Plastry oczyszczające na nos (i nie tylko) domowej roboty

7 stycznia 2014

Dzisiaj coś dla osób, które mają problem z zanieczyszczoną skórą na nosie, brodzie czy też na czole: plasterki oczyszczające!
Plastrów tego typu jest wiele, więc jest i w czym wybierać, jednak po co płacić za coś, co można samemu zrobić w domowym zaciszu? 
Nie wymaga to ani dużej ilości czasu, ani wielkiej ilości składników czy nakładów finansowych, a efekt jaki dają jest taki sam, o ile nie lepszy.
Przepis na takie plasterki odnalazł mój luby. Szybko wypróbował i stwierdził, że faktycznie działa- pożytek z niego jakiś jest;) 

Wczoraj postanowiłam zrobić sobie parówkę oczyszczającą do twarzy, a jak dobrze wiemy, takie parówki otwierają pory i  świetnie sprawdzają się przed różnymi zabiegami oczyszczającymi (edit: podobno parówek lepiej nie robić- muszę wyszukać dlaczego;)). Dlatego właśnie od razu w ruch poszły składniki potrzebne do przygotowania plastrów oczyszczających, które nakładam zawsze na nos, okolice nosa i na czoło.





Składniki:
- zwykła żelatyna
- mleko lub woda
Potrzebne są także:
- łyżka
- pędzelek do nakładania mazi  
- pojemniczek do mieszania składników (kubek/mieseczka/cochcecie)




Do pojemniczka dajemy jedną łyżkę (nie łyżeczkę) żelatyny oraz jedną łyżkę mleka/wody i mieszamy aż otrzymamy gęstą papkę.
Taką papkę wkładamy do mikrofalówki na 10-15 sekund. Po tym czasie, papka powinna zmienić swoją konsystencję na płynną, którą nakładamy na nos. Trzeba jednak uważać, bo można się poparzyć, więc przed nałożeniem sprawdźcie czy aby maź nie jest za gorąco- jeżeli tak, poczekajcie chwilkę aż odrobinę ostygnie, ale nie za długo, bo maź szybko zaczyna gęstnieć. 


Do nakładania jej na twarz, najlepiej użyć jakiegoś pędzelka np. do podkładu czy do korektora.
Wybierzcie lepiej taki pędzelek, za którym nie będziecie tęsknić ;) 
Polecam nakładać cienkie warstwy, ponieważ przy grubszych maź nie łapie skóry aż tak mocno. 
Oczywiście czekamy aż wszystko zaschnie i zrywamy ze skóry.
Skóra jest oczyszczona, więc możecie spokojnie nałożyć serum lub olejek, który lepiej wniknie w taki oczyszczony nosek czy czoło.

zdjęcia:
łyżka, żelatyna, mleko, woda

Możliwe, że wiele osób zna już ten przepis :) 
Ciekawa jestem ile osób go próbowało;)?

PROPONOWANE POSTY:

39 komentarze

  1. pierwsze słyszę,ale chętnie wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbowałam i byłam zadowolona z efektu : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znałam go wcześniej:) Będę musiała kiedyś wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja np mialam problem z oderwaniem tego od skóry dlatego nie polubiłam tej metody jak i również nie zauważyłam efektów;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mój luby też miał z tym problem. Skóra była później strasznie czerwona:/ nie wiem od czego to zależy, ale u mnie problemu nie było. Mogłabym nawet napisać, że za łatwo te plastry schodziły;)

      Usuń
  5. Próbowałam już kilka razy, ale w mieszkaniu nie mam mikrofalówki i trudno było mi rozpuścić tą żelatynę w garnku, męczyłam się z nią, robiła się zbyt gorąca by nałożyć ją na skórę, a już po chwili gęstniała i nie dało się jej w ogóle nabrać na palce. Próbowałam też u rodziców w mikrofalówce, ale chyba za długo przytrzymałam, bo też była za gorąca, a mimo wszystko nie otrzymałam jednolitej masy... Już nie wiem jak ją w tym mleku rozpuścić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zrobi Ci się taka papka gęsta po zmieszaniu żelatyny i mleka, to włóż do mikrofali tylko na 10 sekund, powinna się rozpuścić, bo raczej różnicy nie ma między żelatyną innych marek czy mlekiem ;) w sumie to te plasterki bardzo łatwo się robi, więc może w końcu się uda:) bez mikrofalówki, to jednak dużo zabawy z tym podgrzewaniem właśnie...

