Nowości zakupione w październiku | promocja w Super-pharm

15 listopada 2015

Nadeszła pora na kolejny post z waszej ulubionej serii (wnioskuję tak po statystykach), czyli serii zakupowej.
W październiku trzymałam się dzielnie, nawet bardzo, ale wszystko dobiegło końca kiedy rozpoczęły się promocje w Super-pharmie na wybrane marki. 
Kupiłam to, co i tak planowałam kupić na promocji -49% w Rossmannie, ale z racji tego, że w SP mają lepsze zabezpieczenia i wiele kosmetyków jest schowanych w szufladach, to były mniejsze szanse upolowania mazideł, które były otwierane lub nawet przetestowane. 


Co więcej, zawsze to jakieś kolejne punkty na koncie LifeStyle.
Wracając jednak do zakupów, to wyliczanie swoich grzeszków zacznę od mazideł, które kupiłam na początku października, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że niebawem rozpocznie się zakupowa rozpusta. Wszystkich zainteresowanych oczywiście zapraszam do czytania i oglądania. 

Jakiś czas temu moja siostra kupiła złuszczającą maskę do stóp marki L'biotica i była zachwycona efektami. Dosłownie piała z zachwytu i stwierdziła, że koniecznie muszę wypróbować tej maski, a że mnie łatwo skusić, to uległam i kupiłam jedną sztukę w Super-pharmie. 


źródło

Pomimo tego, że było to ponad miesiąc temu, to jeszcze do tej pory jej nie użyłam, ale pewnie w tym tygodniu się to zmieni i w końcu przekonam się na własnych stopach jak ona działa. Zdjęcia zapomniałam zrobić, więc wrzucam takie znalezione w internecie. 


Jakiś czas temu marka Golden Rose wprowadziła nowy produkt do ust: matte lipstick crayon, czyli matowe kredki do ust, które zdążyły podbić już niejedno serce. Oczywiście po przeglądnięciu wielu zdjęć, przeczytaniu recenzji i obejrzeniu różnych filmików na YT, kliknęłam pięć, typowo jesiennych odcieni. Już teraz mogę wam napisać, że kredki są świetne i na pewno niebawem skuszę się na inne odcienie. Kredki mają genialną konsystencję, świetną trwałość oraz piękne kolory. 



Posiadam 02, 03, 05, 08 i 10. Wszystkie bardzo lubię (choć trzeba przyznać, że 03 jest trochę kłopotliwa), jednak ostatnio szczególnie często sięgam po jeden kolor - zgadniecie który?


Będąc kiedyś w Rossmannie, już nawet nie pamiętam po co, zauważyłam, że na promocji są szampony bez silikonu z Alterry. Przecenione były niemal przez połowę, a że szampony zawsze się przydadzą, kupiłam trzy wersje: bio-owoc granatu i bio-aloes (głębokie odżywienie i energia, szampon nawilżający), bio-morela i bio-pszenica (nadaje włosom lśniący połysk i ułatwia ich rozczesywanie) oraz biotyna i kofeina (dostarcza włosom energii i odżywia od nasady aż po końce). 



Jeden z szamponów już jest w użyciu, a właściwie to niebawem go zużyję, więc pewnie pojawi się w denku wraz z krótką recenzją. 


Jeżeli jesteśmy już przy szamponach, to wspomnę, że kupiłam drugie opakowanie suchego szamponu Batiste w wersji medium & brunette


Świetnie sprawdza się kiedy widzę, że przedziałek zaczyna się już ciut błyszczeć - wtedy wystarczy trochę suchego szamponu i jest już lepiej. Używam go jedynie wtedy kiedy muszę gdzieś nagle wyjść, a nie mam czasu myć włosów, jednak nie wyobrażam sobie używania takiego szamponu kiedy włosy nie są już pierwszej świeżości;) 


Ostatnie dwa zakupione produkty są dostępne jedynie w Super-pharmie, bo i są z marki stworzonej dla i przez SP. Chodzi o osuszacz lakieru do paznokci w sprayu (nail enamel dryer) z Life, który kosztuje niewiele, bo coś chyba ponad 7zł, a ponoć jest świetny (tak twierdzi moja siostra, która kupiła już drugie lub trzecie opakowanie). 


