BeGlossy by Hebe

26 lipca 2015

Wiem, że pewnie większość z was widziała już zawartość pudełka z beglossy, które powstało ze współpracy ze znaną drogerią Hebe, ale nie mogę się powstrzymać przed wrzuceniem zdjęć i napisania kilku słów od siebie. 


Od razu uprzedzam, że zdjęcie, na którym są widoczne kolczyki, było robione telefonem na mój Instagram. Biedne sówki musiały przejść małą naprawę, a dokładnie jedna sówka, ponieważ wypadło jej oczko, więc koniecznie trzeba było wziąć klej w ręce i to naprawić. Naprawa się oczywiście udała, ale sowy położyłam gdzieś w bezpiecznym miejscu i o nich zapomniałam, stąd zdjęcie z insta.
Przechodząc jednak do zawartości całego pudełka, to w środku znajduje się sześć produktów oraz kolczyki z Cat&Cat, które mogą trafić się w różnych kształtach. Mnie trafiły się wspomniane wyżej sowy i już to spowodowało, że byłam zadowolona z pudełka, bo sowy uwielbiam i od prawie dwóch lat męczy mnie żeby ozdobić swoje ciało właśnie taką sówką, więc jak widzicie, moja miłość jest ogromna. 






Z kosmetyków kolorowych trafił się tylko jeden, ale za to bardzo przyjemny: Szminka do ust GOSH velvet touch lipstick (produkt pełnowymiarowy). Do mnie trafił odcień 151 Lady Luck i mam z nim mały problem. 


W opakowaniu jest piękny, na ustach zmienia się u mnie w koral połączony z brzoskwinią i średnio mi on pasuje, ale jak tylko moja twarz nabiera delikatnej opalenizny, wygląda znacznie lepiej i świetnie podkreśla nawet taką delikatną opaleniznę. 


Konsystencja jest bardzo przyjemna (mam z tej serii jeszcze dwie szminki), miękka i sunie po ustach jak marzenie.


W pudełku znajdują się dwa produkty pełnowymiarowe do pielęgnacji stóp: Purederm Botanical Choice, plastry na zniszczone pięty "jojoba" oraz She Foot serum regeneracyjne + she (50ml). 


Produkt Puredermy, to cztery plastry, nasączone olejkiem jojoba, które stanowią intensywną ziołową terapię odżywczą, która ma nawilżyć, ukoić i chronić popękaną, suchą, zrogowaciałą skórę pięt. 
Nie używałam wcześniej tego typu produktów, więc z ciekawością je przetestuję i przekonam się na własnej skórze, czy jest sens spoglądać w stronę takich wynalazków, czy lepiej pozostać wierną klasyce. 


Kolejnym produktem do stóp jest kosmetyk marki She Foot, serum regeneracyjne + shea (50ml). 
Serum ponoć regeneruje zniszczone i popękane miejsca na stopach. 


Następnie znowu dwa produkty do tego samego, tym razem do włosów: Phyto Paris phytokeratine (miniatura), oraz Prosalon argan oil hair mask (także miniatura). 


Z obecności Phyto w pudełku bardzo się cieszę, ponieważ czytałam o tej maseczce wiele dobrego, ale jakoś nie mogłam zebrać się aby ją kupić (może dlatego, że kosztuje dość dużo). Jest to ultra-regenerująca maska z roślinną keratyną, przeznaczoną do włosów osłabionych i uszkodzonych. Ma przywracać objętość, blask i elastyczność nawet najbardziej zniszczonym i uszkodzonym włosom.


Prosalon argan oil hair mask, jest to maska z dobrze znanym wszystkim olejkiem arganowym. Nadaje się do wszystkich rodzajów włosów, w szczególności do zniszczonych, suchych i szorstkich. Przywraca włosom siłę i witalność oraz nadaje niepowtarzalną gładkość i połysk. 



Na koniec jedyny produkt do pielęgnacji twarzy, czyli krem Bandi exclusive 35+ energetyzujący multiaktywny koktajl.
Jest to skoncentrowany, profesjonalny preparat polecany dla kobiet prowadzących aktywny, mało regularny tryb życia, narażonych na szkodliwy wpływ toksyn, zanieczyszczeń środowiska i na przyśpieszone starzenie się skóry. Pojemność tego kremu wynosi 30ml
W pudełku znajdowała się także karta hebe, dla osób, które może jeszcze takowej nie mają;)

Ogólnie pudełko mi się podoba i prawie wszystkie zawarte w nim produkty są dla mnie nowością (prawie, bo szminki Gosha z tej serii mam, ale w innych kolorach), więc chętnie je przetestuję. Uważam jednak, że nie ma sensu wkładać do takich pudełek po dwa produkty, które stosujemy na te same partie ciała: zamiast maski do włosów z olejkiem arganowym, wolałabym znaleźć w pudełku peeling do ciała czy też masło do ciała, a zamiast preparatu do stóp, kolorowy, letni eyeliner lub tusz do rzęs. 

Jak wam się podoba zawartość tego pudełka?

PROPONOWANE POSTY:

15 komentarze

  1. Wow nie wiedziałam że hebe też ma pudełeczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beglossy stworzyło jedno pudełko z Hebe, tak na "stałe", to Hebe nie ma żadnych pudełek:)

      Usuń
  2. Zawartość całkiem całkiem :D Bardzo ciekawi mnie produkt z phyto i czekam na opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Napisałam już raz, napisze ponownie - jedynie szminka z zawartości całego pudełka wpadła mi w oko... Reszta bez 'polotu' :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Z całej zawartości tylko szminka mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam zamiar zamówić sobie właśnie za niedługo jakieś pudełko :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem udane pudełko, szminka ma ciekawy odcień, ale nie każdemu będzie on pasował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcień bardzo ładny, to fakt, ale właśnie już na ustach niekoniecznie może fajnie wyglądać;) mi pasuje jedynie jak jestem delikatnie opalona, bo przy mojej jasnej skórze wygląda źle;)

      Usuń
  7. Dla mnie to pudełko było mocno średnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogło być lepiej, chociaż widziałam i tak gorsze pudełka:) ale mnie pudełka nie kuszą i raczej nie zdecyduje się zakup innych, bo wolę wydać pieniądze na coś innego;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M