Luźny Piątek: 10 komedii francuskich idealnych na wieczorne seanse

15 lipca 2016

źródło

Nie jest żadną tajemnicą, że najczęściej szukam filmów komediowych. Lubię romansidła, lubię filmy przygodowe i sensacyjne,  uwielbiam też fantasy, chociaż jakoś Władcy Pierścieni nie mogę obejrzeć do końca, bo jak patrzę na Froda, to od razu zaczyna mnie swędzieć ręka;)
Od pewnego czasu zapałałam miłością do francuskiego kina, a szczególnie do francuskich komedii, które może i nie są typem filmów, które powodują, że płaczemy ze śmiechu, boli nas brzuch i tarzamy się po dywanie zrywając boki, ale przyjemnie się je ogląda, są lekkie i często na twarzy pojawia się uśmiech zadowolenia, który w efekcie powoduje nowe zmarszczki mimiczne.
Przed wami lista komedii, do których często wracam i które gorąco wam polecam - kolejność przypadkowa.



1. Wyszłam za mąż, zaraz wracam (2012)
Może nie jest to do końca dzieło przypadku, że na szczycie listy znajduje się komedia, którą uwielbiam i którą obejrzałam chyba z 10 razy. Trafiłam na nią zupełnie przypadkiem i ten przypadek spowodował, że rozmiłowałam się we francuskim kinie.
Isabelle jest od wielu lat w związku. Ze swoim wybrankiem tworzą parę idealną; wydaje się, że nic nie stoi na przeszkodzie aby w końcu mogli powiedzieć sobie sakramentalne tak i postarać się o dziecko, o którym tak marzy Isabelle. Niestety, ale przeszkoda uniemożliwiająca zawarcie związku małżeńskiego jednak istnieje i jest nią klątwa, która jest w rodzinie Isabelle od pokoleń: każde pierwsze małżeństwo kończy się rozwodem i dopiero za drugim razem kobiety trafiają na swoją prawdziwą miłość. Co zatem robi Isabelle aby jej prawdziwa miłość przetrwała i miała finał przed ołtarzem? bierze szybki ślub i szybki rozwód...jednak z rozwodem tak łatwo nie idzie;)
Wiele osób może twierdzić, że główna bohaterka zachowuje się jak typowa zołza i nie twierdzę, że tak nie jest, jednak happy end mamy, a po drodze jest też masa zabawnych przygód.
W Wyszłam za mąż, zaraz wracam mamy Diane Kruger, która w filmie Troja nie za bardzo mnie "uwiodła", ale tutaj bardzo mi się podoba, podobnie zresztą jak genialny Dany Boon.



2. Mikołajek (2009)
Kto nie słyszał o Mikołajku? Jest to dziecko z milionem pomysłów, które są realizowane przez niego i bandę jego kolegów. 
Kiedy Mikołajek podsłuchuję rozmowę rodziców, dowiaduje się, że niebawem w życiu ich wszystkich zajdą znaczące zmiany - on będzie miał rodzeństwo, a jego rodzice kolejne dziecko do kochania i tu pojawia się problem. Może będą oni chcieli wywieźć Mikołajka do lasu i tam go porzucić jak Tomcia Palucha? Dlatego właśnie Mikołajek postanawia działać nim będzie za późno!




3. Miłość. Nie przeszkadzać (2006)
Przypadek może zmienić wiele, może odmienić nawet całe życie. Przez przypadek Irene, która pragnie wygodnego życia w bogactwach, myli biednego kelnera Jeana z bogaczem. Wspólna noc, zakochany po uszy Jean, zdrada, która wychodzi na jaw i niszczy związek Irene z milionerem, który spokojnie mógłby być jej ojcem, a może i dziadkiem, oraz kolejny przypadek, który sprawia, że Jean sam staje się utrzymankiem bogatej kobiety, a Irene uczy go, jak wykorzystać taką okazję. 
Zakończenie właściwie można przewidzieć już od początku, ale i tak przyjemnie ogląda się taki film, w którym na pozór złe decyzje i ich przykre konsekwencje, prowadzą do czegoś wyjątkowego, czegoś coś jest warte więcej niż wszystkie suknie od Chanel;)



4. Za jakie grzechy, dobry Boże? (2014)
Film, który poleciła mi koleżanka. Obejrzałam raz, potem drugi, i trzeci...i tak stał się kolejnym ulubieńcem. 
Claude i Marie mają cztery córki, trzy z nich wyszły za mąż za obcokrajowców, z czego ich rodzice nie są zadowoleni. Nadzieja na prawdziwego, francuskiego zięcia pojawia się wraz z informacją, że najmłodsza z ich latorośli zaręczyła się. Niestety okazuje się, że nadzieje były płonne, a ojciec przyszłego pana młodego jest tak samo niezadowolony z decyzji syna, jak ojciec panny młodej ze swojego przyszłego zięcia. Problemy, kłótnie, rozstania - czyli taka dawka codziennego życia. 



5. Nietykalni (2011)
Film, którego nie trzeba nikomu przedstawiać ani opisywać. Wzruszający, piękny, momentami zabawny. Do tego piękna muzyka w tle. 
Fakt, że ta historia oparta jest na faktach sprawia, że chce się go oglądać częściej, bo dzięki niemu człowiekowi wraca nadzieja, że w życiu zawsze może być lepiej, a każda osoba, która pojawia się w naszym życiu, może sprawić, że będzie ono piękniejsze. 



