Artdeco NUDE Foundation 70 Vanilla Chiffon i long-wear concealer 14 soft ivory

31 lipca 2016


Piękna cera bez niedoskonałości, o jednolitym kolorycie, bez przebarwień i cieni, czy też sińców pod oczami - marzenie większości z nas. Obecnie łatwo zatuszować wszelkie niedoskonałości, bo w modzie są mocne makijaże z mocnym konturowaniem twarzy, sztucznymi rzęsami, czy też obrysowanymi ustami, aby wyglądały na większe, jednak nie każdy ma ochotę, czy też czas, nakładać tyle warstw makijażu. Większość z nas chce aby makijaż rano zajmował jak najmniej czasu, ale utrzymywał się przez wiele godzin i wyglądał perfekcyjnie. Dla takich osób marka Artdeco stworzyła nowy podkład Nude foundation oraz korektor long-wear concealer - oba kosmetyki mają być idealne do makijażu typu no makeup, czyli takiego, które ukrywa wszystko co trzeba, ale pozostaje niezauważalny.




Podkład Nude foundation, to produkt, który łączy w sobie lekką konsystencję oraz delikatnie matującą formułę, dzięki czemu jest to podkład idealny do wykonania makijażu w wersji minimal. Zmikronizowane pigmenty zapewniają równomierne rozprowadzenie podkładu oraz długotrwały makijaż, a specjalne pudry sferyczne matują skórę i zmniejszają widoczność drobnych zmarszczek. Podkład koryguje niedoskonałości cery, ale nie tworząc przy tym efektu maski. Pozwala na budowanie stopnia krycia poprzez nakładanie kolejnych warstw podkładu. 
Bardzo delikatna konsystencja sprawia, że podkład szybko się wchłania zapewniając efekt drugiej skóry. Zawiera odżywczą witaminę E, a aplikator w formie pipetki ułatwia dozowanie podkładu. 


Podkład dostępny jest w pięciu odcieniach, z czego dwa pierwsze są faktycznie dość jasne, więc nawet bladziochy powinny znaleźć wśród nich coś dla siebie. Ja mam kolor numer 70 Vanilla Chiffon, który jest drugim najjaśniejszym kolorem w gamie. Jest to piękny jasny beż z dodatkiem żółci, który idealnie mi odpowiadał. Obecnie niestety po niego nie sięgam, ponieważ jestem odrobinę opalona i najprościej w świecie jest on dla mnie za jasny, jednak jak tylko opalenizna zejdzie, na pewno znowu zacznę go używać. Podkład świetnie się rozprowadza, ładnie stapia się z cerą, wyrównuje jej koloryt, ukrywa drobne niedoskonałości, nie podkreśla moich rozszerzonych porów i, co najważniejsze, nieźle utrzymuje się na mojej mieszanej cerze. Jest on faktycznie lekki i niemal niewyczuwalny na skórze, ale w widoczny sposób poprawia wygląd cery. 
W moim przypadku najlepiej sprawdza się kiedy aplikuję go przy użyciu jajeczka, ponieważ kiedy rozcieram go palcami lubi osadzić mi się w rozszerzonych porach i podkreślić włoski na twarzy. 


Wcześniej nie używałam podkładów z pipetką, więc była to dla mnie nowość i początkowo uważałam, że nie będzie to za dobre rozwiązanie, bo co pompka, to pompka, jednak przyznaję, że z czasem się przyzwyczaiłam i nawet polubiłam takie rozwiązanie. Pipetka łapie podkład, który można zaaplikować od razu na twarz bez dotykania go palcami czy też nakładania na wierzch dłoni - dla niektórych będzie to na pewno duży plus. 


Korektor long-wear concealer, to nowy, długotrwały korektor o lekkiej konsystencji, który maskuje cienie pod oczami, zmniejsza widoczność drobnych zmarszczek oraz koryguje niedoskonałości cery, a jednocześnie zapewnia naturalny efekt makijażu. Zawiera pigmenty, które odbijają i rozpraszają światło dzięki czemu skóra wygląda zdrowo i promiennie. Nie zawiera parabenów i jest dostępny w trzech odcieniach. Najjaśniejszy to 14 Soft Ivory i o dziwo, wcale taki jasny nie jest. Mi pasuje od teraz, kiedy jestem trochę opalona, bo przy moim normalnym odcieniu skóry jest on za ciemny.
Początkowo wydawało mi się, że numer 14 to średni beż bez domieszek, ale w porównaniu do innych odcieni widać, że jest w nim trochę różu, który jednak nie świnkuje. 


Korektor ten pojawił się już w moich ulubieńcach, więc chyba nikogo nie zdziwi kiedy napiszę, że jest to naprawdę świetny produkt. 


Bardzo wydajny, o lekkiej, ale treściwej konsystencji, którą łatwo rozetrzeć i wklepać w skórę, jednak trzeba to robić sprawnie, ponieważ korektor zasycha i wtedy już nic nie da się zrobić.
Jest on bardzo trwały i świetnie sprawdza się u mnie na skórze pod oczami - maskuje moje cienie, rozświetla, długo się utrzymuje i nie wchodzi w załamania skóry. Co więcej, nie zauważyłam aby korektor powodował przesuszanie się mojej skóry w tych okolicach.
Dla mnie jest to prawdziwy hit i ten korektor polecam wam bardzo mocno - nie wiem jednak jak sprawdzi się on u osób z bardzo mocnymi i widocznymi cieniami czy też sińcami pod oczami.


Na zdjęcia produktów na twarzy przyjdzie wam trochę poczekać - aż znowu będę bladziochem;) chociaż zdjęcia korektora pewnie niebawem się pojawią.




skład podkładu Nude Foundation z Artdeco
skład korektora long-wear concealer z Artdeco

Zdjęcia podkładu na twarzy w świetle dziennym poniżej.




PROPONOWANE POSTY:

4 komentarze

  1. Zawsze poszukuję korektorów, które nie wchodzą w załamania. Kolorystyka jednak lekko za jasna jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektor mam najjaśniejszy, pozostałe dwa są już ciemniejsze, więc mogłyby Ci przypaść do gustu;)

      Usuń
  2. Nigdy nie testowałam nic od Ardeco :) ale kolor jak najbardziej na tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam w takim razie sprawdzić ofertę marki, bo mają fajne mazidła:)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M