BUuu: Pomarańczą w twarz raz, dwa, poproszę!

23 marca 2013

   Ostatnio pokazywałam wam nowe mazidła do pielęgnacji; na zdjęciu widzieliście piankę do mycia twarzy z Organic Therapy, która ma zastąpić wykończony olejek z Biochemii Urody.
Większość osób słysząc słowo "olejek" myśli sobie, że pewnie po takim cudzie nałożonym na twarz będziemy mieli ogromny wysyp nowych przyjaciół, którzy nie będą chcieli nas opuścić przez długie tygodnie.
Przyznam się, że również miałam czasami czarne myśli i za każdym razem uważnie obserwowałam czy aby coś nowego nie wykluło się na mojej twarzy
.


Olejek jest w plastikowej buteleczce z dozownikiem oraz białą nakrętką i etykietką. 
Nie wyróżnia się to za bardzo ani nie wznosi moich doznań estetycznych na wyższy poziom. Ot, zwykłe plastikowe opakowanie. 
Jednak sam zapach olejku już powoduje u mnie banana na twarzy. 
Zapach prawdziwych, dojrzałych i soczystych pomarańczy jest tym, co uwielbiam najbardziej! 
Nie drażni, nie jest chemiczny ani zbyt słodki. 
Cudowny jednym słowem. Docenia się go szczególnie w paskudną pogodę bo od razu przed oczami mamy piękne słońce i soczyste pomarańcze, które w nim dojrzewają.  



Mazidło jest prawdziwym olejkiem, ale nie ma sensu porównywać go do olejków do ciała; nie jest aż tak tłusty. 
Jest on koloru jasnej pomarańczy, który widać lepiej w większej ilości. 
Olejek należy nanieść na mokre dłonie i nanieść na suchą skórę twarzy. Czasami nakładałam olejek na zmoczoną już wodą twarz i ta metoda także się sprawdziła. Nie widziałam żadnej różnicy w działaniu olejku. 
Kosmetyk nie pieni się jak żele, tworzy białą warstwę, dzięki której można zauważyć, że "coś" się dzieję. 



Olejek bardzo dobrze oczyszcza twarz i usuwa makijaż. Cały brud, który nagromadzi się na skórze w ciągu dnia zostaje usunięty, łącznie z sebum. 
Nie czułam po jego użyciu mocnego ściągnięcia skóry, jednak była ona trochę nieprzyjemnie napięta. 
Na szczęście nie pojawiły się żadne łuszczące plamy, ale krem po takiej przyjemności jest konieczny, i to szybko, bo to uczucie napięcia może doprowadzić do szału. 
Nie musimy się bać, że olejek ciężko będzie zmyć lub, że zostawi nam tłustą warstwę na skórze. Wszystko ładnie schodzi.
Buzia jest gładka w dotyku i oczyszczona.
Do zalet zaliczam także fakt, że olejek nie jest komedogenny, co jest prawdą: nie zatyka nam porów i tym samym nie spowodował żadnego wysypu (używałam go codziennie wieczorem, a czasami także i rano).
Nie spowodował też przyśpieszonego przetłuszczania się skóry. 

Jedynym malutkim minusikiem jest właśnie to, że po jego użyciu moja skóra była delikatnie napięta, o czym już wspomniałam wyżej, oraz to, że nie nadaje się on do demakijażu oczu; po pierwsze ciężko zmyć nim nawet niewodoodporny tusz do rzęs (rozmazuje go tylko), a po drugie, często po otwarciu naszych powiek, mamy taką mgłę przed oczami; tracimy ostrość widzenia na jakiś czas. I nie, nie miałam otwartych oczu podczas zmywania tuszu czy cieni do powiek;) olejek przedostaje się do nich i tyle. 
Kosmetyk jest bardzo wydajny, używałam go z przerwami przez prawie 6 miesięcy. 
Przy codziennym używaniu, raz dziennie, wystarczy na jakieś 4 miesiące, może nawet i na 5.
Oczywiście wszystko zależy kto ile nakłada olejku, ale wystarczy kilka kropelek żeby porządnie oczyścić twarz. 
Biorąc także pod uwagę cenę, 11.80zł za 120ml, jest to świetne mazidło. 
Na pewno jeszcze do niego wrócę bo bardzo miło wspominam naszą współpracę. 
Poczekam tylko aż skończę obecną piankę z Organic Therapy i zamawiam pomarańczkę lub drzewo herbaciane.
Do kupienia na stronie Biochemia Urody
Ważny jest 6 miesięcy. 

