Jak dbam o dłonie, skórki i paznokcie ?

9 listopada 2014

Od wielu lat nie byłam w stanie ogarnąć swoich skórek, a rozdwajające się paznokcie doprowadzały mnie do szały; co udało mi się zapuścić dłuższe szpony, to musiałam je ścinać, ponieważ rozdwajały się na środku i szybko robiły się zadziorki - ten kto takie miał, wie jak potrafią denerwować. 
Rozpoczęłam bardzo nierówną walkę, która trwała i trwała, a efekty były marne. 
Próbowałam zarówno sposobów domowych, jak i wcierania różnych aptecznych olejków (w tym witaminy A+E) oraz produktów kupionych w drogerii. 
Niestety, szału nie było i ciągle pojawiały się jakieś wystające farfocle. 


Oczywiście ekspertem nie jestem, nie nakazuje nikomu zaprzestać dotychczasowej pielęgnacji i przerzucić się na "mój" sposób - po prostu opisuję co się sprawdziło u mnie, bo może komuś z was przydadzą się takie informacje i akurat któryś kosmetyk stanie się waszym ulubieńcem. 
Wszystkie z nich są łatwo dostępne i nie kosztują bardzo dużo, a na szczęście są wydajne i pięknie pachną (szczególnie krem), więc przy okazji będzie aromaterapia. 



Kiedy już miałam dać sobie spokój i pogodzić się z tym, że moje skórki nigdy nie będą wyglądały tak idealnie jak u większości osób, trafiłam na kosmetyki, które na nowy rozbudziły moją nadzieję.
Przeglądając allegro w poszukiwaniu kolejnej buteleczki z żelem do usuwania skórek Sally Hansen, trafiłam na trochę inną wersję tego preparatu, a mianowicie na Sally Hansen problem cuticle remover wit aloe vera. Kosmetyk, który ma działać tak samo jak żel, ale jest w formie kremu, a co za tym idzie, nie spływa ze skórek, nie wchłania się tak szybko i jest bardziej wydajny niż żel. Wydaje mi się też, że skórki po jego użyciu są lepiej nawilżone i już to jest ogromnym plusem. Do tego pachnie przyjemnie aloesem (bardzo delikatnie).


Krem trzymam różnie, w zależności od tego co robię, czasami 10, czasami 20 minut albo i dłużej.
Do odsuwania skórek używam patyczków z drzewa różanego (do kupienia na allegro), które z jednej strony są zakończone zaokrąglonym kopytkiem (do odsuwania skórek), a z drugiej mają ostry szpic, który świetnie sprawdza się przy opornych, malutkich skórkach, zwłaszcza tych w rogach paznokci. 
Zestaw 10 patyczków kosztuje z przesyłką około 10 złotych.


Jeżeli chodzi o skracanie paznokci, to używam do tego papierowego pilnika, kupionego już dawno temu na allegro. Jest dwustronny;z jednej strony bardziej ostry, z drugiej delikatny i właśnie ta druga strona mnie interesuje. Paznokcie piłuję/pilnikuję (którą się używa?) wykonując pociągnięcia jedynie w jedną stroną, nie przeciągam go po całej płytce w te i z powrotem. 
Czytałam także, że świetne są pilniki szklane, no ale niestety moje szybko umierały śmiercią naturalną, więc postanowiłam przerzucić się właśnie na taki. 


Po tej czynności są dwie wersje wydarzeń: albo od razu nakłam odżywcze serum do paznokci L' biotica Biovax opti cure (nie jest tłuste, szybko się wchłania i dobrze nawilża skórki, a przy tym pielęgnuje paznokcie) i wmasowuje je zarówno w paznokcie, jak i w skórki, albo, i tutaj może pojawić się sporo głosów przeciw, biorę w dłoń broni i atakuję skórki. 
Tą bronią nie są cążki, a radełko. Nie sięgam jednak po nie za każdym razem, jedynie wtedy, kiedy widzę, że odsunięte skórki zaczynają mocno odstawać od płytki paznokciowej, rzucać się w oczy i są już twarde (tj. martwe), wtedy radełko szybko pozbywa się tej skóry (dopiero po tym nakładam serum L'biotica). Nie usuwam tej skóry zaraz przy paznokciu, a jedynie ją skracam, tak aby łatwiej mi było później usunąć resztę skóry przy pomocy innych preparatów. 
Następnie na paznokcie nakładam Nail Tek II Intensive Therapy, odżywkę, do której ciągle wracam, ponieważ wciąż nie znalazłam nic lepszego. Paznokcie rosną szybciej, są twardsze i rzadziej się łamią. Można ją często upolować na promocji w Super-Pharm.


