Essie Lilacism - mój nowy ulubieniec

21 października 2013

Szybka prezentacja essiaka kupionego podczas wizyty w krakowskim Hebe.
Skusiłam się na niego mimo że koleżanka mnie zniechęcała, bo on taki smutny i trupi...faktycznie w tym sztucznym świetle wyglądał na jaśniejszy.
ALE! całe szczęście włożyłam go do koszyka i teraz wiem, że był to bardzo udany zakup (oby więcej takich;)).


Lilacism to piękna, jasna lilia, która w butelce nie ukazuje swojego całego uroku, ale na paznokciach sprawia, że ten lakier ma w sobie to coś.
Moja wakacyjna opalenizna już praktycznie zniknęła, a jednak z lilacism na paznokciach, moje dłonie sprawiają wrażenie opalonych..kolor zamiast przytłaczać, zmieniać skórę w smutny, trupi worek kości, nadaje jej czegoś, co ciężko określić. Jest to po prostu cud, miód, malina i orzeszki!

Lakier ma szeroki pędzelek, który początkowo trochę mnie przeraził, ale bardzo przyjemnie się nim maluje. Do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy, które schną w tempie ekspresowym (kolejne wow).

Całość wygląda dla mnie przepięknie! ale jako fanka wszelkich fioletów/lilii/wrzosów/śliwek itd. uwielbiam takie odcienie, więc może nie jestem obiektywna.


Jednak to przede wszystkim trwałość tego lakieru, a nie tylko kolor, powaliła mnie na łopatki, i zadecydowała o tym, że jest on dla mnie obecnie muszmieciem- na zdjęciach widzicie lakier po 4 dniach na paznokciach (!!).

Muszę go jeszcze kilka razy przetestować zanim wystawię mu ocenę- przy okazji sprawdzę jak ma się on do Orly Harmonious Mess, który w buteleczce wygląda identycznie jak essiak.


Ja jestem zakochana:) 
Niedługo będzie jego porównanie z innymi lakierami (nie tylko Orly, ale też Inglotem i OPI). 


PROPONOWANE POSTY:

12 komentarze

  1. Trupi? O nie, nie :D Jest przepiękny, uwielbiam kolor liliowy na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak próbowała mnie zniechęcić:D ale przyznaję, że w tym świetle sklepowym wyglądał ciut gorzej;)

      Usuń
  2. Cudowny, totalnie mój kolor! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wiesz już gdzie go szukać:D

      Usuń
  3. Takiego koloru szukałam przez pół wakacji, a jak go znalazłam to mogłam nim malować paznokcie bez końca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe to chyba trzeba sobie zapas zrobić:D;)

      Usuń
  4. Od dawna się na niego "czaję", też idealnie trafia w moją miłość do wszelkiej maści fioletów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poluj, poluj! przepiękny jest:) jeżeli też jesteś fanką takich odcieni, to na pewno CI się spodoba:D;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M