Delia Cosmetics - kolekcja makijażowa wiosna/lato + konkurs dla was

27 maja 2015

Wprawdzie pogoda nas nie rozpieszcza, ale od pewnego czasu mamy już wiosnę, a lato zbliża się wielkimi krokami. Na ten właśnie okres, polska firma kosmetyczna, którą zapewne niektórzy dobrze znacie, Delia Cosmetics, promuje makijaż, w którym dominujące kolory, to róż i brzoskwinia. Ma być świeżo i lekko, bez zbędnych ton makijażu, które o ile na zdjęciach wyglądają dobrze, o tyle w rzeczywistości bardziej odstraszają i wyglądają jak makijaże robione specjalnie dla drag queen.
Kolekcja makijażowa na okres wiosna/lato składa się z kilku produktów, które mogą zainteresować wiele osób i cieszę się, że mogę wam je pokazać, a nawet rozdać cztery zestawy, ale o tym będzie na końcu, więc radzę czytać uważnie, aby niczego nie przeoczyć.


W kolekcji kosmetyków promowanych na ten okres jest łącznie 10 produktów w odcieniach różu lub brzoskwini. Są po dwa produkty do twarzy, błyszczyki, szminki, lakiery i cienie do powiek, więc jest w czym wybierać, a i z czego stworzyć taki wiosenny, lekki i świeży look. 
Bardzo lubię kiedy polskie marki się rozwijają, oferują coraz to ciekawsze produkty i faktycznie można wśród nich znaleźć kosmetyczne perełki (mi się to udało). 
Zdjęcia były robione w świetle dziennym oraz z lampą, więc będzie ich sporo abyście mogli dokładnie zobaczyć kolory wszystkich kosmetyków. 



Multicolor blush, czyli mozaika składająca się z trzech odcieni, które można ze sobą dowolnie mieszać i używać także jako cienie do oczu. Opakowania wykonane są z cienkiego plastiku, który może ulec uszkodzeniu, ale jeżeli nie będziemy nimi rzucać, to od otwierania i zamykania nic nie powinno się stać. Do wyboru jest odcień 01 pink (różowy) i 02 bronze (brązowy).




01 składa się z połączenia naturalnego, matowego różu, śliwkowego brązu, oraz trochę różowego beżu ze srebrnymi drobinkami. 



Najtwardszy, a tym samym najmniej napigmentowany, jest ten naturalny róż. Zarówno brąz, jak i beż, są takie przyjemnie miękkie w dotyku i mocno napigmentowane.  


Po zmieszaniu wszystkich odcieni wychodzi bardzo ładny kolor różu ze sporym dodatkiem brązu. Odcień, który nadaje rumieniec, a jednocześnie delikatnie konturuje twarz, co na pewno spodoba się osobom, które unikają typowych róży. 





Kolejna mozaika, numer 02, zawiera średni beż z odrobiną brzoskwini ze złotymi drobinkami, delikatnie opalony, matowy brązu i zaróżowioną, również matową, brzoskwinie. 



Z tej trójki z kolei najtwardsza jest brzoskwinia. Środkowy kolor jest miększy od niej, ale wciąż twardszy od najjaśniejszego koloru, który ma taką samą konsystencję jak brąz i beż z pierwszej mozaiki; miękką i świetnie napigmentowaną. Wydaje mi się, że środkowy kolor (matowy brąz) może być niezłym pudrem brązującym dla dziewczyn o jasnej karnacji. Ma taki ładny, delikatnie herbatnikowy odcień w sobie. 



Po połączeniu wszystkich odcieni, wychodzi delikatnie opalona brzoskwinia, która u mnie na policzkach wygląda ciut bardziej brązowo jak na zdjęciach. W obu mozaikach są drobinki, ale na twarzy nie są za bardzo widoczne i nie rzucają się w oczy.



Podczas aplikacji lepiej używać miękkiego pędzla, bo te o twardszym i mocniej zbitym włosiu powodują pylenie się mozaik, jednak w żaden sposób nie wpływa to na użytkowanie produktów. Bardzo łatwo je nałożyć na twarz i rozetrzeć; nie ma mowy o plamach czy smugach, więc nawet osoby nie wprawione w makijażowym boju powinny sobie spokojnie dać radę z aplikacją.



Dalej mamy cienie do powiek, które oprócz koloru, różni także wykończenie.
Numer 19, to taki ciekawy kolor. Połączenie pastelowej brzoskwini z różem. Kolor uroczy i słodki (można go w sumie używać nawet jako róż - pasowałby zwłaszcza blondynkom o jasnej cerze). 




Cień ma dość twardą konsystencję, więc trzeba go nakładać też twardszym pędzelkiem, aby kolor był dobrze widoczny.



Numer 20, to już typowo rozświetlający przyjemniaczek o miękkiej, przyjemnej w dotyku konsystencji, dobrej pigmentacji i pięknych, mikroskopijnych drobinkach, które tak ślicznie iskrzą w sztucznym świetle. Stosowałam go także jako rozświetlacz i w tym wydaniu sprawdza się również świetnie! 



