Podkład L'oreal Paris Infallible

4 sierpnia 2014

Jeszcze jakiś czas temu, chyba jakoś ze 2 lata wstecz, nie przepadałam za marką L'oreal, ale ponoć tylko krowa nie zmienia poglądów, a ja, mam nadzieję, krowy nie przypominam - przynajmniej wizualnie, bo z charakterem to różnie bywa. 
Podczas różnych promocji kupiłam wiele kosmetyków, które często były zachwalane na blogach i właśnie dzięki temu, moje zdanie o tej marce całkowicie się zmieniło. 
Produkty do ust, które nabyłam w ciągu ostatniego roku naprawdę robią wrażenie, podobnie jak niektóre tusze do rzęs i wspaniałe pojedyncze cienie Infallible. 


Właśnie te kosmetyki zachęciły mnie do przetestowania nowego podkładu L'oreal, bo chociaż bardzo lubię mineralne podkłady, to jednak czasami kiedy mam mniej czasu wolę sięgnąć po produkt o płynnej konsystencji. Taką lepiej i szybciej nakłada mi się na twarz, dwa ruchu i już jest lekki tynk na buźce.   



L'oreal Infallible stay fresh foundation 24h, to długotrwały podkład, który zapewnia do 24 godzin trwałości i komfortu oraz zawiera kwas hialuronowy, który nawilża skórę, więc nie musimy się martwić, że podkład wysuszy nasze lica. Ma maskować wszystkie niedoskonałości, zapobiegać błyszczeniu się skóry oraz nie powodować efektu maski, czyli taki photoshop w szklanej butelce z pompką. 
Bez wątpienia L'oreal zadbał o aspekt wizualny buteleczki, która bardzo przypadła mi do gustu. Wygląda elegancko, czcionka nie ściera się pomimo trzymania podkładu z innymi kosmetykami, zatyczka wykonana z czerwonego plastiku także dobrze się trzyma, a pompka działa bez zarzutu. Wydawać by się mogło, że taka szklana buteleczka jest ciężka i faktycznie czasami tak jest, jednak podkład L'oreal Paris nie zalicza się do tej grupy.



Ze względu na to, że nie jestem bardzo blada, ale też trochę daleko mi do śniadej karnacji, zdecydowałam się wybrać odcień 140 Golden Beige/Beige Dore, który jest drugim najjaśniejszym odcieniem wśród siedmiu dostępnych w drogeriach. 


Odcień 140 Golden Beige zalicza się do tej grupy z żółtymi tonami, chociaż wyczytałam, że niektórzy dostrzegają w nim także nutki różu. Po wyciśnięciu podkładu mamy ładny, średni beż z żółtym pigmentem, którego niestety kolor całkowicie się zmienia po kilku minutach: ciemnieje i wychodzi z niego taka pomarańczowa plama.
Konsystencja podkładu jest w miarę gęsta; nie spływa po wyciśnięciu na dłoń, ale nie jest też bardzo zbita jak np. mus. Kosmetyk łatwo rozetrzeć na skórze, zarówno palcami, jak i gąbeczką czy pędzlem, jednak najlepiej robić to właśnie palcami; wtedy podkład łatwiej rozprowadzić bo robi się bardziej płynny.
Wydaje mi się, że to jest jeden z tych kosmetyków, które nie zrobią nikomu kuku, bo nawet na szybko, podczas porannego makijażu, aplikacje przebiega bez problemu, żadnych smug czy nierówności. 


Po "zaschnięciu" na skórze, kosmetyk robi się taki wodoodporny, podkład daje prawdziwy mat, ukrywa zaczerwienienia i drobne niedoskonałości., jednak przy większych paskudnikach trzeba użyć korektora, ponieważ z takimi sobie nie radzi. 



Pod względem trwałości jest to bardzo przyzwoity produkt, bez dodatkowego upudrowania, skóra zaczyna się lekko świecić po upływie 4 godzin, natomiast z pudrem sypkim trwałość jest lepsza, cóż za odkrycie!, i zaczynam się świecić po ok 7 godzinach, co przy mojej mieszanej cerze jest bardzo dobrym wynikiem. 

Podkład nie podkreśla rozszerzonych porów, suchych skórek czy innych nierówności na skórze, a skóra faktycznie wygląda na taką gładszą. 


Producent twierdzi, że podkład nie tworzy efektu maski i ja się z nim zgadzam. Uważam, że przy takim kryciu, ciężko o podkład, który nie zrobi nam kuku, jednak w przypadku Infallible jest to możliwe, no chyba, że ktoś nałoży go sporo, to wtedy o maskę nie trudno. 

Niektórych może drażnić zapach tego kosmetyku: słodki, jakby kwiatowy. Mnie on nie przeszkadzał, ale w końcu ma inny gust. 

