Na słodko: Mus czekoladowy z bezą i migdałami

5 lutego 2013

Nie bójcie się, to miejsce grzechu i próżności nie zmieni się w kulinarnego bloga- mój talent kulinarny nie jest na tyle rozwinięty;)
Lubię jednak piec, robić różne desery, babeczki i inne słodkości.
Wiadomo, czasami odrobina rozkoszy dla naszego podniebienia sprawia, że świat wydaje się lepszy, oczywiście do momentu aż nie przypomnimy sobie o wadze w łazience i o spodniach,
w które się już nie mieścimy.
Jednak czasami taka chwila przyjemności jest potrzebna.
Ten deser jest szybki i łatwy bo skoro udał mi się za pierwszym razem, to uda się każdemu.
Jego przygotowanie zajmie nam jakieś 20-30 minut.



Potrzebujemy: 
* 6 jajek
* 60g masła
* 60g cukru pudru
* 200g gorzkiej czekolady (ja używałam alpen gold)
* bezy ( 15-20 dag)
* migdały lub inne orzechy


Na początku najlepiej zabrać się za czekoladę. Łamiemy ją na kawałki i wkładamy do miski, która ląduje na garnku wypełnionym wodą. Woda parując, ogrzewa miskę od spodu, dzięki temu nasza czekolada powoli zmienia konsystencję.
jest to tzw. wodna kąpiel 



Zanim czekolada się roztopi warto przygotować salaterki.
Wybrałam małe bezy, ponieważ wiele osób twierdzi, że te maluszki są znacznie lepsze od tych dużych.
Bezy rozkruszamy i układamy na dnie salaterki.
Ile bez rozkruszymy zależy już tylko od nas, jedni wolą ich więcej, inni mniej.



Kiedy salaterki będą już gotowe, przenosimy naszą uwagę na czekoladę.
Jeżeli będzie ona całkowicie roztopiona, dodajemy do niej 60g masła, które także musi zmienić swoją konsystencję i złączyć się z czekoladą.
W tym czasie możemy spokojnie rzucić się na 6 jajek; oddzielić białka i ubić pianę.
Kiedy piana będzie pięknie ubita, sięgamy po 60g cukru pudru i dodajemy go po trochę do piany
nie przerywając miksowania.
Zazwyczaj rozdzielam cukier puder na 3 "dosypki" do ubitych białek. 



Jeżeli masło jest już roztopione i porządnie wymieszane z czekoladą, wyciągamy miskę z garnka i bierzemy żółtka, które nam zostały, ale NIE dodajemy ich wszystkich naraz.
Najlepiej dodawać po 2 żółtka do czekolady ciągle mieszając aż wszystko zostanie połączone.
Czekolada po tym trochę zmieni swoją konsystencję.


Żeby nie zniszczyć piany, która powinna być naprawdę puszysta, nie dodajemy do niej od razu całej czekolady. Najpierw bierzemy odrobinę czekolady i dodajemy do piany...

 mieszamy delikatnie...

 i przekładamy to ponownie do czekolady mieszając.
Teraz będziemy dodawać po 1 łyżce czekolady do piany.
Wszystko delikatnie i powoli mieszamy.
Dodajemy kolejną łyżkę i znowu mieszamy, czynność powtarzamy aż nie zostanie śladu po czekoladzie ;)
Chodzi o to żeby piana nam nie opadła pod ciężarem czekolady, dlatego właśnie najlepiej dodawać po jednej łyżce.


Tak wygląda nasz mus, który teraz nakładamy do salaterek.


Mus posypuję jeszcze zmielonymi migdałami. Oczywiście mogą być to inne orzechy czy też kakao.
Nie jest to pozycja obowiązkowa; jeżeli ktoś nie chce takich dodatków, to oczywiście może z nich zrezygnować.
Ja lubię jak coś mi chrupie w paszczy;)
Mus powinien trochę posiedzieć w lodówce. Mój siedział cały dzień.
Oczywiście po dłuższym czasie bezy trochę namokną i już nie będzie ich tak czuć.
Wolę bardziej taką wersję niż sam mus czekoladowy bez dodatków, ponieważ faktycznie czekolada jest syta i w większej ilości może "mulić".


