O zakupach i zdobyczach lakierowych

25 września 2013

Były nowości w pielęgnacji i będą nowości w kolorówce, a tymczasem zapraszam was na nowości lakierowe.
Niektóre otrzymałam podczas zakupów za 1grosika, niektóre zdobyłam drogą wymianki, a resztę po prostu kupiłam.
Lakiery kupuje się najłatwiej, chyba przyzna to niejedna osoba. 
To jeden tutaj, to jeden tu, a jeżeli jeszcze cena jest niska, to można się trochę zapomnieć.
To nic, że w domu leżą już 4 pudła wypełnione lakierami, zawsze coś skusi ;)

Niektóre kolory było ciężko uchwycić na zdjęciach, i są one trochę przekłamane, mam jednak nadzieję, że na prezentacji napaznokciowej aparat lepiej złapie kolory.

Nie będą to same typowo jesienne odcienie, także nie zdziwcie się;) lakiery kupowałam jeszcze podczas wakacji kiedy panująca pogoda sprzyjała bardziej radosnym odcieniom.


Zaglądanie do Natury co jakiś czas, w poszukiwaniu nowych limitek, kończyło się zawsze podobnie. 
Limitek brak, więc na pocieszenie podchodziłam do pudełek z kosmetykami na wyprzedaży. Jak widzicie skusiłam się na lakiery Catrice, z którymi dopiero będę się zapoznawać.


Przepiękny, głęboki kobalt, którego kolor niestety został zjedzony.


Śliczna, mocna śliwka, która idealnie pasuje na obecny jesienny sezon.


 Brzoskwinia, która niestety wyszła bardziej pomarańczowo niż jest w rzeczywistości.


Małe essencowe zakupy. Lakier (oraz coś jeszcze;)) kupiłam w Hebe w Rzeszowie. Leżał biedak ostatni, więc się zlitowałam i przygarnęłam. Niech zna moje dobre serce.
Naklejki z limitki Crystalliced kupiłam już u siebie w zawrotnej cenie 1,99zł.




W Rossmannie dołożyli szafę Eveline (no i jeszcze Revlon'a), i w oko od razu wpadły mi dwa kolory.
Te maluszki eveline zbierają na blogach bardzo pozytywne recenzje, więc ciekawość zwyciężyła. Pewnie kupiłabym więcej, ale wszystkie kolory były już takie zwyczajne. Niedługo pewnie znowu zawitam w Rossie i sprawdzę czy nie mają przypadkiem jakiegoś ładnego fioletu czy wrzosu.


 Na zdjęciu 808 może wyglądać jak miętka, ale jest to bardziej taka rozbielona pistacja.


Lakier bardzo podobny do morelki Manhattan'u. Odcień jednak ciut się różni, jest mniej rozbielony i bardziej pomarańczowy.


 Lakier z serii UV od Lovely kupiłam również w Rossmannie. Nie mogłam przejść obojętnie obok takiego cuda. Nr 07 to morski odcień, może z przeważającą nutką zieleni. Serio, serio wygląda przepięknie.
Kolejna nowość w moim zbiorze lakierowym, to dwa lakiery Marionnaud, które otrzymałam podczas zakupów. Kiedy zobaczyłam cenę na tych maluszkach, to trochę zdębiałam. Ciekawa jestem czy są chociaż jej warte? za maluszki 5ml nalezy zapłacić 18zł.

21 Urban Clay to delikatnie opalony beż, 13 Volcanic Rock, ładny, głęboki fiolet.



Ostatnie zakupy. 
Rzadko zaglądam na wysepki Inglot'a. Pewnie dlatego, że mało rzeczy mnie kusi, ale lakier 225 wpadł mi w oko jeszcze przed wakacjami. Długo się wstrzymywałam z zakupem, ale jednak przegrałam. Do kompletu kupiłam również drugi lakier, taką przydymioną śliwkę, która bardzo przypomina mi lakier essence z pewnej edycji limitowanej. Na zdjęciu zauważycie jeszcze mały gratis: masło do rąk i paznokci.
Nie wiem czy za jakiś czas znowu nie zawitam na wysepkę, bo spodobały mi się jeszcze inne kolory, już takie jesienne brązy z różnymi domieszkami.



