Zoya - Grace, czyli w poszukiwaniu cielaka idealnego

30 sierpnia 2013


Zoya Grace, to mój pierwszy lakier tej marki (ale już niejedyny;)). 
Udało mi się go kupić na jednej z blogowych wyprzedaży.
Na zdjęciach w sieci lakier prezentował się przepięknie. Dawał efekt mlecznej, jasnej płytki paznokciowej, więc miałam nadzieję, że poradzi sobie z moją pożółkłą, od różnego rodzaju lakierów, i nie będę musiała namęczyć się podczas jego aplikacji jak w przypadku lakieru Orly.


2 warstwy
Grace, to jasny cielak, taki beżyk z odrobiną różu, aby na paznokciach wyglądać bardziej naturalnie i delikatnie.



Konsystencja jest rzadka, właściwie to lakier spływa po płytce w każdą stronę, więc trzeba uważnie go aplikować. Pędzelek jest wąski, średniej długości, jednak jest na tyle elastyczny, że nawet przy najmniejszym nacisku tworzy się z niego ładny wachlarzyk. Trzeba również uważać, bo pędzelek nabiera zbyt dużo lakieru.




Aplikacja jest niestety trudna. Lakier bardzo łatwo tworzy smugi. Przy jednej warstwie są praktycznie niewidoczne, ale i lakier nie wygląda tak ładnie jak powinien, pozostawia na paznokciach jedynie połysk.

Przy 2 warstwie jest już lepiej, lakier wygląda ślicznie, tak jak to sobie wymarzyłam. 
Jest idealny jeżeli ktoś lubi takie delikatne cielaki, które nie rzucają się w oczy, ale potrafią podrasować paznokcie.
Niestety, tak jak wspomniałam, podczas aplikacji trzeba bardzo uważać. 
Jeżeli wymalujemy paznokcie szybko, to smugi są gwarantowane, i to nie takie małe, ale widoczne nawet z dalszej odległości. Jest to trudny lakier i podczas pierwszego malowania byłam bardzo zniechęcona, bo efekt nie był za interesujący. Jedyny sposób na niego, to bardzo cienkie warstwy i dużo cierpliwości, chociaż i tak w moim wypadku wymalowanie prawej ręki graniczy z cudem.


Lakier schnie szybko, ale przez 30 minut lepiej jeszcze uważać żeby nic nie zahaczyć. 

Grace pięknie się błyszczy, podobnie jak Gweneth, wygląda to, jakbyśmy użyli nabłyszczacza.


Trwałość zadowalająca, ale nie zachwycająca. 4 dnia lakier schodzi przy skórkach, więc trzeba go zmyć.


Ogólnie cielak *prawie idealny został odnaleziony. Gdyby trwałość była ciut lepsza, a aplikacja nie wymagała aż takiej ostrożności byłabym zachwycona.


Ogólnie Grace otrzymuje ode mnie -7/10.



1 warstwa
1 warstwa
1 warstwa
2 warstwy
2 warstwy
2 warstwy


 Podoba wam się ta Zoyka? a wy macie już swojego idealnego cielaczka;)?

źródło

PROPONOWANE POSTY:

20 komentarze

  1. Idealny! :) Ślicznie wygląda na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie dość podobnie wygląda Essie Sugar Daddy, przy czym szybko wysycha i ma niezłą trwałość - spróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) poszukam go :) nazwa zachęcająca:D

      Usuń
  3. Dla mnie trochę za słabo kryje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można nałożyć jeszcze ze 2 warstwy:D wtedy będzie już taki zajzajer;):D

      Usuń
  4. Przyjemny, ale krycie ciut słabe.
    Dałabym jeszcze jedną warstwę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mnie się taki efekt podoba, przy 3 warstwie już był zupełnie inny efekt, taki którego nie chcę ;) za sztuczny jak dla mnie;)

      Usuń
  5. Fajny kolor, tylko dałabym dodatkową warstwę, bo widać smugi. Nie lubię tego w lakierach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety przy 3 też delikatnie je widać ;) a wtedy kolor już nie jest taki jaki mi się podoba, robi się taki bardziej sztuczny.

      Usuń
  6. wygląda ładnie i tak schludnie :) choć ja pozostaję wierna moim kolorom :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh takie delikatesy to można czasami zastosować jako detoks:D ;)

      Usuń
  7. Ładny cielaczek:) moim ulubionym cielaczkiem jak na razie jest lakier z bell, nie wiem jaki to numerek, bo był kupiony w biedronce a tam numerki są na kartonikach:) a prezentuje się tak: http://wkrainiemakijazu.blogspot.com/2013/08/galeria-paznokci.html (przed ostatni kolor:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie bardzo ładny kolor! będę musiała przyjrzeć się lakierom Bell, może odnajdę go w ich szafie;)

      Usuń
  8. jej, taki śliczny naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o taki efekt mi chodziło:) taki naturalny najlepszy:D

      Usuń
  9. Mój powiedzmy cielak (bo jest dosyć przeźroczysty) to lakier frencza z wibo. Super się nim maluje, oczywiście wygładza ale 1 warstwa to jest taki półprzeźroczysty.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M