zaplatać swoje blond włosy w grube i długie warkocze, oraz kiedy patrząc w lustro uśmiechała się do odbicia. Kompleks odstających uszu zniknął, i nie, nie pojawił się kolejny w postaci za małych ust, piersi, czy też za dużego i szerokiego nosa. Dziewczyna była bardziej pewna siebie i po prostu szczęśliwa, że nie musi już przejmować się czy aby osoba, która się jej przygląda patrzy na nią tylko ze względu na te nieszczęsne uszy. 

Teraz znacznie łatwiej wyszukać dobrego specjalistę, sprawdzić i porównać ceny zabiegów, czy też poszerzyć swoją wiedzę w temacie otoplastyki, dzięki różnym artykułom, jak np. ten.
Uważam, że zabiegi plastyczne, to nic strasznego i jeżeli ktoś może poczuć się lepiej, dzięki korekcie nosa, uszu, czy też innym zabiegom, to wszystko jest dla ludzi. Ważne tylko aby zachować zdrowy rozsądek i nie wmawiać sobie czegoś, czego nie ma - tak jak ja to robiłam lata temu;)

Co myślicie o operacjach plastycznych?
Zdecydowalibyście się na taki zabieg? 

PROPONOWANE POSTY:

17 komentarze

  1. Ja jestem po zabiegu korekty uszu i nie żałuję :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I super! najważniejsze, że jesteś zadowolona:)

      Usuń
  2. Moja siostrzenica też miała jeszcze w liceum i ma śliczne uszka :) Nie jestem przeciwko takim zabiegom, jeśli mają nam poprawić wygląd i samopoczucie :) Tytuł wymiata! :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:D;)
      I dobrze, że się zdecydowała jeżeli źle się czuła w swojej skórze:)

      Usuń
  3. Wszystko jest dla ludzi ;) Jeśli komuś poprawi to samopoczucie - to jak najbardziej. Ja z wiekiem na pewno rozważę np. botox - nie zamierzam starzeć się z godnością ;) Taki zarcik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha bardzo możliwe, że i ja się kiedyś zdecyduję na to:D

      Usuń
  4. Mam podobne zdanie. Jeżeli ktoś potrzebuje operacji i jest zdecydowany to czemu nie? Jego życie jego sprawa - ważne, aby zachować rozsądek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ważne aby zachować rozsądek, a nie ciągle szukać czegoś do poprawy i zapędzić się w błędne koło;)

      Usuń
  5. Chirurgia plastyczna to coś fantastycznego oczywiście jeśli korzystamy z tego rozsądnie. Sama poddałam się raz takiej operacji w połączeniu z innymi chorobowymi defektami i nie żałuję. Było niby przy okazji ale efekt po był podwójnie satysfakcjonujący! Gdybym miała większe fundusze na pewno jeszcze bym z czegoś skorzystała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że udało się to zrobić "przy okazji" :)
      No i że efekt tak Cię zadowolił:)

      Usuń
  6. Jestem za takimi zabiegami- zwłaszcza, jeśli pomagają odzyskać radość z życia i samozadowolenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi od dziecka marzyła się poprawa nosa, może kiedyś się zdecyduję… ;) Nie mam nic przeciwko takim drobnym zmianom, o ile sa w ramach rozsądku i faktycznie mają komuś pomóc, zwłaszcza psychicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozmyślam nad powiększeniem trochę górnej wargi ust i zwężeniem nosa, ale chyba jakbym miała się decydować na coś, to tylko na usta, bo jednak trochę boję się takich zabiegów:D ;)

      Usuń
  8. Mam uszy, jak ta dziewczyna 'po' ma swoje lewe. Często spotykałam się z docinkami, bo elf, bo duże uszy (najlepsze jest to, że sumie dopiero w lo się to zaczęło). Nigdy nie założę kapelusza, bo musiałabym schować uszy do środka, a ciężko taki znaleźć. Jak noszę soczewki, to trochę mniej to się rzuca w oczy, ale z okularami raczej nie wiążę włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy w LO są jeszcze niedojrzali...u mnie też był problem i najlepsze jest to, że jak widzę jedną z dziewczyn, które mnie nieźle obgadywały w szkole i wymyślały różne rzeczy, to udaje, że mnie nie widzi jakbym jej kota zabiła;) niektórzy widać nigdy nie mądrzeją;)

      Usuń
  9. Ja bym sie bała ;) moj brat ma mega odstajace uszy teraz tego nie widać ale mama mowi ze jak byl dzieckiem to wygladal jak ufo ( 25 lat temu) to muszy plasterm przyklejala ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M