Kolor w opakowaniu to taki ciemniejszy, trochę różowy beż, ale na skórze wychodzi z niego również odrobina brzoskwini i złota. Coś pięknego! niestety nie udało mi się uchwycić idealnie jego koloru na zdjęciach (ani tych migotek). 
Oba cienie łatwo nałożyć i dobrze się cieniują. 




Następnie są produkty do ust. 
Zacznę od szminek, bo to one wpadły wielu z was w oko, kiedy pokazałam wszystko na instagramie (klik). Wyróżniają się pięknymi opakowaniami, które szybko przyciągają wzrok. Wykonane są z plastiku, również dość cienkiego, ale wyglądają bardzo ładnie. Napisy się z nich nie ścierają i póki co nie zauważyłam na nich żadnych rysek. 
Z tej serii, Creamy Glam, mam dwa kolory - 103 i 107.




103 to taka koralowa, delikatnie neonowa czerwień, której się trochę obawiałam, ponieważ nie za dobrze wyglądam w odcieniach z dodatkiem koralu czy pomarańczy. Jednak ze względu na to, że jest to taki mocny, wyrazisty kolor, na ustach wygląda bardzo fajnie.





Przypuszczam, że u osób z delikatnie opaloną, lub śniadą cerą, będzie wyglądał obłędnie. Na żywo jest bardziej neonowa niż na zdjęciach.
107 to mocniejszy, żywy, delikatnie fuksjowy i chłodny róż, który bardzo mi pasuje. Oba kolory są idealne na wiosnę i lato kiedy chcemy bardziej zaszaleć z kolorem na ustach i mamy ochotę na coś żywego i trochę rzucającego się w oczy. Na zdjęciach wyszedł ciut jaśniejszy i mniej żywy, ale na żywo robi wrażenie - zresztą ktoś z was będzie mógł się o tym przekonać ;)





Szminki z serii Creamy Glam są faktycznie bardzo kremowe i dobrze napigmentowane. Bardzo dobrze się je nakłada, a podczas aplikacji czuć ich delikatnie słodki zapach. Przy większej ilości czasami delikatnie rolują się na ustach, ale wtedy wystarczy nadmiar zetrzeć lub odcisnąć na chusteczce i już po problemie. Nie używałam do nich konturówek, bo nie było takiej potrzeby. Przed ich użyciem lepiej jednak nawilżyć usta, aby nie było na nich żadnych suchych skórek, bo te szminki lubią je podkreślać.




Nie wysuszają ust i cały czas czuć tą ich kremowość, jednak kiedy zaczynają powoli znikać, resztki koloru lubią wejść w załamania ust, więc trzeba o tym pamiętać.
Kolejnymi produktami do ust są błyszczyki Starlike lipgloss w odcieniach numer 3 oraz 7 i coś czuję, że to przy nich będzie najwięcej mieszanych uczuć, bo w końcu nie każdy lubi takie wykończenie, jakie mają te kosmetyki. 




Numer 3, to ładna, ciemniejsza brzoskwinia z malutkimi iskierkami, które absolutnie nie dają perłowego efektu, ani nie są na tyle duże, żeby wyglądać jak drobiny brokatu. 





Numer 7, to jasny, rozbielony, chłodny róż, który delikatnie rozjaśnia mi usta, a to mi się bardzo podoba. Również ma te malutkie iskierki, które ładne migoczą w sztucznym świetle i słońcu. 






Błyszczyki mają klasyczne aplikatory i przyjemny, owocowy zapach, który kojarzy mi się z czymś, ale nie mogę sobie przypomnieć dokładnie z czym. 



Nie są klejące, więc osoby, które nie lubią klejuchów, będą z nich zadowolone, zwłaszcza że dają fajny efekt, takiej pięknej tafli ze ślicznymi iskrzącymi drobinkami, przyjemnie nawilżają usta i dość długo się na nich utrzymują. 


W skład kolekcji wchodzą także lakiery do paznokci, które po prostu zachwycają przepięknymi kolorami i to one są moimi absolutnymi hitami. Lakiery Coral w odcieniach K02 i K03 - oba mają w sobie, to coś i wiele osób to zauważa, bo już kilka pytało się mnie, co to za piękne lakiery mam na pazurach. 




K02 to śliczna, pastelowa brzoskwinia z brzoskwiniowym shimmerem. Obawiałam się, że nie będzie mi pasował przy mojej jasnej skórze, ale o dziwo wygląda bardzo dobrze i ostatecznie podoba mi się prawie tak samo jak K03, w którym się zakochałam, bo o ile nie przepadam za czerwienią i różem na paznokciach, tak ten, ze względu na lekko neonowy kolor, wygląda przepięknie. 
Niby jasny, niby pastelowy, ale jednak z pazurem. 




Do pełnego krycia różowej pięknoty potrzebne są dwie, ciut grubsze warstwy, do brzoskwiniowej trzy. Lakiery dobrze się nakłada, pędzelek ładnie i łatwo wszystko rozprowadza i nie ma problemu ze smugami czy nierównościami. 
Lakiery trochę długo schną, ale wystarczy wysuszacz i po sprawie. Trwałość również na plus, na zdjęciach widzicie lakiery po 4 dniach od nałożenia. Zmywam je zwykle po 6-7 kiedy zaczynają pękać, bo dzielnie się trzymają płytki. 