No, zobaczymy czy będzie z tego miłość. 


Drugim produktem jest aplikator/pędzelek do cieni. Jest to taka gąbeczka, dość twarda, ale powinna się sprawdzić przy rozcieraniu kredki na górnej lub dolnej powiece. Za pół ceny można było się skusić;)


Słynne serduszko z Makeup Revolution kusiło mnie od dłuższego czasu. Przyznaję, głównie przez ten uroczy wygląd, choć czytałam, że jakościowo jest to niezły produkt. Produkt I love makeup blushing hearts, triple baked blusher dostępy jest w kilku odcieniach i sama długo nie mogłam się zdecydować, który odcień bym chciała. Okazało się, że ktoś inny zdecydował za mnie i nie tak dawno temu, siostra sprawiła mi taką niespodziankę i upolowała dla nas po serduchu w odcieniu candy queen of hearts


Trzy cudne kolory, które dają piękny odcień po zmieszaniu. Jest uroczo, dziewczęco i rozświetlająco;) 

Teraz pora na mazidła, które kupiłam podczas promocji w Super-pharmie, która miała miejsce jakoś końcem października. 


Pierwszym kosmetykiem jaki kupiłam, jest Bourjois rouge edition aqua laque w odcieniu 06 feeling reddy. Chciałam numer 05, ale tak jakoś się zamotałam podczas sprawdzania testerów, że wzięłam jednak 06, która jest jaśniejsza jak ten niższy numerek, jednak na ustach wygląda fajnie, więc nie będę narzekać. 


Czasami takie pomyłki wychodzą nam na dobre, więc może i tym razem tak będzie. 


Jak wiecie, bardzo lubię róże creme puff blush z Max Factora. Posiadam trzy odcienie, które kupiłam w poprzedniej edycji promocji -49% w Rossmannie. Zdecydowałam się wtedy na takie spokojniejsze odcienie, w których jest więcej brązu/ beżu oraz mauve, jak typowego różu. Wydawało mi się, że pozostałe trzy kolory nie będą do mnie pasować, ale postanowiłam jednak dać im szansę i przyznaję, że dawno nie widziałam tak pięknych odcieni (wszystkich!) róży marki drogeryjnej. 



Wzięłam więc 05 lovely pink, 15 seductive pink i 30 gorgeous berries. 05 jest bardzo delikatny, ale ma w sobie wiele uroku - jasny, słodki róż, który pięknie rozświetli skórę twarzy. Jest najjaśniejszy ze wszystkich, więc u osób z ciemniejsza karnacją raczej nie będzie widoczny, ale u bladzioszków będzie dawał śliczny efekt. 15 chciałam sobie darować, bo jakoś sobie ubzdurałam, że będzie dla mnie za ciepły, ale po zeswatchowaniu koloru na dłoni obawy minęły i również on znalazł się w moim koszyku. 30 jest najciemniejsza, to piękna, fioletowa jagoda, która świetnie sprawdzi się właśnie jesienią i zimą. Do tego jakaś ciemna szminka na ustach i można ruszać w świat;) 


Ostatni zakup, to nowe kolory słynnych color tattoo od Maybelline: 91 creme de rose, 93 creme de nude, 97 vintage plum i 98 creamy beige. 



Dwa pierwsze kolory są bardzo podobne do tych, które już mam (upolowałam je na allegro i pochodzą z kolekcji, która była w USA jakiś czas temu), ale mają inną konsystencję, więc postanowiłam zgarnąć i je. 




 Oczywiście w kolejnym, a właściwie obecnym miesiącu, także skusiłam się na kilka mazideł, ale to już będzie w kolejnym poście;)

A wy coś kupiliście podczas promocji w Super-pharmie?

