Garść nowości PUPA Milano - puder Like a Doll | kolekcja Bronze Fever | rozświetlacz Luminys Baked i baza

25 maja 2016



Pamiętam jak lata temu w jednej z galerii handlowych wypatrzyłam stand marki PUPA Milano. Spodobało mi się wiele wypiekanych produktów, dostępnych w cudownych kolorach, jednak jako, że chodziłam wtedy jeszcze do szkoły i nie miałam swoich pieniędzy, nie mogłam sobie też pozwolić na zakup kosmetyku za ponad 100zł. 
Był to dodatkowo okres kiedy się nie malowałam, chociaż ciągotki do makijażu miałam, więc i tak nie było sensu wydawać większych kwot na kosmetyki kolorowe, ale, jak to bywa, markę zapamiętałam i skrycie marzyłam o jakimś pięknym różu czy rozświetlaczu.
Na szczęście z czasem wiele rzeczy się zmienia, a PUPA jest wciąż dostępna, więc ja z tego faktu korzystam i mam nadzieję, że i kogoś z was skuszę na zakup jakiejś pięknoty.




Jako posiadaczka cery mieszanej z rozszerzonymi porami przy nosie i delikatnie rozszerzonymi na czole, często sięgam po bazy pod makijaż, które mają optycznie wygładzić skórę i sprawić, że te rozszerzone pory chociaż delikatnie znikną, a cera będzie wyglądać lepiej. 
PUPA niedawno wprowadziła na rynek trzy bazy pod makijaż: profesjonalną bazę wygładzającą efekt zdrowej cery", profesjonalną bazę ultra-wygładzającą o natychmiastowym działaniu wypełniającym zmarszczki oraz profesjonalną, rozświetlającą bazę pod cienie do powiek. Ja posiadam wersję drugą, ultra-wygładzającą. Posiada ona specjalne woski silikonowe, które wtapiają się w skórę wypełniając zarówno drobne linie, jak i głębokie zmarszczki. Gęsta, siateczkowa mikrostruktura sprawia, że baza natychmiast wygładza skórę. Proteiny pszenicy tworzą ochronny film, a witamina E i olejek z wiśni regenerują i nawilżają skórę, dzięki czemu twarz wygląda na wypoczętą. Baza nie zawiera parabenów. 


Chyba już po przeczytaniu tego opisu łatwo się domyślić dlaczego baza ma delikatnie różowy odcień (dla mnie dodatkowy plus;) , ale ja ostatnio mam coś słabość do różu).


Używam jej już od jakiegoś czasu (będzie z miesiąc) i póki co mnie nie zapchała. 
Makijaż faktycznie trzyma się dłużej i też lepiej się go nakłada na twarz, a pory są mniej widoczne.  Nie wiem jednak jak się ona spisze w przypadku mocno rozszerzonych porów i głębokich zmarszczek. 


Połączenie różu i pudru brązującego z najnowszej kolekcji Bronze Fever chwyta za serce! ogromny kompakt w odcieniu złocistego beżu, ze sporym lusterkiem, a w środku piękny różowy róż i puder brązujący w odcieniu jasnej, mlecznej czekolady. 


Każdy z nich może być używany osobno, ale oczywiście można je także zmieszać ze sobą, aby wyczarować na policzkach rumieniec wyglądający jak delikatna opalenizna. 
Wyjątkowo lekka i łatwa w aplikacji formuła jest wzbogacona o pudry Soft Focus, które optycznie zmniejszają widoczność drobnych zmarszczek oraz niedoskonałości skóry. W kolekcji dostępny jest także drugi odcień różu oraz dwa rozświetlacze (marzy mi się 001 Golden Rose) i dwa odcienie brązującego podkładu w kompakcie. Jeżeli lubicie brąz, a dziewczyny ponoć lubią;)), to lećcie poszukać tej kolekcji. 



od lewej: zmieszane kolory, sam puder brązujący i sam róż

W lutym, czyli już dość dawno temu, marka PUPA wprowadziła na rynek cztery nowe odcieni pudrów sypkich Like a Doll, oraz dwa kolory pudrów rozświetlających Luminys Baked All Over. Pupa Like a Doll, to nowy, lekki puder sypki, który pozostaje niewidoczny i niewyczuwalny na twarzy. Perfekcyjnie łączy się z cerą i pozwala skórze oddychać.


Jego formuła zawiera zmikronizowane pigmenty, które sprawiają, że puder doskonale łączy się ze skórą. Zmikronizowane pigmenty nadają także piękny kolor i rozpraszają światło, a specjalne polimery gwarantują długotrwały, matowy makijaż, natomiast ekstrakt z nasion bawełny intensywnie nawilża skórę. 


Opakowanie pudru bardzo mi się podoba - eleganckie, dobrze wyprofilowane, z dużym lusterkiem i miękkim puszkiem, przy pomocy którego łatwo nałożyć produkt na twarz. 
Jak widzicie mój kolor (001 Light Beige), to jasny beż z odrobiną żółci - na zdjęciach wygląda na jaśniejszy, niż jest w rzeczywistości. 


Na koniec coś dla fanek mocnego, widocznego rozświetlenia w pięknym odcieniu złocistego, delikatnie opalonego beżu: Luminys All Over - wyjątkowa technologia Luminys pozwala na uzyskanie pudru prasowanego bez gniecenia: iskrzące perełki pozostają nienaruszone i zachowują swą naturalną połyskliwość. Proces ten polega na wypiekaniu kosmetyków w temperaturze 60 stopni przez godzinę - gwarantuje to utrzymanie część wody oraz zachowanie naturalnych właściwości składników zawartych w pudrach. 


Jak widzicie rozświetlacz składa się z czterech pasków w różnych odcieniach, co pozwala na różne kombinacje kolorystyczne lub też używanie pojedynczych kolorów czy to wąskim pędzelkiem na szczyt kości w formie rozświetlacza, czy też jako rozświetlające cienie do powiek.






Który kosmetyk wpadł wam najbardziej w oko?

PROPONOWANE POSTY:

10 komentarze

  1. Rozświetlacz jest obłędny :) Osobiście bardzo lubię markę i mam od nich kilka kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest, a jaki jest piękny w kolekcji Bronze Fever! <3

      Usuń
  2. Piękny jest ten rozświetlacz :) Ja z dzieciństwa pamiętam u cioci w łazience pokaźną kolekcję flakonów z perfumami. Zawsze chciałam mieć tak jak ona poukładane różnorodne, fikuśne buteleczki w łazience. Zostało, że mam tylko jeden, góra dwa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze musisz trochę poczekać aż pojawi więcej flakonów:) ;)?

      Usuń
  3. Rózo-brązer wygląda bosko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na twarzy prezentuje się jeszcze lepiej:)

      Usuń
  4. Jak zwykle u PUPA piękne kolorki i ładne opakowania... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakie to numer tego różu - bronzera? 002?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M