Zakupowo: kosmetyki kupione w kwietniu

19 maja 2015

Podsumowanie zakupów dokonanych w kwietniu będzie się trochę ciągnęło, bo
i sporo się tego nazbierała. 

Coś mi się wydaje, że w maju może być tego równie dużo.
Za prawie wszystko winię promocje, które w kwietniu były chyba wszędzie. Natura, Hebe, Super-Pharm i Rossmann. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym jednak nie uległa i nie skorzystała z którejś z nich, więc nic dziwnego, że nagle nazbierało się tyle nowych mazideł.


Najwięcej poszalałam w Rossmannie, zwłaszcza podczas ostatniej części promocji -49%, która dotyczyła produktów do ust oraz lakierów do paznokci. 
Obecna pora roku spowodowała, że oprócz nieśmiertelnej czerwieni na ustach, chciałam dorwać coś żywego, wesołego i rzucającego się w oczy. 
Jednak musicie trochę poczekać na prezentację tych piękności, ponieważ pokażę je w innym poście, bo w końcu nie zostały one zakupione w kwietniu, a tego miesiąca dotyczy ten post. 




Zanim jednak rozpoczęły się te wszystkie promocje, nawet zanim w świat ruszyły pogłoski, że coś takiego będzie miało miejsce, kupiłam kilka nowości z Essence w Hebe oraz parę rzeczy na allegro.



Jakiś czas temu z Essence pojawiła się nowa edycja limitowana o nazwie I Love Nude, której kolory przypadły do gustu fankom brązów, beżów i nudziaków. Na szczęście kosmetyki z tej LE trafiły do regularnej sprzedaży i mają swoje stałe miejsce w szafach tej marki. Z tego co widziałam, najbardziej rozchwytywany jest cień 03 Creme Brulee (szukałam go dla siostry i był prawie wszędzie wyprzedany) i wcale się temu nie dziwię, bo ma piękny kolor i daje wspaniały efekt także na kościach policzkowych. 



Wszystkie zakupione przeze mnie cienie (kupiłam 5 z 6 dostępnych odcieni - 01 vanilla sugar, 02 cake pop, 03 creme brulee, 05 my favorite tauping i 06 coffee bean ) oraz szminki z serii Nude (2 z 5 dostępnych - 02 porcelain doll i 03 come naturally) pokazywałam TU, więc jeżeli ktoś chce zobaczyć jak wyglądają na skórze, to zapraszam. Cienie kosztują 10,99zł, szminki 9,99zł. 
Na allegro przeglądałam za to aukcje w poszukiwaniu kolejnych, niedostępnych w Polsce odcieni Color Tattoo z Maybelline




Udało mi się upolować dwa limitowane odcienie: 250 Nude Pink (delikatnie opalony beż z odrobiną różu) i 255 Just Beige (beż z dużą domieszką żółci). 



U tego samego sprzedawcy wypatrzyłam również piękną szminkę L'oreal colour riche caresse lipstick w odcieniu 184 merino mauve (cudne, jasne mauve). 



Przez internet kupiłam jeszcze kolejne Essiaki: urban jungle (piękny krem), cocktail bling (mix szarego i niebieskiego), merino cool (ciemny fiolet z dodatkiem brązu) i bangle jangle (piękna, chłodna lilia z dodatkiem szarości, którą na paznokciach pokazywałam TU). 



Kupiłam również lakier Inglota, nr 948 (fioletowa jagoda z niebieskim dodatkiem).
Na tym zakończyły się moje zakupy przez internet, a rozpoczęły te w drogeriach. Jeden z pierwszych zakupów był dokonany w Rossmannie jeszcze przed promocjami. Kupiłam dwa eyelinery z lovely w prawdziwie wiosennych kolorach oraz lakier do paznokci. 
Lovely butterfly liner nr 3, to przepiękny błękit, a pod nr 2 kryje się jasna, trawiasta zieleń. Do linera nr 3 dobrałam sobie lakier tej samej marki z serii pastel pepper nr 2 (taki błękit z czarnymi, matowymi drobinkami). Wykorzystałam także kupon -40% na nail tek w Super-Pharm. 



Miałam kupić kolejne opakowanie odżywki nail tek II, ale ostatecznie wybrałam nail tek xtra, która kosztowała mnie jakoś 11-13zł. Na tym miały zakończyć się moje zakupy na ten kwietniowy miesiąc, ale gruchnęła wieść o promocji i wszystkie plany szlag trafił. Na blogach zaczęły tworzyć się listy, dziewczyny kusiły nowościami różnych marek i takim oto sposobem uległam pokusie na wiele kosmetyków, których pierwotnie nie planowałam kupować. 

W Drogeriach Natura była promocja -40%, która obowiązywała przy zakupie min. 2 kosmetyków. Czytałam, że były problemy przy zakupie Essence i Catrice, ponieważ ceny kosmetyków tych marek zostały zawyżone, a później obie marki zostały chyba nawet wykluczone z tej promocji.