6. Przychodzi facet do lekarza (2014)
Kolejny film gdzie jedną z głównych ról gra Dany Boon, który tym razem wciela się w rolę hipochondryka uprzykrzającego życie swojemu lekarzowi. Czy jest coś co może mu pomóc oprócz terapii? ano jest! miłość! i to jest recepta lekarza na rozwiązanie wszystkich problemów. Niestety, ale lekarz nie przewidział jednego: upierdliwy pacjent zakochuje się w jego siostrze, więc teraz może się okazać, że hipochondryk pozostanie w życiu jego rodziny już na zawsze. 



7. Kochanego ciała nigdy dość (2012)
Nie jest to typ filmu, który powala na łopatki, ale ma w sobie to coś, co sprawia, że przyjemnie się go ogląda. 
Nina pracuje z mężem, mają firmę produkującą stroje kąpielowe. Pewnego dnia mąż Niny wręcza jej bilet na miesięczny obóz odchudzający, aby zrzuciła dodatkowe kilogramy, których zresztą nie ma, i przypominała wyglądem szczupłe modelki ze zdjęć reklamowych. Obóz okazuje się być miejscem, gdzie Nina nawiązuje nowe przyjaźnie, poznaje prawdę o swoim małżeństwie i odkrywa w sobie siłę, o jaką by się nigdy nie podejrzewała. 


8. Czyja to kochanka? (2006)
Milioner, z milionami swojej żony, bo sam nie ma nic, z którą nie chce się rozwieźć chociaż obiecuje to od dawna swojej kochane - supermodelce. Scenariusz niby oklepany, jednak film jest inny niż reszta, ponieważ milioner przyłapany ze swoją kochanką musi wymyślić plan, który pomoże mu ocalić małżeństwo. W plan zostaje uwikłana nie tylko jego kochanka, ale także parkingowy, który musi udawać, że tworzą oni szczęśliwy związek (on i kochanka, nie milioner). Nie, nie zakochują się w sobie na końcu. 



9. Przyjaciel gangstera (2002)
Ruby, to gangster, który zamiast gadać woli działać, natomiast Quentin, to niegroźny złodziejaszek. Ich drogi krzyżują się w celi więziennej na oddziale psychiatrycznym. Ruby nie jest zbyt przyjaźnie nastawiony i za wszelką cenę chce pozbyć się nowego "kolegi", który jednak niezrażony zachowaniem gangstera, wierzy, że są najlepszymi kumplami i dlatego też musi mu stale towarzyszyć. 
Trzeba przyznać, że Gerard Depardieu świetnie gra mało rozgarniętego faceta;) 



10. wasza propozycja
Wiem, że często w takich zestawieniach pojawia się Amelia (2001), jednak mi osobiście nie przypadł ten film do gustu, więc zamiast wpisywać go do listy, wolę abyście w komentarzach podali tytuł waszego ulubionego filmu. Gdyby był to film francuskiej produkcji, byłoby miło ;) 

zdjęcia plakatów filmowych ze strony filmweb.pl
Miłego weekendu! ;)

PROPONOWANE POSTY:

20 komentarze

  1. Jak dotąd znałam tylko Nietykalnych, ale teraz mam sporą bazę na wieczory :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, to cieszę się, że nie są to filmy, które wszyscy już widzieli i mogę polecić coś "nowego" ;)

      Usuń
  2. Widziałam tylko nietykalnych, świetny film.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie przepadam za francuskimi filmami, ale chętnie się skusze ;) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak już się skusisz;) ciekawa jestem czy coś Ci się spodobało:)

      Usuń
  4. Mam słabość do francuskich filmów i to nie tyko komedii ;) Uwielbiam Nietykalnych :) Ostatnio oglądałam "Za jakie grzechy dobry Boże" polecam na miejsce 10 :) świetny film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten film jest na liście pod numerem 4 ;)

      Usuń
  5. Za jakie grzechy, dobry Boże? - uwielbiam!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. O to mam pomysł na sobotni wieczór. Muszę tylko wybrać, który film obejrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać na jaki się zdecydowałaś i czy Ci się podobał;)

      Usuń
  7. Film o zięciach obcokrajowcach widziałam - niezły jest:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię od czasu do czasu oglądnąć francuską komedię. Większość z powyższych znam. Polecam "Spódnice w górę" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przewijam, przewijam, przewijam... Nie ma tu „Jeszcze dalej niż północ”? Musisz to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nietylanych uwiebiam! Jeden z moich ulubionych filmów ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedynie "kochanego ciała" nie widziałam i na pewno nadrobię zaległości ;) Polecam Ci "wiek adaline" - bomba ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nietykalni - cudowne!:D Polecam Ci "Amerykańską Kuchnię" - z Irene Jacob, o amerykańskim kucharzu, który przyjeżdża do Francji gotować u dość ekscentrycznego szefa. Oczywiście romans w tle ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nietykalni piękni ♥ teraz mam tą książkę do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oglądałam prawie wszystkie i wreszcie widzę , że nie tylko ja lubię kino francuskie ! Szczerze polecam "jeszcze dalej niż północ" i "rozumiemy się bez słów " : )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M