Ostatnie lakiery pochodzą z wymianki z inną blogerką, Zosią :)
Urocze, małe Zoyki w wesołych kolorach, które będą przypominać o lecie. 


Lakiery to niebezpieczeństwo... ogłaszam wszystkim!
Ciężko jest się powstrzymać przed takimi zakupami i coś czuję, że i od lakierów się uzależnię ;)

Póki co testuję miedzianego Inglota, ciekawe jak długo wytrzyma na paznokciach;)

Któryś kolor/lakier spodobał wam się najbardziej:) ?

PROPONOWANE POSTY:

44 komentarze

  1. No peeeewnie, jak się bawić to się bawić i od razu nakupić milion lakierów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe dobrze, że się powstrzymałam ostatnio przed kolejnymi zakupami lakierowymi:D

      Usuń
  2. Byłaś w Rzeszowie? :) Kiedy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hym w piątek, chyba tydzień temu;) na chwilę z lubym, bo musiał załatwić sprawy swoje na politechnice;)

      Usuń
  3. o wow .. ile nowych lakierów <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się nazbierało przez ten czas:D

      Usuń
  4. wow. widze ze bardzo ladnie poszalalas ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, bo lakiery same wskakują do koszyka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zoyki są przepiękne, czekam na prezentację! I jeszcze śliwka Catrice wpadła mi w oko :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawdziwa z Ciebie lakieromaniaczka :-) mi się najbardziej spodobał Inglot :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko przez blogowanie i inne blogerki! ;)

      Usuń
  8. Sporo lakierów, mnie kusi kilka jesiennych kolorów Miss Sporty, ale mam już 20 lakierów i to dla mnie a dużo. Ale widzę, że u Ciebie jeszcze jest ich więcej i to nie tanie, tylko np. Inglot! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę popatrzeć w takim razie co to ciekawego oferuje Miss Sporty:)
      No zdarzały się droższe sztuki:) na targach kosmetycznych sporo nakupiłam lakierów, głównie Zoyek i Orly;) ale żal było nie brać jak taka okazja się trafiła:D

      Usuń
  9. sporo ich, ale mi najbardziej spodobały się te z ZOYA :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym chętnie oba te Ingloty obejrzała na pazurkach, w buteleczkach prezentują się zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden Inglot już na pazurach, więc za jakiś czas będą zdjęcia:)

      Usuń
  11. Eveline 808 i Zoya piękne !! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale malowania Cię czeka:) codziennie innym kolorem:)świetne zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) ledwo wymaluję paznokcie już myślę żeby je zmyć i wymalować innym kolorem:D

      Usuń
  13. Te Zoyki jakie ładniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio mam fazę na kupowanie lakierów, te Zoya są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery się dobrze kupuje:D szczególnie takie po 5zł, bo zawsze się wydaje, że co to jeden lakier za 5zł;)

      Usuń
  15. żeby jeszcze znaleźć czas na malowanie paznokci :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne kolorki - wszystkie! I Ingloty i Eveline i Catice i wszystkie inne :P A ten mały, którego przygarnęłaś z Essence cudowny! :) Jestem ciekawa tych lakierów Zoya ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:D właśnie zastanawiam się z jakim kolorem połączyć to cudo z essence:) coś mi beż i krem w głowie siedzą;)

      Usuń
  17. O tak, Zoyki w cudownych, radosnych kolorach! Prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz pytanie czy malować nimi pazury, czy czekać do wiosny xD ;)

      Usuń
  18. 368 jest bardzo udany :) Niedługo pewnie się z nim przeproszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny kolor:) mam go teraz, ale mam długie pazury, a wydaje mi się, że na krótkich będzie znacznie lepiej wyglądać:)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Hehe oj Ty:D! świntuszysz mi tutaj;)?

      Usuń
  20. Podobają się niektóre, zwłaszcza z Eveline i z Zoya, ale ostatnio kupuję jakiś lakier raz na tydzień, obiecałam sobie że narazie muszę się uspokoić z lakierami ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe to trzymam kciuki za Twoją silną wolę i mam nadzieję, że się nią ze mną podzielisz:D!

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M