Wracając jednak do moich zakupów, to w Naturze kupiłam jedynie nową, ciemniejszą wersję pudru do konturowania KOBO matt bronzing & contouring powder w kolorze 311 nubian desert (ciemny, chłodny brąz). 



Jednak z racji tego, że promocja obowiązywała przy zakupie minimum dwóch kosmetyków, dobrałam do niego krem BB z kwasem salicylowym polecany przez Mamibecię oraz Agnieszkę; Maybelline dream pure BB 8 in 1 do skóry tłustej, w odcieniu light. Już zdążyłam go kilka razy użyć; konsystencję ma fajną, ładnie wygląda na twarzy, chociaż dla mnie mógłby mieć trochę bardziej żółty kolor, bo jest to jednak taki neutralny odcień, niby beż, ale z malutkim dodatkiem różu, który na szczęście mnie nie świnkuje

Teraz Rossmann i zakupy dokonane podczas promocji, a dokładnie jej dwóch pierwszych części. 
Podczas I części, która obejmowała pudry, podkłady, korektory, róże i bronzery, kupiłam trzy róże Max Factora, creme puff blush



Wybrałam 25 alluring rose (średni brąz z malutkim dodatkiem brzoskwini), 10 nude mauve (mieszanka opalonego beżu z mauve) oraz 20 lavish mauve (chłodne mauve - taki fioletoróż). Obecnie sięgam głównie po nude mauve i już powoli się w nim zakochuję, bo daje piękny efekt, a kolor ma taki jak lubię. 



Udało mi się kupić również oba rozświetlacze z Lovely; silver highlighter oraz gold highlighter. 



Obecnie na moim FB możecie wygrać dwa rozświetlacze: słynny Wibo oraz silver z Lovely.
Opakowanie szału nie robi, ale zawartość jest niezła. 
Podczas tej promocji wróciłam do Rossmanna jeszcze dwa razy i podczas każdej z tych wycieczek coś przygarnęłam; podczas drugiej wizyty, kupiłam róż L'oreal le blush w odcieniu 105 rose dragee/rose pastel (naturalny, śliczny różyk - taki delikatnie brudny), który bardzo przypominał mi kolorem mój pierwszy róż marki Maybelline. 


Przy trzeciej wizycie kupiłam Wibo Deluxe brightener, którym wiele osób się zachwycało, więc ciekawość zwyciężyła, a także mój ukochany korektor L'oreal Lumi Magique nr 1. Upolowałam ostatnią sztukę, która niestety była odpieczętowana, ale na szczęście, korektor nie był wykręcany. 
Poza promocją kupiłam za to mydło roślinne o zapachu owocu granatu z alterry. Granat uwielbiam, a Paulina z Alter Ego pisała, że mydło świetnie oczyszcza pędzle, więc zgarnęłam jedną sztukę do koszyka. 
Podczas drugiej części promocji, która obejmowała cienie do powiek, kredeki, eyelinery i maskary, kupiłam już znacznie mniej, bo jedynie kolejny eyeliner z Lovely (butterfly liner) nr 1 (pastelowy róż), widoczny powyżej, cień/rozświetlacz w kredce tej samej marki (Lovely eyebrightener nr 1, który ma jasny, szampański kolor) oraz dwa cienie L'oreal color riche w kolorach 106 breaking nude (seria matte) i 502 quartz flame (seria lumiere). 



106 to taki klasyczny nugat, 502 to połączenie ciemnego brązu z grafitem i odrobiną khaki, bardzo ciekawy kolor. 



Na tym zakończyły się moje zakupy w Rossmannie podczas dwóch pierwszych części promocji. 
Niebawem pokażę wam post ze wszystkimi łupami z Rossmanna, tak na podsumowanie mojego szaleństwa. 
W Wispolu kupiłam jeszcze słynną, odżywczą pomadkę z peelingiem z Sylveco

Na koniec trzy kosmetyki, których nie kupiłam, a otrzymałam. Rozświetlacz Lovely lights on me baked illuminating powder dostałam od Mentoski, której nie przypadł on do gustu. 



Puder wypatrzyłam już jakiś czas temu, ale negatywne opinie, które o nim przeczytałam, zniechęciły mnie do zakupu, więc cieszę się, że dzięki Justynie mogę przetestować, to kolorowe cudo (w końcu jest to połączenie piaskowego beżu, brązu, różu oraz niebieskiego). Kolor jaki otrzymuję po zmieszaniu wszystkich barw, jest bardzo zbliżony do tego, jaki daje rozświetlacz MACa w odcieniu soft&gentle, ale lovely ma jednak duże, srebrne drobinki, które trochę psują cały efekt.



Od marki Rimmel otrzymałam za to podkład Lasting Finish Nude w odcieniu 200 soft beige, który obecnie jest dla mnie za ciemny, ale niebawem może być idealny, bo rozpocznę sezon na samoopalacz;) oraz bazę z tej samej serii.


