Lakieromaniactwo w pełnej krasie : MUA, Essie i Essence

22 kwietnia 2014

Moje uwielbienie do essie, jaki widać jest, coraz większe.
Podobnie jak uwielbienie do jasnych odcieni (zwłaszcza fioletów i wrzosów), których w essie jest sporo.
Oczywiście nie zapominam o innych markach;) 



Zacznę jednak od essie, bo tych będzie najwięcej.
Ostatnio pokazywałam wam kostkę z Resort collection 2014, w której skład wchodzą cztery malutkie lakiery do paznokci. 
Mamy tutaj Cocktails & Coconuts, czyli beż z ogromną ilością srebrnych błyskotek; Find Me an Oasis, mocno rozbielony błękit; Resort Fling, delikatnie rozbielona morela (na zdjęciach wyszła pomarańczowo) i Under the Twilight, bardzo ciemna śliwka z dodatkiem granatu.
Przedstawiać ich bliżej nie będę, bo wszystko już zostało napisane - kto jest zainteresowany, niech zaglądnie TUTAJ po więcej informacji i swatche odcieni. 
Kostkę kupiłam w sklepie internetowym, ale widziałam ją także na allegro. Cenowo wszędzie wychodzi bardzo podobnie. 




W tym samym sklepie, w którym kupowałam kostkę, kliknęłam także trzy urocze maluszki z MakeUp Academy. Pod względem wyglądu trochę przypominają lakiery essie. Gdyby jeszcze pod względem jakości je przypominały, to już byłoby świetnie, ale za 5zł narzekać nie będę.
Kliknęłam takie typowo letnie odcienie, w tym pistację, która już od kilku lat cieszy się powodzeniem (Pistachio Ice Cream). Kolejny odcień to Frozen Yoghurt, który jest odrobinę rozbieloną jagodą - na paznokciach wygląda jakoś ciemniej niż w buteleczce, ale może mi się tak tylko wydaje?
Ostatni odcień to Bold Blue, czyli soczysty błękit.





W Naturze dorwałam limitkę essence, Love Letters. Najbardziej spodobały mi się lakiery do paznokci i gdyby nie to, że od kilku lat jakość lakierów w limitkach tej marki jest mocno zróżnicowana, pewnie wzięłabym wszystkie. Ostatnecznie skusiłam się na dwa odcienie: 04 Dear Peach! (mocno rozbielona, pastelowa brzoskwinia) oraz 03 Grey-headed lovebird, który jest bardzo ładnym odcieniem: błotnisty, jasny brąz z domieszką szarości.




No i pora na kolejną porcję lakierów essie.
W Hebe kupiłam Licorice, czyli smolistą czerń i Big Spender (czyli wybuchowa mieszanka fuksji z fioletem - coś pięknego). Na BS chorowałam już od dawna, ale ciągle czekałam na jakąś promocję, niestety, na próżno, więc pozostało już tylko kupić lakier za regularną cenę. 





Następnie do tego zacnego grona doszły lakiery kupione przez internet: słynna Go Ginza, czyli cudny wrzos; Under Where?, który jest rozbielonym fioletem; French Affair, czyli jasny, trochę cukierkowy róż oraz No More Film - taki chabrowy odcień. 
Cena pojedynczej sztuki przez internet to 14-15zł (nie wliczając kosztów przesyłki). Kupowałam u dwóch sprzedawców, po dwie sztuki u każdego i nawet z ceną wysyłki wyszło znacznie taniej niż gdybym kupowała lakiery w sklepie.






Na koniec jedyny Inglot - odcień typowo jesienny, ale jakoś nie mogłam się powstrzymać przed zakupem. W sumie kupiłam go jak jeszcze pogoda była taka jesienna (nr 370). 


Kolejne zakupy lakierów essie pewnie za miesiąc;) do tego czasu muszę zrobić listę z odcieniami, które jeszcze mi się marzą!

PROPONOWANE POSTY:

42 komentarze

  1. Nie przepadam za takimi jasnymi odcieniami. Wolę czerwień i kobalt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz:) ja czerwieni na paznokciach nie lubię, mam chyba tylko 2 czerwone lakiery ;)

      Usuń
  2. Przepieknę masz te odcienie fioletu! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej podobają mi się French Affair i Under Where? Chyba dopiszę jeden z nich do swojej listy:) Big Spender mam w swojej kolekcji. Jest piękny, choć na paznokciach nie jest to już fiolet z różem, a tak jak pisze producent fiolet z czerwienią. No i niestety barwi płytkę:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hym trochę szkoda, ale w sumie swój urok na pewno ma;) dobrze, że napisałaś o tym barwieniu płytki...będę musiała zapamiętać!

      Usuń
  4. chciałabym wszystkie te essiaki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, jaka dostawa! Wszystkie bym ci podkradła! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Ajj ile wspaniałości! Fiolety ostatnio bardzo często noszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja to się nawet cieszę, że mną nie ogarnęło essie- maniactwo :D
    piękne kolory niemniej :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Te jasne wrzosy - przepiękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile piękności :o Wszystkie z chęcią bym przygarnęła! :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne kolorki! MUA Pistacjowe lody mega :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa czy twój Licorice też jest taki gęsty? Swój kupiłam w zeszłym roku w Super Pharm i na początku wydawał się dobry, teraz jest strasznie gęsty :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jeszcze go nie używałam, ale dam znać;) możliwe, że on tak gęstnieje szybko - ponoć czarny jak smoła to i może taka ciągutka z niego;)?

      Usuń
    2. Też tak myślę :(
      Póki co rozcieńczyłam go trochę Seche Restore i jest dobrze. I może tym sposobem dobiję dna, bo fajna z niego baza pod wzorki :)

      Usuń
  12. Ile Essiaków :D Kolekcję Resort 2014 uwielbiam! Jest rewelacyjna! Teraz czaję się na Hide&Go Chic, ale chyba nie rozsądnie byłoby kupować następne lakiery, kiedy mam już tak dużo do wyboru...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno rozsądnie, ale to tak kusi:D! ;) heh i przez Ciebie hide&go chic chcę! :>

      Usuń
  13. Mnie bardzo zainteresowały lakiery MUA :) kolory są śliczne i cena bardzo zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowna kolekcja. Miałabym problemy z wybraniem tego, którym chcę pomalować paznokcie.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kuszą mnie Essie :) Muszę w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładne te kolorki z essie, zwłaszcza go ginza i french affair :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne, ale No More Film podoba mi się wyjątkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podobają mi się róże i fiolety Essie, muszę dołączyć do swojej kolekcji. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. fiolety i wrzosy uwielbiam :) go ginza mam w tym momencie na paznokciach - a do niego mam wyjątkowo stosunek - to był odcień, który miałam na paznokciach w dniu swojego ślubu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O:) no to na pewno zawsze będziesz o nim pamiętać:)

      Usuń
  20. Również kocham Essie, to jak dla mnie najlepsze lakiery i ta gama kolorów. Wspaniałe kolory wybrałaś, sama uwielbiam fiolety ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M