Na koniec trochę o dłoniach. 
W Rossmannie kupiłam bawełniane rękawiczki z for your beauty, do tego dokupiłam krem, kuracja parafinowa z Bielendy, który niestety u mnie kompletnie się nie sprawdził, więc przerzuciłam się na mój ukochany krem do rąk z The Secret Soap Store (obecnie męczę Passiflorę, ale to Trawa Cytrynowa jest moim absolutnym ulubieńcem).
Odrobinę kremu na dłonie, trochę na skórki, siup rękawiczki i można robić moon walk do muzyki Micheala Jacksona;) 



Na koniec obecny stan moich pazurów i skórek. Nie jest jeszcze idealnie, ale jest znacznie lepiej niż było, więc najważniejsze, że jest postęp;)


Wiem, że post nie jest odkrywczy - pewnie większość z tych mazideł znaliście, może nawet macie wszystkie z nich.
U mnie taki zestaw sprawdza się najlepiej i pewnie będę się go trzymać jak szalona, bo po tych przygodach ze skórkami, nie mam ochoty przechodzić tego po raz kolejny. 

PODPIS

PROPONOWANE POSTY:

22 komentarze

  1. U mnie też rękawiczki;) a do skórek najchętniej Sally Hansen Rehab;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to może następnym razem kupię:)

      Usuń
  2. Cześć:) Bardzo dziękuję Ci za ten post, ponieważ kondycja moich paznokci nie jest najlepsza. O ile skórki wyglądają całkiem dobrze, mimo, ze nie mam w zwyczaju ich usuwać, po prostu nie zadzierają mi się, są praktycznie niewidoczne, to dużym problemem są dla mnie rozdwajające się paznokcie. Zwłaszcza u kciuków, palców wskazujących i środkowych- co dziwne serdeczne i małe są bez zarzutu ;) Może spróbuję tej Twojej odzywki, może coś mi pomoże na te rozdwajanie, bo bardzo chciałabym je zapuścić, a tu tak samo jak Ty, zawsze muszę obcinać, bo tak się rozdwajają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc:) Z Nail Teka II warto kupić od razu cały zestaw (taką białą bazę i tę odżywkę - bazę używasz pod odżywkę;))
      Szybciej i lepiej działają w takim zestawie i może to bardziej Ci pomoże:) u mnie pazury się poprawiły, tylko z jednym mam problem, ale to chyba musiałam kiedyś macierz paznokcia uszkodzić i w tym przypadku już nic mi raczej nie pomoże;) u mnie rozdwajały się właśnie też te paznokcie, oprócz kciuka i najmniejszego;) :D

      Usuń
  3. Mogłabyś mi powiedzieć, czy krem z masłem Shea, posiada w składzie mocznik?

    Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj masz cały skład kremu:)
      http://www.spakosmetyki.pl/krem-do-rak-20-masla-shea-trawa-cytrynowa-70ml

      Usuń
  4. Krem w wersji pomarańczowej niedawno kupiłam a zainteresowało mnie też to serum z L'Biotica bo pierwszy raz je widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczową wersję też gdzieś mam:D świetne są te kremy!
      L'Biotice kupiłam w super-pharm:) tak z ciekawości;) i okazał się być to świetny zakup:)

      Usuń
  5. Mnie już od samego patrzenia na to narzędzie zbrodni do skórek przechodzą dreszcze. Nie lepiej zainwestować w dobre cążki ze stali nierdzewnej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto powiedział, że takich nie mam:P? mam, nawet dwie pary, bo kiedyś jedne zgubiłam i nagle odnalazły się jak kupiłam kolejne;) ale jednak wygodniej i szybciej jest mi tym wycinać wystające skórki jak cążkami, cążkami lepiej idzie jak są takie pojedyncze kawałki, a przy wystających skórkach na całej szerokości paznokcia radełko znacznie lepiej sobie radzi;)

      Usuń
  6. Również mam problematyczne skórki i niestety obecnie są w opłakanym stanie :( a krem TSSS też uwielbiam! Ja póki co kupuję wersję pomarańczową :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny zestaw. Skórki wolę odsuwać jak wycinać. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kremy do rąk TSSS są świetne, ja mam z zieloną herbatą. Muszę sobie sprawić takie rękawiczki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. NT IT II uwielbia, a już szczególnie z NT Foundation. Szkoda, ze ten drugi tak szybko gęstnieje.
    Trochę mnie dziwi, że patyczki kupujesz w necie, pełno takich w drogeriach czy marketach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupowałam wtedy kilka rzeczy od jednego użytkownika, więc nie opłacało mi się biegać po drogeriach tylko za patyczkami jeżeli koszty wysyłki były niezmienne niezależnie od ilości rzeczy;)

      Usuń
  10. Bardzo dobrze u mnie sprawdza się na skórki Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć:) Tisane jeszcze nie mam, ale jak kiedyś kupię, to na pewno wypróbuję i na skórki:D

      Usuń
  11. Cieszę się, że znalazłaś odpowiedni zestaw. Ja ze skórkami, na szczęście, problemów żadnych nie mam. Prawie w ogóle mi nie rosną i naprawdę bardzo rzadko muszę coś z nimi robić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Początek posta - aż sprawdziłam, czyj to blog - bo problemy identyczne jak u mnie. Na moje paznokcie nie pomógł żaden Nailtek, a niebieski żel do skórek z sally hansen u mnie nie zadziałał. Mało tego, nawet żel z Eveline, po którym miałam cudowne skórki przestał działać. Nic, a nic nie ratuje mnie od tego małego koszmaru:(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M