Tak w kosmetycznej (dokładniej zakupowo-kosmetycznej) odsłonie wyglądał kwiecień. Obecnie, z tych wszystkich kosmetyków, najczęściej sięgam właśnie po Color Tattoo w odcieniu Just Beige, cień L'oreal quartz flame oraz róż Max Factora w odcieniu nude mauve. Oczywiście korektor L'oreala cały czas gości na mojej twarzy; pojawił się również w poście dotyczącym ulubieńców - KLIK.


PROPONOWANE POSTY:

41 komentarze

  1. Chyba robiłyśmy zakupy u tego samego sprzedającego na allegro i na dodatek sprzątnęłaś mi sprzed nosa ostatnią sztukę Nude Pink :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U kogo robiłaś? w sumie tylko ten sprzedawca miał te cienie:D musiałam szybko brać, bo ostatnio zastanawiałam się tak i ktoś mi zgarnął innego tatutka z limitowanej serii;)

      Usuń
  2. Wow, ile tego;)
    nieźle się okupiłaś ;)
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale się obkupiłaś ;)
    Kuszące te zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale ogromne zakupy *.* i wszystko jest idealne ! <3 kocham lakiery essie, musze się zaopatrzyć w jakieś na lato, i myślałam o tym korektorze z loreala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektor polecam bardzo bardzo! jest świetny:)

      Usuń
  5. Pozazdrościć nowości! Bardzo przyjemny w odbiorze post. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. co to za sprzedawca na allegro?

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne są te cienie nude, akurat mam creme brulee :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam mini wersję tego podkładu z Rimmel Lasting finish i całkiem fajny jest :) Fajne nowości!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam rozświetlacz silver i bardzo mi się podoba działanie, ale błyskawicznie mi się pokruszył :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki delikates niestety:/ dlatego też nie biorę go nigdzie ze sobą w podróż, bo boję się, że zaraz by się coś z nim stało...

      Usuń
  10. sporo tego :D ja dziś właśnie kliknęłam color tattoo w odcieniu nude pink i aż się nie mogę doczekać kiedy przyjdzie, bo podobał mi się już od dawna, a Ty jakie masz spostrzeżenia ? używałaś go czy tylko just beige ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! a gdzie Ci się udało go dorwać? póki co jedynie just beige:) coś mi się wydaje, że te color tattoo są jeszcze trwalsze niż te błyszczące, dostępne u nas;)

      Usuń
    2. na allegro wczoraj były 2, ale już dzisiaj poszły :D te błyszczące uwielbiam, nawet sobie nie potrafię wyobrazić żeby te limitowane były jeszcze lepsze :)

      Usuń
    3. No to masz szczęście, że udało Ci się upolować! te limitowane znikają z prędkością światła;) mam nadzieję, że z tego będziesz też zadowolona:)

      Usuń
  11. Jejciu ile wspaniałych rzeczy, widzę moje linery Lovely

    OdpowiedzUsuń
  12. Niezłe zakupy - szczególnie podobają mi się róże Max Factor :) Bardzo mnie kusiły, ale wiedziałam, że dostanę róż na urodziny i więcej mi nie potrzeba.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, że się powstrzymałaś:) ja pewnie na kolejnej promocji upoluję inne kolory, bo naprawdę są to świetne róże:) zwłaszcza jeżeli można je ustrzelić za połowę regularnej ceny;)

      Usuń
  13. świetne nowości, miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Osobiście uważam, że róże Max Factor są genialne. Ja jestem nimi oczarowana <3
    Miłego używania! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja również. Nie spodziewałam się, że będą aż tak dobre:) miło, że marki drogeryjne wypuszczają takie perełki:)

      Usuń
  15. Pięknie poszalałaś na tych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj poszalałam;) w maju też jest szał:) mam nadzieję, że chociaż od czerwca do września będzie jednak spokój;)

      Usuń
  16. Same cudowne i wspaniałe rzeczy :) Zaszalałaś z zakupami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas takich promocji ogarnia mnie mały szał;)

      Usuń
  17. Zakupy rewelacja! Czy mogę się spodziewać w ciągu najbliższych dni recenzji eyelinerów Wibo ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, wspaniale nowosci! Ja polowalam dlugo na blekitny liner z Lovely i lipa, wyprzedane wszedzie :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Szalone zakupy :) Ja kolorówki nigdy nie kupuję dużo, bo nie idzie mi jej zużywanie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow jestem pod wrażeniem ilości :) Chowam się ze swoimi zakupami :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Oooo... czyste szalenstwo :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. O kurczę, dziewczyno, ale zaszalałaś!

    W dodatku tyle ładnych rzeczy kupiłaś. :-) Niech Ci się dobrze używa! :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. muszę koniecznie upolować te kolorki color tatoo - uwielbiam ten produkt i mam 3 kolory z naszej polskiej edycji:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M