Nowa Kolekcja Artdeco: Mariusz Przybylski dla Artdeco

2 października 2015

Po raz pierwszy polski projektant wziął udział w tworzeniu kolekcji kosmetyków kolorowych dla marki Artdeco, którą zapewne większość z was kojarzy, ponieważ w swojej ofercie posiada kilka kultowych kosmetyków, jak choćby baza pod cienie, kamuflaż do twarzy czy też puder fixujący. 


Mariusz Przybylski wybrał nie tylko kolory dla tej kolekcji, ale także stworzył przepiękną, limitowaną kasetkę magnetyczną, którą zdobi motyw piór. O ile na zdjęciach kasetka prezentuje się świetnie, to na żywo wygląda o wiele lepiej i naprawdę cieszy oczy. 
Jeżeli ktoś z was lubi cienie tej marki lub po prostu jest zainteresowany jak prezentują się te nowości, to zapraszam do dalszej części postu. 


Nie wiem jak jest w innych Douglasach, ale u mnie najnowsza kolekcja Artdeco wystawiona jest w zupełnie innym miejscu niż cały stand tej marki, więc trochę zajęło mi jego odnalezienie. 
W skład całej kolekcji zaprojektowanej przez Mariusza Przybylskiego wchodzą: 
- dwie pomadki lip passion, numery 27 i 39
- paletka magnetyczna 
- róż do policzków numer 29
- pięć cieni do powiek (508, 544, 514, 205 i 80)
- vinyl effect eyeliner
- dwie kredki do oczu soft eye liner waterproof (90 Deep Brown Violet i 40 Mercury Blue)
- kredka do ust soft lip liner numer 76


W kolekcji dominują stonowane kolory, które sprawdzą się zarówno przy delikatnym, dziennym makijażu, jak i podczas czegoś mocniejszego, jednak osoby, które lubią naprawdę mocne odcienie na powiekach, nie będą raczej zadowolone, ponieważ nie da się tymi cieniami wyczarować bardzo intensywnego makijażu.
Mnie osobiście cienie zachwyciły na tyle, że polazłam do Douglasa sprawdzić inne odcienie (miałam 508, 514 i 544) i dokupiłam jeden z nich, ponieważ prezentuje się świetnie i jest to odcień, którego nie widziałam w ofercie żadnej innej marki (chodzi mi o odcień 205). 

Ja jestem bardzo na tak, nie tylko ze względu na piękne kolory, które są bardzo "moje" ponieważ najbardziej lubię właśnie takie stonowane kolory, ale także ze względu na konsystencję i trwałość poszczególnych mazideł. 


Cienie mają bardzo miękką konsystencję i są świetnie napigmentowane, a przy tym nie pylą się i bardzo łatwo je rozetrzeć. 508, 514 oraz 544 są cieniami matowymi w chłodnych odcieniach, które świetnie sprawdzają się przy smoky, natomiast 205 to cień, który wygląda inaczej w opakowaniu, a zupełnie inaczej na powiece. U mnie wychodzi jak taki taupe z dodatkiem oberżyny, ale z kolei na swatchach wygląda jak szarość, więc w sumie to sama nie wiem jak go opisać;) 









Róż jest bardzo delikatny. Świetnie sprawdzi się u osób z jasną i bardzo jasną karnacją, zwłaszcza jeżeli szukacie czegoś rozświetlającego bowiem róż ten nie jest matowy, a daje taki jednolity, chłodny połysk. Konsystencja jest podobna do tej w cieniach, czyli jest miękka i taka jakby puszysta. Taki cukierkowy róż, który na skórze wychodzi jaśniejszy i chłodniejszy. 




Konturówka do ust jest w odcieniu takiego ciemniejszego, przybrudzonego różu z małym dodatkiem czerwieni i jest to kolor trochę cieplejszy od reszta. Trwałość świetna, konsystencja miękka, więc spokojnie można ją aplikować na całe usta jako pomadka. Na zdjęciach możecie zobaczyć, że wraz z eyelinerem jest bardzo trwała i ciężko mi było ją usunąć nawet podczas porządnego pocierania chusteczką o dłoń. 


Lip Passion w odcieniu 27 wygląda jak kawa z mlekiem z odrobiną brudnego różu, jednak na ustach odcień wychodzi bardziej różowo i tak też wyszła na zdjęciach. Szminka ma niesamowicie kremową konsystencję, nadaje ustom ładny, ale wciąż naturalny odcień i porządnie je nabłyszcza oraz nawilża. Opakowanie również na plus, czarne, proste, klasyczne. 




Na koniec kosmetyk, który jest nie do zdarcia: vinyl eye liner o głębokim, czarnym odcieniu, którego trwałość powala. Będzie idealny dla osób, które uwielbiają czarne kreski na powiekach, ale mają problem z ich trwałością ;)


Na koniec swatche wszystkich piękności opisanych i pokazanych powyżej. Od lewej róż, szminka, konturówka do ust, eyeliner, cień 544, następnie 514 i powyżej 508. Na końcu macie ostatnią zdobycz, cień 208. 








Wpadło wam coś w oko:)?

PROPONOWANE POSTY:

15 komentarze

  1. Ta kolekcja szalenie mi się podoba, na tyle, że jest na mojej jesiennej wishliście :) Twoja prezentacja tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że muszę ją mieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz takie kolory, to polecam:) cienie są teraz baaardzo często w użytku, bo łatwo i przyjemnie się nimi maluje:)

      Usuń
  2. Udana kolekcja. Muszę przyznać. że kolorystycznie bardzo wysmakowana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo spodobał mi się design tej palety :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Paleta jest śliczna <3 kolorki cieni zupełnie nie moje, wolę coś bardziej zdecydowanego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszędzie pełno tego Przybylskiego- to projektował kosmetyki dla Tołpy, teraz dla Artdeco... Chociaż ta paletka magnetyczna bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie wiedziałam, że on też dla Tołpy projektował:) o artdeco faktycznie teraz sporo informacji;)

      Usuń
  6. Też ostatnio pisałam o tej kolekcji - uważam, że jest cudowna. Bardzo podoba mi się kompakt, to jeden z ładniejszych, jakie w ogóle w życiu widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. steady once the info, hopefully this info can be useful for everyone who membacanya.oh yes yes do not forget to visit my blog ...!
    OBAT TAHAN LAMA DIATAS RANJANG
    OBAT PATAH TULANG
    OBAT KUAT TAHAN LAMA BERHUBUNGAN SEKUAL
    AWALUDIN
    OBAT PARU-PARU BOLONG

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się ta kolekcja:) super post

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M