Podróbkowo: Chanel, Dior i Calvin Klein

18 sierpnia 2013

Szybki post. 
Przeglądając aukcje w poszukiwaniu wymarzonego produktu naustnego marki Chanel (tak, snobka się we mnie odezwała;)) trafiłam na bardzo ciekawe aukcje.
Produkty, których tutaj zdjęcia widzicie, nigdy nie wyprodukowano- one po prostu nie istnieją. 
Zarówno Chanel, jak i Dior, tworzą szminki, które wyglądają całkowicie inaczej, szczególnie ich opakowania, które są kwadratowe. Podobnie jest w przypadku błyszczyków Calvin Klein. 

Nie byłoby to straszne, gdyby nie to, że te produkty kosztują po 40zł (błyszczyk jest tańszy), i są na nie chętni! oczywiście kupujący wystawiają komentarze pozytywne, bo są święcie przekonani, że kupili oryginalny produkt.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że wystarczy wygooglać nazwę szminki 'Chanel" i wyskoczą nam również inne podróbki o tej samej nazwie- oraz szminka oryginalna. Warto się przyjrzeć jak takowa wygląda. 
Warto też zawsze sprawdzić w google dany produkt, który chcemy kupić ;)







PROPONOWANE POSTY:

22 komentarze

  1. Nic tylko kupować.
    Zastanawiam się czasami co myślą takie osoby, kupujące produkty Chanel czy Dior za te 40zł... Przecież ewidentnie nie mogą być one oryginalne, skoro cena sklepowa to te 100-200zł. Promocja życia w ilości hurtowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś był szał na pudry BeneFita za te 30zł kiedy w sklepie kosztują ze 150zł chyba? i było wieeeeelu chętnych- wydaje im się, że ktoś ma dostęp do mazideł w USA gdzie są zawsze wyprzedaże i wszystko jest tanie;) takie myślenie widać:D;)

      Usuń
    2. Pamiętam, chyba nawet o tym pisałaś :)
      No cóż, to nadal dziwne myślenie. Nawet jeśli ktoś kupiłby tanio, to myślę, że nie zszedł by z ceny poniżej tych 80-100zł. I tak jest taniej niż w sklepie, więc po co dodatkowo zaniżać własny zysk? Chyba, że to tylko ja mam takie "przedsiębiorcze" podejście :D

      Usuń
  2. Zawsze takie aukcje zgłaszam do allegro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba zgłaszać, chociaż czasami all z tym nic nie robi:/

      Usuń
  3. Ja "umieram" jak widze te podroby na allegro. MAC,Dior,Chanel... I wcale to nie sa produkty za przyslowiowe 10.00
    Szkoda mi ludzi ktorzy to kupuja, ale niestety nie sa swiadomi(przynajmniej niektorzy). Mialam kilka pan na lekcjach makijazu, gdzie przy przegladzie kosmetyczki okazywalo sie ze posiadaja wsrod kosmetykow podrobki. Byly zaskoczone. Jedne odrazu wyrzucaly, a dla innych bylo to malo istotne. Dopiero jak je uswiadomilam, ze uzywaja czegos gdzie nie wiedza kto to wyprodukowal i jaki jest tego sklad, dalo im do myslenia ze moga sobie zaszkodzic. Ja jak widze podroby, szalu dostaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy stwierdzają, że oryginał też może im zaszkodzić, więc nie ma znaczenia czy używają podróbki czy oryginału- odwagi im nie brakuje;)

      Usuń
  4. ja nie potrafię rozpoznać, ale na pewno nie kupowałabym takich rzeczy na allegro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście w internecie wszystko jest i od razu można porównać oryginał z tymi szminkami;)

      Usuń
  5. Tego typu rzeczy nigdy nie kupuję na portalach aukcyjnych. Wolę dać zarobić Douglasowi czy Sephorze i mieć pewność, że dany kosmetyk nie wyrządzi mi krzywdy. W tych podróbach może być wszystko;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym, co napisałaś.

      Usuń
    2. Właśnie...tam mogą być cuda:/

      Usuń
  6. Tu ewidentnie jest masakra ale czasami można się nabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ludzie i tak kupują. Niestety.
      To fakt, czasami podróbka zrobiona jest genialnie, i ma cenę bardzo zbliżoną do oryginału;)

      Usuń
  7. Ja nigdy nie kupuję na Allegro, ale masz rację! Wystarczy wygooglować. Że też ludzie nie są za grosz ciekawi, co kupują, chociaż kolor tej pierwszej ładny : DD Ja tam muszę lecieć do Mac'a, bo cały czas wspominam tę szminkę, o której pisałaś ;pp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W MACu bym przepadła przy tych czerwieniach! oni mają takie piękne kolory.... !
      Właśnie, wystarczy wygooglować i czasami od razu jest wszystko jasne, a jednak ludzie kupują i później są przekonani, że oryginał na usta nakładają;) a czasami jeszcze jakaś wysypka się trafi...

      Usuń
  8. Uf dobrze, że ja nie wpisuję takich marek w wyszukiwarkę, wiec nie mam problemu z podróbkami xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wiesz BeneFit jest też bardzo podrabiany, a na all już za 30zł można było kupić niby oryginalny puder;) :D

      Usuń
  9. W Azji jest chyba jeszcze gorzej, choc Japonia ma w miare dobre zabezpieczenia przed tego typu rzeczami, bo Japonki sa snobkami jesli chodzi o markowe produkty. Ale kilka tygodni temu byla afera, ze jakies produkty wybielajace firmy Kanebo zrobil uzytkowniczom szkode. No i poszlo w swiat, Kanebo dostalo zla opinie, babki w drogeriach spanikowaly. A co sie okazalo? Ze te felerne produkty byly kupione na ebayu i na naszym lokalnym portalu aukcyjnym, najprawdopodobniej od Chinczykow.

    Tak samo jesli chodzi o azjatyckie kremy BB. Dziewczny kupuja za smieszne pieniadze (taniej niz u nas w sklepach - mieszkam w Azji) na ebayu, bo sprzedajacy ma mase pozytywnych kometarzy, wiec nie moze byc podrobka. Ale skad to sie tam wzielo na tym ebayu taniej niz w sklepie, na to pytanie nie bardzo chca znac odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak. Właśnie z podróbkami jest taki problem, że jeżeli uczulą, lub osoba, która je ma nie jest zadowolona ogólnie z ich działania, robi złą opinię marce, której podrobione mazidło kupiła. Niestety:/

      Na ebayu jest kilku sprawdzonych sprzedawców, którzy mają taniej niż np. na allegro czy sklepy internetowe, ale tez nie jest to już taka spora różnica- może 15-20zł? ale u nas wiadomo dlaczego w sklepie czy na all jest drożej;) każdy chce zarobić;):D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M