W roli głównej: L'oreal i Manhattan

17 kwietnia 2016

Można upolować kosmetyczne perełki przez internet w dobrej cenie? ano można!
Można ich także poszukać stacjonarnie chociaż jak wiemy wiele kosmetyków jest niedostępnych w drogeriach, dlatego też pozostaje poszukiwanie ich w internetowych czeluściach, co często jest bardziej opłacalne, nawet kiedy wliczymy w to koszty wysyłki.
Dzisiaj pokażę wam kosmetyki, o które wiele z was pytało kiedy wrzuciłam zdjęcia tego makijażu.


Zarówno róż, jak i szminka okazały się być produktami, które są wprost idealne na wiosnę i lato, ponieważ dają delikatny, dziewczęcy kolor, który pięknie ożywia twarz, a przy tym mają świetną jakość i niską cenę, więc czego chcieć więcej?


O pomadkach Rouge Caresse z L'oreal było głośno już jakiś czas temu; dziewczyny zachwycały się pięknymi kolorami, lekką konsystencją, efektem nawilżenia i cudnym błyskiem na ustach. Co jak co, ale L'oreal od dłuższego czasu zachwyca swoimi produktami, więc też wiele osób odnajduje wśród nich swoich ulubieńców kosmetycznych. 
U mnie takim ulubieńcem okazała się pomadka w odcieniu 303 Coral & Floral. Niby jest to koral, ale taki jasny, bardziej brzoskwiniowy niż inne odcienie tego typu, a dodatkowo środek tej szminki, to dodatkowy balsam zawierający mikroskopijne drobinki w odcieniu mocniejszego różu, które sprawiają, że odcień na ustach jest bardziej dziewczęcy, a błysk jaki otrzymujemy mocniejszy. 


Początkowo to właśnie to mnie w niej denerwowało, ale później coraz bardziej zaczęło mi się podobać - kolor niby koralowy, za którym zresztą nie do końca przepadam, ale na ustach już bardziej wpadający w ożywiający róż. 


Pomadka faktycznie świetnie nawilża i idealnie sprawdza się zarówno podczas zimy, właśnie za sprawą dobrego nawilżania, jak i obecnie podczas cieplejszej pory roku. Nie narzekam, bo nie mam na co;) 








Róż Manhattan Glowing Goddess shimmer powder w wersji Pink Paradise, to połączenie pięciu różnych kolorów: kości słoniowej, jasnego, pastelowego różu, brzoskwini, różu i mocnego różu, które po zmieszaniu dają delikatny i bardzo dziewczęcy rozświetlający róż. 






Nie będzie on widoczny na każdej skórze, jedynie na tych jasnych i bardzo jasnych, bo jest to naprawdę delikatny odcień, który nadaje twarzy tego delikatnego glow, nie przytłacza i wygląda bardzo naturalnie.


Chyba każdy w takim odcieniu będzie wyglądać dobrze i raczej ciężko sobie nim zrobić krzywdę, ponieważ, oprócz delikatnego koloru, róż posiada fajną, drobno zmieloną konsystencję, którą łatwo rozetrzeć na skórze i tym samym ciężko o smugi i plamy. 


Na koniec kolejny produkt Manhattan, X-Treme Last Eyeliner  w odcieniu 101N, czyli srebrnym. Niestety nie ma go na zdjęciach na powiekach, ponieważ użyłam go przy innym makijażu, a zdjęcia te przepadły, ale coś napisać o nim mogę, więc osoby, które lubię srebro na powiekach są proszone o uwagę. 


Eyeliner ma ładny, delikatnie metaliczny, srebrny odcień, ale nie jest to bardzo jasne srebro, takie które kojarzy się z ufo;) 



Konsystencja jest delikatna, a kredka bardzo dobrze napigmentowana, więc namalowanie kreski, to pikuś, jednak jeżeli posiadacie tłuste powieki, czy też lubią wam się odbijać eyelinery na powiekach, to niestety tu będzie problem, ponieważ kredka nie zasycha i nawet na powiekach, jakiś czas po aplikacji, wciąż jest miękka i łatwo się rozciera, a co za tym idzie, łatwo się odbija na górnych powiekach i po prostu znika. Tu mały smuteczek...ale na pocieszenie pozostaje pomadka i róż;) 
Swoje sztuki mam z ezebry, ale niestety obecnie nie widzę tam żadnego z tych kosmetyków, jednak warto zaglądać tam co jakiś czas, bo jeszcze niedawno pomadka była dostępna;) 







PROPONOWANE POSTY:

13 komentarze

  1. Muszę mieć tą pomadkę, już dawno tak mnie nie zachwycił kolor.

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój makijaż jest bardzo dziewczęcy, lekki, piękny!:) Nie miałam okazji wypróbować pomadek z Loreal, ale ten półtransparentny kolor i wykończenie przypominają mi mocno nawilżający balsam do ust, domyślam się, że jej noszenie jest bardzo komfortowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) ta szminka to właśnie taki bardziej balsam koloryzujący (według mnie) jak szminka, ale to też zależy pewnie od koloru na jaki się kto zdecyduje;)

      Usuń
  3. Co tam kosmetyki śliczna jesteś :) *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zarówno róż, jak i szminka wyglądają pięknie :) Miałam pomadkę L'Oreal z tej serii tylko w innym odcieniu i bardzo ją lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz będzie okazja żeby do niej wrócić:D w końcu w rossie -49% ;)

      Usuń
  5. Pomadka jest cudo. Mam jeden podobny odcień z Astor, ale ostatnio tak polubiłam takie jasne, koralowe odcienie, że mam ochotę na coś podobnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promocja w Rossie jest, niebawem będzie i na usta, więc może akurat coś znajdziesz ciekawego:)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M