Rimmel The Only 1 lipstick - 200 It's a Keeper, 510 Best of the Best i 800 Under my Spell

6 kwietnia 2016

Lubicie szminki? na pewno jest to świetne rozwiązanie kiedy nie macie za dużo czasu na podkreślenie oczu, a jednak chcecie aby makijaż rzucał się w oczy. Nic prostszego, wystarczy sięgnąć po szminkę w mocnym, wyrazistym kolorze i gotowe!  
Jednak nie tylko w takich sytuacjach szminki sprawdzają się idealnie; jeżeli wolicie zwracać uwagę na oczy, podkreślacie je przy pomocy ciemniejszych cieni wykonując smoky eyes lub też malując czarną, wyraźną kreskę, często usta pozostają w tle i wtedy najlepiej sprawdzają się delikatne szminki w odcieniach jasnego różu lub typowego nude. 
Zarówno te mocne kolory, jak i te delikatesy, znajdziecie wśród nowych pomadek Rimmel, The Only 1.




Pewnie większość z was widziała reklamę tej szminki i słyszała hasło, którym jest reklamowana: Zero kompromisów! 
Szminka łączy w sobie długotrwały kolor, nawilżenie, trwałość i komfort noszenia, dlatego jest jedyna w swoim rodzaju. 


Kolorów jest 15, u nas niestety brakuje dwóch więc wyboru musimy dokonać między 13 odcieniami (brakuje Naughty Nude i Oh-So Wicked).
Źle nie jest, chociaż z niedostępnych kolorów, chętnie bym przygarnęła ciemny Oh-So Wicked ukryty pod numerem 820, a większości z was na pewno spodobałby się nudziak Naughty Nude, jednak niestety pozostanie nam obejść się smakiem. 

Opakowania szminek wykonane jest z czarnego plastiku; proste, zamykane na charakterystyczny klik i posiadające obwódkę w kolorze odpowiadającym kolorowi szminki, więc jest to spore ułatwienie jeżeli posiadacie sporo szminek i ciężko wam czasami odnaleźć tę, która akurat jest potrzebna. 


Z tych 13 dostępnych odcieni, póki co, posiadam trzy kolory: 200 It's a Keeper (delikatnie brudne mauve ze srebrnym shimmerem), 510 Best of the Best (mocna czerwień) oraz 800 Under my Spell (śliwka).


Wszystkie kolory są piękne, chociaż moje serce kieruje się bardziej w stronę odcieni bez drobinek czy też tak zwanego shimmeru, bo chociaż 200 ma piękny odcień, idealny na dzień, a shimmer nie jest taki widoczny, to jednak sama świadomość, że on tam jest, trochę drażni. 
Szminki mają jakby żelową konsystencję, bardzo mocną pigmentację no i dają widoczny błysk, który po pewnym czasie znika a szminka staje się bardziej matowa. Nie jest to jednak klasyczny mat i te szminki takiego na pewno nie dadzą. 


Pigment szminki wchodzi w skórę ust, więc nawet jeżeli szminka zejdzie, a stanie się tak na pewno podczas jedzenia i picia, ponieważ ona nie zasycha, to pigment pozostanie na ustach i delikatnie zmieni ich naturalny kolor. 
Szminka świetnie nawilża, to na pewno! jej aplikacja jest bezproblemowa i przyjemna, bo sunie po ustach jak masełko
.
Mi marzy się jeszcze odcień 810 One-of-a-Kind, 300 Listen Up! oraz 120 You're All Mine, chociaż 170 Pink a Punch też wygląda świetnie na swatchach. Jestem ciekawa czy macie jakieś szminki z tej serii w swoich zbiorach? czy może planujecie jakaś kupić podczas zbliżającej się promocji w Rossmannie?



PROPONOWANE POSTY:

8 komentarze

  1. Nie mam szminek z tej serii :) Ciekawiła mnie najjaśniejsza z tych, które tu pokazałaś, ale jak zrobiłam swatcha i okazało się, że ma drobinki, to już straciłam na nią ochotę :P Muszę jeszcze raz na nią popatrzeć ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. O dziwo nie miałam nic doustnego od Rimmel ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię ich pomadki, czerwień bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten dzienny róż wygląda kusząco. Sama mam odcień peach on the beach- ma bardzo intensywny kolor. A szminka jest komfortowa na ustach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najjaśniejsza podoba mi się najbardziej. Na promocji powinnam trzymać się z daleka od szminek, bo ostatnio kupiłam sobie zapas do końca życia, znając moje możliwości zużywania szminek.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M