Skład: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Glyceryl Cocoate (emulgator), Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil (1%), Mixed Tocopherols (witamina E),Rosmarinus Officinalis Leaf Extract


PLUSY:

* bardzo wydajny
* piękny zapach soczystych pomarańczy
* niska cena
* dobry skład
* dobrze oczyszcza skórę i usuwa makijaż
* nie wysusza skóry
* nie zapycha: nie pojawiły się zaskórniki czy ropne niespodzianki
* nie pozostawia tłustego filmu na skórze
* skóra jest gładka w dotyku
* nie powoduje przetłuszczania się skóry
* odpowiedni dla każdego typu cery

MINUSY:

* po jego użyciu skóra jest trochę nieprzyjemnie ściągnięta
* nie radzi sobie z demakijażem oczu: mamy mgłę przed oczami, problemy z ostrością widzenia przez jakiś czas

OCENA:

9/10


Miałyście? planujecie kupić? Wydaje mi się, że warto się skusić na ten olejek, szczególnie pomarańczę;) 

PROPONOWANE POSTY:

37 komentarze

  1. Od pewnego czasu mam ochotę na olejki myjące z BY, ale jakoś na razie mi z nimi nie po drodze. Twoja recenzja utwierdza mnie w przekonaniu, że powinnam jak najszybciej jakiś nabyć :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj! wstydź się! takiego fajnego cudaka jeszcze nie masz!;)

      Usuń
  2. Nie slyszalam jeszcze o kosmetykach do twarzy w takiej wlasnie formie.skusilas mnie tym zapachem prawdziwych swiezych pomaranczy.Postaram sie go zdobyc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że Ci się uda:) zapach ma przepiękny!

      Usuń
  3. Miałam ten olejek jakiś rok temu i byłam bardzo zadowolona. Na pewno powtórzę ten zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo ciekawie, jestem mocno zainteresowana :) A ja nawet nie wiedziałam o jego istnieniu wcześniej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to już wiesz, że istnieje i trzeba go kupić;)

      Usuń
  5. Odkąd kiedyś wypróbowałam olejek myjący do twarzy, który był w GlossyBoxie, polubiłam tą formę demakijażu. Może skuszę się i na ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto:) wydajny, niska cena i fajny skład;)

      Usuń
  6. Miałam olejek herbaciany z BU, na początku był super, ale później moja skóra się do niego przyzwyczaiła ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehm to trochę kiepsko:/ teraz mi się marzyło żeby właśnie ten kupić:|

      Usuń
  7. Miałam coś podobnego, ale u mnie szału nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej słonecznikowy to nie coś podobnego xD:P
      a tak serio to pamiętasz może z czego miałaś ten olejek:>?

      Usuń
    2. Jakiś z zsk :P Ale nie pamiętam... Wiesz, jak się jest tak starym jak ja to pamięć nie działa już najlepiej ;)

      Usuń
  8. Nie slyszalam, moze sie skusze:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak przekonujesz, a mi zawsze nie po drodze ;pp Cena śmieszna, ale gdzie to moje zapowiedziane denko? ;pp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja i denko coś w parze nie idziemy:D zawsze jak mi się coś kończy, a ciężko to kupić, to przestaję używać i odkładam do półki ze świętym resztkami lol;) dlatego u mnie tak słabo z denkami:D

      Usuń
    2. Aaaaaaa! Nie gadaj! Myślałem, że tylko ja tak robię! A później szkoda mi używać. Wreszcie! Ktoś 'normalny' jak ja! : )))

      Usuń
    3. no coś Ty?!? nareszcie! zawsze każdy się patrzył na mnie tak dziwnie jak o tym mówiłam;) miło spotkać kogoś kto robi tak samo:D:D
      dokładnie;) szkoda używać;)

      Usuń
    4. Szkoda tylko, że później tak długo nie używam tych produktów, bo 'oszczędzam', że zwyczajnie się psują lub tracą ważność, więc idą do kosza niezużyte. To się nazywa logika, zamiast zużyć od razu do końca ; DD

      Usuń
    5. heh no wiesz skoro kupuje się 30 brązowy cień bo "takiego jeszcze nie mam" to wychodzi na to, że u takich typów jak my logika już dawno wymarła:P

      Usuń
  10. Fajna recenzja.

    my-world-lol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam ten klasyczny z biochemii ibylam bardzo zadowolona .zmywal bezproblemowo makijaż oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie on ma jednak inny skład to może będzie lepszy? tylko, że mnie ten zapach najbardziej kusi;)

      Usuń
  12. Ja juz od dawna uzywam olejku DHC, najlepszy do demakijazu, w ogole kocham oleje i uzywam juz prawie do wszystkiego - twarz, cialo, wlosy...
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będę musiała poszukać tego olejku i coś o nim poczytać bo nie kojarzę;)

      Usuń
  13. Łee nie lubię uczucia ściągnięcia, mrozi mnie to niesamowicie. Ale sądzę, że cała reszta plusów i zapach może rekompensować wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie;) najgorzej było jak kremu nie miałam pod ręką i musiałam go szukać, wtedy myślałam, że zaraz oszaleję;)

      Usuń
  14. mam ochote go przetestowac po Twojej recenzji jeszcze bardziej!

    OdpowiedzUsuń
  15. moja skóra jest jakaś dziwna, bo mi ten olejek w ogóle nie przypasował.... w ogóle mało produktów z BU mi przypasowało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to dzieje Ci się coś ze skórą po ich mazidłach:>? każdy zawsze chwalił;) więc ciekawi mnie co to się dzieje:)

      Usuń
  16. Szkoda, że z oczkami sobie nie radzi;/ Ale poza tym same plusy;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam nigdy żadnego olejku myjącego. Kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja myślę i planuję, pewnie trafi do koszyka przy następnym zamówieniu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M