Zdjęcia zrobiłam dzisiaj, ponieważ mus był tworzony na życzenie lubego, który jutro ma urodziny ;)




mus z pierwszego podejścia ;) 




PROPONOWANE POSTY:

71 komentarze

  1. ślina , ślina , slina Dymku !
    aaaaa!!!:D

    My w domu czasem robimy suflecik vel lava .
    Podobne cuś ,tylko się zapieka króciutko ,aby środek był lekko płynny ,a wierzch upieczony .
    Też niebo w gebie
    Ech te kalorie..... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niah niah :D

      oooo to fajne to musi być:)
      wkładasz do rozgrzanego piekarnika? i ile pieczesz:>?

      Usuń
    2. Niedługo .Jakieś 12 minut .
      Ale to się robi nieco inaczej aby sie upiekło :)

      Usuń
    3. chętnie się dowiem jak to się robi;)

      Usuń
    4. Po pierwsze potrzebne są podobne do Twoich kokilki -tylko żaroodporne .

      Nastepnie :

      przepis na 4 porcje :


      100 g dobrej gorzkiej czekolady( najlepiej z pomarańczową skórką )

      100 g masła

      2 jajka

      120 g cukru pudru

      2 łyżki mąki

      1 płaska łyżeczka cukru wanilinowego


      bita śmietana (do podania)

      1. Masło z czekoladą roztapiamy w kąpieli wodnej. Dokładnie mieszamy i odstawiamy do schłodzenia. W dużej misce ubijamy jajka z cukrem (pudrem i wanilinowym) na gładką masę, następnie dodajemy mąkę i mieszamy całość.Dobrze aby jajka nie byly z lodówki prosto .Wtedy lepiej się utrą :)

      2. Ostudzoną czekoladę z masłem ostrożnie łączymy z ubitą mieszaniną jajeczną i przelewamy do uprzednio przygotowanych kokilek. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 200 stopni C przez ok. 18 minut.

      Tak jest w przepisie ,ale warto spradzać czas , bo w moim pieraniku wystracza 12 minut . Tak lubimy najbardziej .Kiedy środek jest takie lekko płynny . Mmmm.... ;)

      Usuń
    5. czyli jajka (z cukrem pudrem i cukrem waniliowym) nie ubijamy na pianę tylko na taką gładką masę, która nadal jest taka lejąca:)?

      ojjj teraz mam smaka:D może na walentynki zrobię:) tylko muszę odpowiednie naczynia zdobyć;)

      Usuń
    6. nie ,one się na piane nie ubiją .Zóltko na to nie pozwoli :)

      Ja swoje kupilam w Makro .Są po 6 pakowane . Ale IKEA ma tez na sztuki . W każdym razie takie sklepy z wyposażeniem kuchennym powinny miec .

      A Walentynki ,dobra okazja faktycznie :D

      Usuń
    7. widzisz- a mi się do głowy zakodowało, że to też białko samo, a nie całe jajka;) heh zakręcona coś jestem;)
      Poszukam gdzieś:) u mnie ani Marko ani Ikei, ale poszukam bo gdzieś muszą być:) luby ciągle w szoku, że ja COŚ potrafię zrobić;)

      Usuń
  2. oh nie i jak tu sie odchudzac :( ide po czekolade a co :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż 6 jajec?! To ja do sernika mniej daję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo, ale ostatnio widziałam przepis na mus gdzie było 8 jaj;)

      Usuń
  4. Niektórzy z nas trwają w noworocznych postanowieniach a Ty tu pokazujesz takie pyszności :O! Jak mamy wytrwać!?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeść! Jeszcze na wieczór apetyt robi paskuda jedna. Bojkotuję ten wpis :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, następny wpis tego typu będzie ze specjalną dedykacją dla Ciebie:D!

      Usuń
  6. kobieto nie kuś ;] ja i tak już dobrze wyglądam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlaczego mi to pokazałaś o tej godzinie? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bom jest niedobry potwór słodyczowy:D

      Usuń
  8. To kiedy do mnie z tym przyjedziesz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe nie wiem czy by przetrwały drogę:P

      Usuń
    2. Wiesz, też mam kuchnię... Mogę Ci ją udostępnić!

      Usuń
  9. Dymku, Ty okrutniku! Takimi pysznościami mnie na noc kusić, nieładnie... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ktoś musi kusić :D może dzięki temu będziesz miała piękne sny;)?