Do tej pory wszystko było cacy, ale pora na trzy minusy, które sprawiły, że niestety ten podkład nie został moim hitem. 
Po pierwsze, wydaje mi się, że jednak odcienie są zbyt ciemnie. Osoby, które mają bardzo bladą skórę, nawet te, które po prostu są blade, już nawet nie bardzo, mogą być rozczarowane gamą kolorystyczną tego kosmetyku. Po drugie, nawet jeżeli znajdziecie odcień idealny dla siebie, to trzeba pamiętać, że podkład może po chwili ściemnieć na skórze co spowoduje, że twarz będzie miała zupełnie inny odcień. Wyobrażacie sobie nałożyć podkład rano kiedy się spieszycie, wyjść do pracy i dopiero w przerwie zorientować się, że twarz jest ze dwa tony ciemniejsza niż szyja czy dekolt? 
Ja nakładałam biały puder sypki, ale nawet on mi nie pomógł na tyle, abym mogła wyjść z domu bez takiego uczucia, że coś jednak jest nie tak.
Po trzecie, podkład może trochę zapychać skórę, oczywiście jest to kwestia indywidualna, jednak u mnie po pewnym czasie (tak po 3 dniach) kiedy używałam tego podkładu (głównie w domu) pojawiały się drobniutkie zaskórniki. Po pewnym czasie zniknęły, później kiedy ponownie po niego sięgnęłam, znowu się pojawiły. Wydaje mi się, że jest to spowodowane tym, że kiedy podkład zasycha na skórze, tworzy właśnie taką jakby wodoodporną powłokę, która uniemożliwia skórze "oddychanie".


Poniżej macie zdjęcia, na których widać jak podkład ściemniał. 

Ostatnie zdjęcie ukazuje taki mały test - pierwsza warstwa podkładu została nałożona kilka minut wcześniej i zdążyła już zaschnąć, druga jest świeża, dopiero co nałożona - dokładnie widać różnicę między ich kolorami. 


z lampą
z lampą
światło dzienne
Ogólnie pod wieloma względami jest to bardzo dobry produkt, niestety jego największym minusem jest to, że ciemnieje po pewnym czasie na skórze, więc jeżeli macie możliwość, to nałóżcie trochę podkładu na twarz, nawet w drogerii (w końcu powinni mieć testery) i sprawdźcie czy po pewnym czasie kolor nadal wam odpowiada, czy jednak ściemniał. 

Macie/mieliście ten podkład? czytałam różne opinie i były wśród nich także opinie osób, które są zachwycone tym podkładem i nie zauważyły one żeby ciemniał on po pewnym czasie. 

PROPONOWANE POSTY:

18 komentarze

  1. Szkoda,że tak mocno się utlenił :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda:( ale nie wiem jak to jest, że u niektórych się on nie utlenia, nie wiem od czego to zależy?

      Usuń
  2. Mam ten inny z L'Oreala i również tak ciemnieje :) Pewnie nie ma różnicy w tych podkładach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda, że tak mocno ciemnieje;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ten podkład strasznie rozczarował, słabo kryje, a kolor tak jak u Ciebie robi się za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam jego starą i też był problem z utlenianiem. Szkoda, że tego nie dopracowali.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie sprawdziłby się u mnie przez to ciemnienie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. O masz, jak dobrze że wpadłam na Twoją recenzję... Szykowałam się do zakupu, strasznie bym się wkurzyła tym utlenianiem. Myślę, że za taką cenę regularną powinni to poprawić. Tak może zachowywać się podkład za 15 zł, a nie ponad 50... :/

    Uratowałaś mnie przed wtopą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się;) może za jakiś czas zaczną coś nad nim pracować i już nie będzie tego problemu:) wtedy będzie można szaleć:D

      Usuń
  8. jeszcze nigdy nie używałam tego podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. macałam go w Rossmannie i już po chwili na dłoni mocno ściemniał, szkoda, bo wykończenie dał naprawdę ładne.

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiałam się nad nim kiedyś, ale nie mogłam dobrać odcienia dla siebie - najjaśniejszy był zbyt biały, a każdy kolejny zbyt żółty niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba masz dość ciemną karnację:) dla mnie ten najjaśniejszy był za ciemny;) a normalnie zazwyczaj zawsze biorę 2 odcień od najjaśniejszego, z revlon colorstay mieszam 150 i 180 żeby mieć idealny odcień.

      Usuń
  11. Nie miałam nigdy tego podkładu. Wielka szkoda, że zmienia kolor. Ale może to tylko ten odcień?

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo podkładów ciemnieje w szczególności w kontakcie z tłustą skórą i na to trzeba zwracać uwagę przy wyborze podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam szczerze, że nie zauważyłam aby u mnie ciemniał, jako posiadaczka cery suchej bardzo go lubię z czystym sumieniem mogę polecić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M