Ecolore - cienie mineralne 001 Vanilla Pudding, 004 Golden Rain, 006 Velvet Almond, 016 Raisin, 018 Bitter Chocolate i 024 Hello Blondie! SWATCHE

30 czerwca 2016


Niedawno pokazywałam wam pewien przepiękny, mineralny cień z Ecolore, dokładniej w  TYM poście. Dzisiaj zapoznam was z kilkoma innymi kolorami, które spodobają się fankom neutralnych odcieni: beży i brązów.
Cienie mineralne Ecolore występują w formie sypkiej, więc nie każdemu może to odpowiadać; można obawiać się osypywania i problemów przy aplikacji, jednak są to obawy trochę na wyrost, bo cienie bardzo ładnie przylegają do pędzli i łatwo się je aplikuje na powieki - ja z osypywaniem problemów nie miałam, ale przy dwóch najciemniejszych kolorach trzymam się na baczności (głównie ze względu na kolor, a nie ich formę).




Jak można domyślić się z tytułu, przedstawię wam sześć pięknot (jedną już znacie), którym na pewno warto się przyjrzeć z bliska, ponieważ są to kolory, które zawsze znajdą zastosowanie i pasują niemal wszystkim. 


Zacznę od najjaśniejszego odcienia, czyli 001 Vanilla Pudding, który na stronie opisywany jest jako jasny, satynowy, chłodny odcień beżu, który jest dobrym cieniem bazowym. Faktycznie jest to jasny, waniliowy kolor, który świetnie sprawdza się przy dziennym, delikatnym makijażu, kiedy chcemy wyrównać kolor powiek, rozświetlić je delikatnie i sprawić, że nasz makijaż nabierze świeżości. Nadaje się także do rozświetlania wewnętrznego kąciku oka oraz pod łuk brwiowy.
Ja najczęściej używam go z czarną, cieniutką kreską. 

Kolejny jasny cień, to 004 Golden Rain, który samą swoją nazwą pobudza wyobraźnię. Ten kolor opisywany jest jako ciepły, lśniący złocisto-beżowy odcień i faktycznie taki jest. Również fenomenalny na całą powiekę do dziennego makijażu. Pięknie prezentuje się szczególnie w słońcu, ponieważ widać w nim te delikatne, złote drobinki. 


Dalej jest numer 006 Velvet Almond, który jest zimnym odcieniem satynowego, beżowego cappucino z bardzo subtelnym srebrnym połyskiem. Nie ma co więcej dodawać, ponieważ opisy kolorów na stronie ecolore idealnie oddają to, co znajduje się w tych małych opakowaniach. 
Dla mnie ten odcień to właśnie takie cappucino, które na mojej skórze robi się odrobinę cieplejsze niż w opakowaniu. 

Dalej według kolejności jest 016 Raisin, który już znacie, bo pokazywałam go jakiś czas temu. Ten cień to prawdziwe cudo - satynowy, chłodny czekoladowy brąz z bardzo subtelnym złotym połyskiem. Wygląda przepięknie na powiekach i tak właściwie tworzy cały makijaż. 


Pora na dwa ostatnie kolory, czyli 018 Bitter Chocolate i 024 Hello Blondie!
Pierwszy z nich to naprawdę ciemna i gorzka czekolada. Głęboka i mocno napigmentowana. Świetnie się rozciera i łatwo się z nią pracuje, chociaż może na to nie wyglądać, ponieważ czasami takie ciemności lubią być toporne.
Ostatni cień, czyli 024 Hello Blondie! to jasny, matowy brąz, idealny do modelowania powieki - ja bym go określiła jednym słowem jako nugat.



Poniżej swatche wszystkich odcieni, zarówno w cieniu, jak i w słońcu.








Któryś odcień wpadł wam w oko?
Macie coś z Ecolore?

PROPONOWANE POSTY:

10 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. A masz od nich może bronzery i rozświetlacze? ciekawi mnie jak się prezentują:)

      Usuń
  2. 06 piękny *.* chyba sobie kupię :) 04 już mam i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za taką cenę warto:) zresztą na pewno już o tym wiesz;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Oj tak:) szczególnie te ciemne dają popalić;):D

      Usuń
  4. każdy z osobna ma coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M