Make-Up Atelier Paris 5 eyeshadows palette T22 Marron Naturel

26 października 2015

Make-Up Atelier Paris, to marka, o której pewnie wiele z was słyszało.
Ja się na nią "natknęłam" na wizażu, gdzie dziewczyny rozpisywały się o zaletach cieni do powiek, podkładów oraz baz pod makijaż, jednak trochę czasu minęło zanim moja przygoda z MAP na dobre się rozpoczęła.


Najpierw podczas zakupów grupowych skusiłam się na odlewkę bazy pod podkład, później drogą wymianki zdobyłam paletkę cieni do powiek w wersji T20 i choć kolory nie do końca trafiły w mój gust, to już konsystencja cieni, ich jakość oraz pigmentacja, podbiły moje serce i to właśnie od tego momentu zaczęłam rozglądać się za kolejną paletką, która byłaby już lepiej dobrana kolorystycznie - właśnie taka jest T22, czyli Marron Naturel.  




T22 Marron Naturel, to paletka pięciu, neutralnych cieni, które powinny pasować wielu osobom. 
Najjaśniejszy cień jest w odcieniu kremu, później jest jasny beż z dodatkiem brzoskwini, opalony beż, czekoladowy brąz i ciemny brąz z domieszką grafitu.
Najbardziej napigmentowane są oczywiście dwa najciemniejsze cienie, które także mają najbardziej miękką konsystencję, taką prawie maślaną.
Jaśniejsze cienie są ciut twardsze, ale ich pigmentacja jest także bardzo dobra (najjaśniejszy cień jest najsłabszy, ale oprócz minusów, ma to oczywiście swoje plusy).
Wszystkie kolory mają satynowe wykończenie - jaśniejsze nawet mocniej widoczne, więc nie jest to taki płaski, sztuczny mat. 


Kolory świetnie łączą się ze sobą, więc z łatwością można zrobić delikatny, dzienny makijaż, jak i wieczorowy - jedynie pięć cieni, ale w różnych odcieniach, które świetnie przechodzą między sobą i widać na powiece różnicę w ich odcieniach, a to ważne, bo w końcu na rynku jest wiele paletek, w których kolory niby są inne, ale na powiekach tego już nie widać i zamiast 5, czy też 6 kolorów, w rzeczywistości są tylko 2 - najjaśniejszy i najciemniejszy.  




Świetnie pracuje się tymi cieniami: łatwo je nałożyć oraz rozetrzeć, chociaż osoby, które nie mają wprawy w makijażowych bojach, muszą uważać na dwa najciemniejsze kolory, bo można sobie zrobić kuku przy tej ich mocnej pigmentacji. 

Cienie zawsze (i wszystkie) nakładam na bazę lub też kremowe cienie (jak np. color tattoo) i na tych produktach MAP trzymają się pięknie cały dzień.  


Ogólnie mogę napisać, że paletka jest bardzo, bardzo dobra. Kolory piękne, jakość świetna, pigmentacja również. Cena dość wysoka, ale jeżeli ktoś nie potrzebuje wielu kolorów, a lubi takie brązy, to można się skusić;) 
Paletka, tak jak i inne produkty Make-Up Atelier Paris, do kupienia w sklepie lady makeup
Zdjęcia robione były w różnym świetle. 
Nie pytajcie co to mam przy linii włosów, bo sama nie wiem ;) coś aparat zaszalał. 
Na swatchach cienie są jedynie "delikatnie" miznięte - środkowy cień słabo widoczny, bo niestety moja skóra jeszcze jest delikatnie opalona;) 

*PR sample








Jak wam się podoba wersja Marron Naturel?

PROPONOWANE POSTY:

20 komentarze

  1. Powiem szczerze, że kolorki przypadły mi do gustu. :) Gdy przychodzi jesień przestawiam się właśnie na takie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie nie moje kolorki, chociaż wiem, że naturalne odcienie mają ogromną rzeszę zwolenniczek - ja stawiam na żywsze barwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę:)! to Ty moje przeciwieństwo;)

      Usuń
  3. Ładna :) Ze względu na swoje zalety nada się zarówno do makijażu profesjonalnego, tym bardziej że trafia w barwy jak najbardziej ślubne, ale też dla osób, które cenią jakość, a na co dzień niewiele się malują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda:) na ślubny makijaż będzie idealna:) oczywiście jeżeli Panna Młoda lubi takie kolory;)

      Usuń
  4. Wspaniałe matowe cienie,kolorystyka taka jaką lubię.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ładne, idealne do dziennego makijażu

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze nic z MAP, ale wiesz... neutralnych cieni nigdy za wiele ;) Szczególnie o tak uniwersalnym wykończeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym:D! neutralnych cieni nigdy za wiele;)

      Usuń
  7. Tej firmy nie znam, ale kolorystyka, którą wybrałaś idealnie wpisuje się w moje ulubione klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajna pigmentacja :) ja lubię takie bezpieczne kolorki na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także:) zawsze później można poszaleć z różem czy ze szminką;p

      Usuń
  9. W pierwszej chwili myślałam, że to Lolita Marca Jacobsa;). Teraz myślę, że to jej tańsza siostra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe:) z tym, że ta chyba jest jednak lepiej napigmentowana:)

      Usuń
  10. Myślę, że te kolory mogłyby mi pasować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobrze dobrane odcienie, takie na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawią mnie te paletki :D chyba muszę je do kufra wrzucić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja kilka tygodni przeglądałam paletki Make up Atelier Paris i najbardziej spodobała mi się wersja fioletowa, bodajże T09. Lubiłam też ich wodoodporny podkład.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M