Essie - 770 Bangle Jangle, czyli lakier, który warto kupić

6 maja 2015

Są lakiery, w których kolorach można się zakochać w ciągu sekundy. 
Ja tak miałam w przypadku odcienia Bangle Jangle, na który natrafiłam przypadkiem w internecie podczas poszukiwań zdjęć i swatchy koloru Urban Jungle. 
Na monitorze nagle ukazało się zdjęcie przepięknej, chłodnej, trochę brudnej, szarej lawendy, która od razu mi się spodobała. 
W końcu już od kilku lat znana jest moja słabość do wszelkich odcieni fioletu, wrzosów, lilii czy właśnie takich lawendowych kolorów. 



Niestety, z upolowaniem Bangle Jangle łatwo nie było, ponieważ nie mogłam go znaleźć w żadnym sklepie internetowym. Na allegro również go nie było (teraz sprawdzałam i widzę, że się pojawił), ale wytrwale przeglądałam aukcje internetowe i w końcu udało mi się go upolować.
Co prawda kupiłam sztukę z wąskim pędzelkiem, za którym nie przepadam, ale pomimo tego, nie mogłam przepuścić takiej okazji. 

Lakier ma świetną konsystencję, nie za rzadką, ani nie za gęstą, jednak jeżeli nabierze się go za dużo na ten malutkie pędzelek, to spłynie nam on po płytce na skórki, więc lepiej uważać.




Oprócz wspaniałego koloru, Bangle Jangle zachwycił mnie także kryciem, ponieważ wystarczy jedna grubsza warstwa (na zdjęciach akurat mam dwie cienkie, bo malowałam na raty) aby wszystko było pięknie pokryte, bez smug, nierówności czy prześwitów. Lakier ma kremowe wykończenie i schnie bardzo szybko, a trwałością skradnie niejedno serce (zmywam go zwykle po 6 dniach). Muszę przyznać, że polubiłam nawet ten malutki pędzelek, bo przy tej konsystencji nakłada lakier bardzo dobrze, dokładnie i sprawnie. 





Niektóre lakiery Essie są słabszej jakości; wymagają większej ilości warstw, dłużej schną, czy znikają z paznokci po dwóch dniach, ten lakier należy jednak do grupy niezwykle udanych Essiaków i warto go mieć. Serio, ciągle pieję nad nim z zachwytu! 
Jedyny mały minusik, który zauważyłam, pojawia się kiedy chcemy nałożyć drugą warstwę lakieru; zasycha on dość szybko, więc też szybko trzeba nakładać lakier, bo mogą pojawić się delikatne nierówności, ale przy sprawnej ręce raczej nie powinno być z tym problemów.



Bangle Jangle uwielbiam - kolor jest, napiszę to jeszcze!, przepiękny i do tej pory nie widziałam nic podobnego w ofercie innych marek.
Jeżeli tylko lubicie takie kolory, a wydaje mi się, że będzie pasował wszystkim, to gorąco zachęcam was do zakupu ;) 
Dla mnie to jeden z najlepszych Essiaków! 
Zdjęcia były robione w słońcu - na samym dole jest trochę ciemniejsze foto, ale to dlatego, że lakier wyszedł na zdjęciach ciut jaśniejszy niż jest w rzeczywistości i kolor jest najlepiej oddany właśnie na tym ostatnim zdjęciu.
I teraz zajadę młodzieżowo - loffciam go! ;)







Jak wam się podoba? 
Wiem, że wstawiłam sporo zdjęć, ale taki jest piękny, że nie potrafiłam się ograniczyć do kilku:P

PROPONOWANE POSTY:

26 komentarze

  1. Bardzo lubię lakiery essie,teraz jasne kolory na okres letni to super sprawa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jak skóra jest ciut opalona, to wygląda to bardzo ładnie:)

      Usuń
  2. Ale świetny!
    Muszę chyba na niego zapolować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poluj! warto! kolor piękny, a malowanie sama bajka ze względu na konsystencję:)

      Usuń
  3. Wygląda betonowo, solidny kolor :D:D. Widziałaś, że od jutra w SP Essie będą po 19,99 zł? Kusi mnie MCA, ale ostatnio coś mięta mi się nie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, ale udaję, że nie widzę:P:D zresztą u mnie te essie wyglądają strasznie:( rozwarstwione takie...aż strach brać!

      Usuń
  4. Bardzo sympatyczny kolorek, mam fioletowego essiaka ale mój jest bardziej żywy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest taki stłumiony:) dobry i na teraz i na jesień czy zimę:)

      Usuń
  5. Kolor lakieru faktycznie przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście piękny kolorek! Szukałam takiego ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie poluj! :)
      również pozdrawiam;)

      Usuń
  7. Cudny kolor. Też nie kojarzę, żebym kiedyś widziała taki w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach w ogóle go chyba nie było, bo on z jakiejś kolekcji jest, a u nas z nimi wiadomo jak jest;)

      Usuń
  8. W pierwszej chwili widziałam w nim tylko jasny popiel, ale im dłużej mu się przyglądałam, tym bardziej zaczęłam w nim widzieć fiolet, taki zgaszony fiolet z dominacją popielu. WSPANIAŁY TEN KOLOR! Na lato będzie idealny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! to taki kolor właśnie! ten popiel jest w nim dość dobrze widoczny:) wieczorem w sztucznym świetle wygląda prawie jak taki szary z domieszką fioletu:D a tu zonk;) piękny kolor!

      Usuń
  9. Aaa, i bardzo dobrze, że tyle wrzuciłaś zdjęć. Ja też ostatnio tak robię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, to dobrze, bo już się bałam, że mnie zlinczują, bo po co tyle;):D

      Usuń
  10. Piękny kolor, też takie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzoooo ładny kolor ale na wyprzedażach w rossmanie kupiłam aż 3 nowe lakiery i chyba narazie robię odwyk :D ale zapisuje go w pamięci :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepięknie wygląda na paznokciach :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękny kolor. Uwielbiam takie odcienie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M