Spokojnie mogłabym napisać cały post, w którym się zachwycam tymi lakierami, ale nie chcę abyście pomyśleli, że oszalałam, więc musi wam wystarczyć tyle - lakiery są cudne i pewnie sama skuszę się na inne sztuki, zwłaszcza w jakiś wiosennych kolorach.
Wszystkie kosmetyki przypadły mi do gustu, najrzadziej, ze względu na kolor, który nie pasuje do mojego koloru skóry, sięgam po brzoskwiniowy błyszczyk, ale coś czuję, że będzie on wyglądał znacznie lepiej u mojej siostry lub mamy, które mają śniadą karnację. 
Zakochana za to jestem absolutnie w lakierach i jak tylko gdzieś możecie je dorwać, to polecam gorąco się im przyjrzeć. 
Na koniec jeszcze raz swatche wszystkich kosmetyków.










Abyście sami mogli przekonać się na własnej skórze (i paznokciach) jak prezentują się kolory wiosny/lata 2015 roku, wybrane przez markę Delia Cosmetics, na moim FB będzie konkurs, w którym do wygrania będą cztery zestawy kosmetyków, w których skład wchodzą właśnie mazidła, które wam zaprezentowałam. Aż cztery osoby wygrają, więc warto się zgłosić!:) 
Oczywiście wszystkie kosmetyki będą nowe i nieużywane. 


W skład zestawu nr 1 wchodzi:
błyszczyk Starlike odcień 7
pomadka Creamy Glam odcień 107
cień do powiek odcień 20
mozaika 01
lakier Coral K03

W skład zestawu nr 2 wchodzi:
błyszczyk Starlike odcień 3
pomadka Creamy Glam odcień 103
cień do powiek odcień 19
mozaika 02
lakier Coral K02

Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga http://www.dimipedia.pl/ oraz marka Delia Cosmetics
2. Fundatorem nagrody jest marka Delia Cosmetics
3. Konkurs przeprowadzany jest na zasadach określonych niniejszym regulaminem i przepisami obowiązującego prawa.
4. Konkurs przeznaczony jest dla osób, które spełnią obowiązujące wymogi, aby wziąć udział w konkursie
5. Aby wziąć udział w konkursie należy polubić stronę Dimipedia oraz stronę Delia Cosmetics na facebook'u, a także udostępnić informację o rozdaniu i odpowiedzieć na pytanie konkursowe.
6. O wygranej zwycięzca zostanie poinformowany za pośrednictwem fanepage'a strony Dimipedia na platformie Facebook
7. Zgłoszenia do niniejszego konkursu są przyjmowane od 27 maja 2015 roku, do 10 czerwca 2015 roku.  Zgłoszenia wysłane po tym terminie nie będą brane pod uwagę.
8. Wyniki rozdania zostaną ogłoszone w ciągu 7 dni od zakończenia konkursu.
9. Osoba, która wygra ma 7 dni na podanie swoich danych do wysyłki nagrody. Jeżeli w tym czasie organizator konkursu nie otrzyma takich danych, nie będzie mógł wysłać nagrody i zostanie wyłoniony nowy zwycięzca. 
10. Zamieszczając komentarz zawierający odpowiedź na pytanie konkursowe uczestnik wyraża zgodę na akceptację niniejszego regulaminu oraz na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr 133 pozycja 883).
11. Niniejszy regulamin obowiązuje od 27 maja 2015 roku.
12. Organizator zastrzega sobie możliwość wprowadzenia zmian w regulaminie w wyjątkowych sytuacjach.
13. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).


Jak wam się podobają te mazidła? wpadło wam coś w oko?

PROPONOWANE POSTY:

14 komentarze

  1. mi najbardziej spodobały się cienie i pomadki - wyglądają bardzo zachęcająco

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadki mają przepiękne kolory:) no i opakowania są bardzo ładne;)

      Usuń
  2. Róż i pomadki są boskie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się ten cień rozświetlający nr 20. Ogólnie zestaw nr 1 jest fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam do konkursu na FB:)

      Usuń
  4. Jako maniaczka różów i pomadek muszę stwierdzić z ciężkim sercem, że będzie mi się ciężko im oprzeć. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, cen nie mają strasznych więc można sobie pozwolić:D;)

      Usuń
  5. Bardzo ładna, spójna kolakcja :) Róże wyglądają naprawdę zachęcająco, ale i błyszczyki do ust mi się podobają (to nic, że sama praktycznie ich nie używam).
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne lakiery. Pomadki też ładne. W sumie wszystko ładne. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam mnóstwo kosmetyków w łazience firmy Delia, ale uważam , że bezkonkurencyjne są Wasze cienie rozświetlające i błyszczyki do ust.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne lakiery do paznokci!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne są kolory tej serii i świetne zdjęcia im zrobiłaś!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M