      Usuń
  10. Zgiń! A ja teraz jestem potwornie głodna :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaki cudowny mus! Ja niestety teraz jestem na diecie :( Mogę się najeść tylko zdjęciami :D

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. super przepis, w czwartek zrobię dla gości :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda smakowicie i pewnie jest pyszny.
    Ja, kiedy mam ochotę na takie słodkie, czekoladowe coś, to po prostu mocno rozgrzewam kremówkę, dodaję pokruszona mleczna czekoladę, mieszam do rozpuszczenia i chłodzę. Potem wystarczy ubić to mikserem i mus gotowy. Szybko i bez zbędnej zabawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo ciekawy sposób- wcześniej nie słyszałam o takim sposobie:)

      Usuń
  14. O mamooooooooo jakie pyszności. Zdecydowanie zrobię . A to masło z czekoladą na ciepło łącze z żółtkami i takie gorące dodaję do piany czy muszę wystudzić???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie musisz studzić, ja ściągam miskę jak masło się połączy z czekoladą, kładę na blacie, powoli dodaję żółtka mieszając i wszystko jest ok:)

      Usuń
  15. Smacznie wygląda i zapewne też tak smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie mogę patrzeć na takie rzeczy, bo od razu mi się chce! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Patrzę - mus czekoladowy, myśle - na pewno z mlekiem, nie ma sensu zaglądać (mleka unikam), a tu taka miła niespodzianka, jajek dużo, ale chyba zrobię to cudo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrób, zrób;) tylko najlepiej jak będzie dużo osób żeby było z kim się podzielić bo jeszcze za dużo się samej zje i co będzie;)?

      Usuń
  18. Ło matko! Z wrażenia biegnę przekopać szafki w poszukiwaniu czegoś słodkiego! Mniam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe nie wiedziałam, że aż takie wrażenie zrobię;)

      Usuń
  19. okrutna jesteś...uwielbiam czekoladę tylko później moja cera chce mnie udusić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj...nawet po małej ilości masz z nią problemy?
      następnym razem poszukam czegoś bez czekolady;)

      Usuń
  20. Ahhh... Pyszności!:) Rano biegnę po czekoladę i bezy i będę tworzyć!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście dasz znać jak wyszło;)?

      Usuń
  21. super....a ja się tu staram być na diecie...why oh why??? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się staram być na diecie:D od jutra xD

      Usuń
  22. smakowicie wyglądają! bardzo lubię robić mus czekoladowy ale z bezami jeszcze nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie chrupią i czekolada z nimi nabiera trochę innego smaku:) sama jest taka bardzo muląca;) no chyba, że ktoś jest prawdziwym fanem czekolady;)

      Usuń
  23. Mniam! Uwielbiam mus czekoladowy, chętnie wypróbuję Twój przepis :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będziesz zadowolona:)

      Usuń
  24. Zgłodniałam... A tu 2 w nocy!
    Bezy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe bezy pyszne były...chyba niedługo kupię taki worek bo takie fajne były ciągnące w środku:D

      Usuń
  25. Masz super bloga, bardzo mi się podoba i piszesz super notki :) Ja też prowadzę bloga, ale to dopiero początki. Jak chcesz to wpadnij i gdybyś mogła to doradź mi co mogłabym zmienić lub ulepszyć:) http://weronikaa-weronikaa.blogspot.com/?zx=d25b0b6742827c49

    OdpowiedzUsuń
  26. Zrobiłam dzisiaj ten mus i szalenie mi zasmakował :D Efekty możesz zobaczyć tutaj: http://oh-wow-lovely.blogspot.com/2013/02/sodka-sobota-may-wiosenny-zakup-kilka.html :)

    OdpowiedzUsuń
  27. no to chyba zrobię patrząc na to poczułam głód:P uwielbiam bezy!!

    OdpowiedzUsuń
  28. mmm jakie smakowitości ! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. idealny na walentynkową kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ostatnio smakowałam podbny mus, tylko z białej czekolady, serkiem mascarpone, śmietanką 36& i likierem grand merier ale Twoja propozycja na pewno przypadnie mi go gustu. Postaram się ją zrobić. Tutaj zdjęcie deseru: http://weronikaa-weronikaa.blogspot.com/?zx=d25b0b6742827c49

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://kobiecagracja.blogspot.com/2013/02/uczta.html ;)

      Usuń
  31. omomomom! wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M