      Usuń
  6. Robiłam wiele razy, muszę do tego wrócić :) Chociaż efekty u mnie nie były jakieś wielkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz takie wredne kropki jak i ja;) najlepiej na nie działa jednak oczyszczanie mechaniczne;)

      Usuń
  7. Eksperymentowałam kiedyś, ale wtedy próba była nieudana, może jednak jeszcze raz spróbuję..

    OdpowiedzUsuń
  8. Ok już próbuje:-) zabieram się do roboty

    OdpowiedzUsuń
  9. :o pierwsze słyszę. Wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj żeby ze skórą nie zeszło:D wtedy Ci się czoło osunie na nos x

      Usuń
  10. kiedyś próbowałam jednak była dla mnie za rzadka, następnym razem dodaj więcej żelatyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest pomysł:) ;) trzeba kombinować, bo jednak czasami każdy przepis potrzebuje małej modyfikacji;)

      Usuń
  11. Świetny przepis, szkoda że nie mam mikrofali bo na pewno bym go wypróbowała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że niektóre dziewczyny podgrzewają to normalnie w garnuszku na kuchence, ale na pewno więcej czasu to zajmuje i sama nie próbowała tego sposobu, więc też za bardzo nie pomogę. Można jednak coś pokombinować:) może akurat się uda:)?

      Usuń
  12. widziałam ten przepis i postanowiłam, że wypróbuję, ale jeszcze jakoś mi się nie złożyło ;)
    choć widziałam poradę, żeby nie robić przed tymi plastrami parówki, ale za nic nie pamiętam dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz w internecie tyle różnych rzeczy jest, że zawsze się coś takiego znajdzie:) raz żeby robić, raz, że jednak nie wolno i tak w kółko:)

      Usuń
  13. Nie próbowałam ale jestem ciekawa czy będzie podobny efekt jak po plastrach oczyszczających z Nivea, które kiedyś miałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. o całkiem ciekawe, chętnie wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nigdy tego nie próbowała, ale słyszałam, ze się sprawdza przy oczyszczaniu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy pomysł, na pewno wypróbuję.

    my-world-lol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Próbowałam jakiś czas temu,niestety w moim przypadku ta metoda jest do niczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie u każdego się sprawdzi- to na pewno, ale chociaż wypróbowałaś i wiesz, że trzeba szukać dalej;)

      Usuń
  18. Nie miałam pojęcia, że tak można :D wypróbuję w weekend bo teraz nie mam za dużo czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam o tym kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ostanio się natknęłam na ten przepis i kupiłam żelatynę z myślą wypróbowania, ale nadal tego nie zrobiłam. Dzięki za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu tu przyczłapałam i zobaczyłam ten post w popularnych po prawo. Nie ma co jutro pierwsza próba! :D

      Usuń
  21. nie próbowalam,ciekawe czy pozbylabym sie zaskornikow na nosie tym sposobem

    OdpowiedzUsuń
  22. No proszę, a ja kupuję plasterki na nos. Teraz spróbuję domowego sposobu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Akurat mi się nudzi, znalazłam Twojego bloga, wertuję- o coś, co mogę zrobić... przetestowane. Być może to moje niedociągniecia, a może mam tak zapchane pory, ale faktycznie już po pierwszym wykonaniu efekt jest.

    Dla tych co nie mają mikrofalówki polecam podgrzewanie w małym metalowym kubku/garnku na bardzo niskim płomieniu, a właściwie nad nim ciągle mieszając. Dzięki temu nic się nie przypali i efekt jest. trzeba sobie jakoś w życiu radzić (;

    OdpowiedzUsuń
  24. Próbowałam, ale niestety w moim przypadku chyba się nie sprawdziło. Żadnych pozytywnych efektów nie zauważyłam, a dodatkowo ciężko było potem oczyścić kubek, w którym zrobiłam tą całą papkę. Trzema słowami słowami: osobiście, nie polecam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M