PROPONOWANE POSTY:

27 komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie zobaczyłabym kredki z GR i róże z Max Factor akcji :3 do jednych i drugich się przymierzam juz jakis czas, ale nadal nie wiem jaki odcien wybrac :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda mi się pokazać te cuda na twarzy/ustach:) wszystko zależy od światła;) ale kredki GR są naprawdę świetne i warto się skusić:)

      Usuń
  3. Szampony z Alterry bardzo lubię :D Kredki Crayon z GR widziałam, jedną nawet sama mam, ale chętnie zobaczyłabym i Twoje odcienie :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki masz odcień z GR?
      Te szampony świetnie pachną, ale chyba ja potrzebuję mocniejszego szamponu, bo coś włosy mi się szybciej przetłuszczają;)

      Usuń
  4. Ja po przygodzie z wymacanym wszystkim w Rossmanie nie miałam już siły na inne promocje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta w super-pharmie była przed tą w rossie:) w SP sprzedawczyni sama powiedziała, że specjalnie większość produktów chowają do szaf, a zostawiają testery, bo ludzie otwierają wszystko i później problem;) więc u nich prędzej można upolować nietykane mazidła:D

      Usuń
  5. Pomadki GR, róże MF są super, suchy szampon dla brunetek moje 2 opakowanie ale cieni z Maybelline nie trawię i marki Make Up Revolution. Bourjois aqua kupiłam dwie, świetny jest kolor 07 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, 07 dokupiłam w końcu w Rossie na promocji! :) nie mogłam się powstrzymać jakoś;)

      Usuń
  6. Używam odżywek do włosów z Alterry i jestem bardzo zadowolona :) o tych kredkach z Golden Rose słyszałam same dobre rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, dlatego w końcu się na nie zdecydowałam:)

      Usuń
  7. Bardzo lubię szampon Alterry z kofeiną, a color tattoo kupiłam na ezebrze, bo z kodem wyszedł taniej niż w R. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po ile wyszedł z kodem:)? ja w SP kupiłam za 12zł za sztukę:) no i koszty przesyłki odpadły;)
      Nie drażni Cię zapach tego szamponu z kofeiną? ja już wytrzymać nie mogę czasami;)

      Usuń
    2. 12 zł? :o Co to za genialna promocja? Miałam ochotę na jeden z jasnych odcieni - będą idealne jako baza pod cienie. Stosuję tak permanent taupe i jestem zachwycona.

      Usuń
    3. 27-28.10 była w super-pharmie promocja -50% na wybrane marki, pozniej na produktu do makijazu oczu i takie tam inne, i wlasnie wtedy polowalam na te cuda;)

      Usuń
  8. Świetne zakupy!
    Róże MF i cienie CT bym mogła mieć, ale póki co.. ban

    OdpowiedzUsuń
  9. Też niedawno skusiłam się na szampon Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Matowe kredki do ust z GR są bardzo kuszące:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Obkupiłaś się i to na prawdę bardzo :D Z MUR mam serduszko rozświetlające i bardzo lubię efekt, jaki daje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jeszcze w listopadzie coś przybyło; ) w końcu promocja w Rossie była od 02 listopada:D

      Usuń
  12. Uwielbiam moją pomadkę GR w kredce! Mam odcień 8 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 08 jest świetna! Taki inny kolor:) ale bardzo twarzowy;)

      Usuń
  13. W moim Rossmannie nie było już ładnych odcieni cieni Maybelline i żadnego nie kupiłam. ;( A pomadki GR są genialne, szczególnie pod względem kolorów. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja kupowałam swoje w SP:) bałam się właśnie, że w Rossie będą wykupione lub zmacane;)

      Usuń
  14. Niestety, nie po drodze mi do SuperPharm i rzadko korzystam z ich promocji. Z Twoich nowości znam tylko szampon z Alterry z kofeiną - u mnie sprawdził się dobrze, szkoda że nie przyuważyłam, że jest w tak fajnej promocji, bo na pewno wypróbowałabym inne wersje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M