Nowości pielęgnacyjne i nie tylko

6 listopada 2012

Chciałam wcześniej opublikować tego posta, ale musiałam czekać jeszcze na kilka rzeczy, które coś nie chciały do mnie dotrzeć.
Od jakiegoś czasu moja skóra strasznie strajkuje, pewnie wam o tym wspominałam, a że skończyły mi się też niektóre mazidła do pielęgnacji, postanowiłam uzupełnić zapasy, tym razem o prawdziwe perełki.
Niektóre rzeczy było bardzo ciężko zdobyć, na emulsję czekałam chyba z miesiąc bo ciągle jej nie było, a jak już się pojawiła, to w ciągu dwóch dni znowu jej nie było...także miałam wiele szczęścia, że nareszcie jest moja.

Oczywiście skusiłam się też na coś z kolorówki bo przecież trzeba testować różności.

Na mojej muszmieciowej liście od dawna widniały pomadki Catrice, ale ciągle nie mogłam się na nie zdecydować. Zmieniło się to kiedy pojawiła się edycja limitowana Hollywood's fabulous 40ties. Kusiło mnie więcej rzeczy, ale ostatecznie kupiłam dwie szminki: Holly Rose Wood oraz Red Butler. Z koszyka z przecenionymi mazidłami wygrzebałam szminkę call the ambulance (numerek 120); delikatną czerwień ze srebrnymi drobinkami, które nie są na szczęście widoczne na ustach. W tym samym koszyku znalazłam żelowy eyeliner w słoiczku z limitki Out of Space w odcieniu Houston's Favourite. Widziałam go w innej Naturze i długo się koło niego kręciłam. Zakochałam się w tym odcieniu, ale nie wiedziała czy go kiedyś użyję bo przy zielonych oczach taki kolor jakoś średnio pasuje, ale teraz już nie mam wyjścia i będę musiała go użyć.





Wiele osób zachwycało się jakiś czas temu cieniami w musie marki Rimmel. Wypatrzyłam na allegro niezłą ofertę, więc wybrałam najbardziej uniwersalne kolory i kliknęłam Kup Teraz.
Razem z wysyłką zapłaciłam jakieś 13zł, także warto było się skusić.
Kolory na zdjęciach od lewej: 008, 006 oraz 007.


008 to brudny brąz, kojarzy mi się z błotem ze względu na ten swój "dziwny" kolor.
006 to róż zmieszany z beżem.
007 jest natomiast czystym, rozświetlającym beżem.



Od paru miesięcy chciałam przetestować pigmenty MAC'a. Stwierdziłam, że może tym razem znajdę coś, czym warto się zachwycić. Niestety  na allegro sprzedawcy nie mieli większości kolorów, które mnie interesowały, jednak odezwała się wtedy do mnie pewna dobra duszyczka, która zaoferowała swoją pomoc.
Wybrałam sobie pigmenty, które miała w swojej kolekcji, a które mnie najbardziej interesowały i otrzymałam całą masę pigmentów różnych marek, w tym Inglota czy Zoevy. Byłam w niezłym szoku kiedy zobaczyłam ile tego jest.  
Bardzo dziękuję właścicielce bloga La Frambuesa za taki prezent:)


Pora na pielęgnację.
Kupiłam dwa peelingi: peeling z łupin orzecha włoskiego oraz korund kosmetyczny, czyli peeling delikatny i prawdziwa masakra. Postanowiłam też robić sobie zapomnianą już "parówkę" żeby pory się porządnie oczyściły. W tym celu kupiłam olejek z kopru włoskiego, który może być używany także do masażu czy kąpieli.


 Od tego samego sprzedawcy kupiłam suszone algi, które mam zamiar pić, ale zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Bardzo możliwe, że skończy się na użyciu ich do okładów czy dodatek do kąpieli.


 Glinki: biała i żółta o różnych właściwościach oraz olej z marchwi, który powinny zakupić wszystkie fanki solarium i mocnej opalenizny, ponieważ olejek tworzy piękny efekt muśniętej słońcem skóry, który jest widoczny na zdjęciach na samym końcu;)
Wszystkie te rzeczy kupiłam na allegro, zapłaciłam 70zł z wysyłką.


Kolejny peeling, czyli złoty scub do twarzy z organicznymi ekstraktami migdała i pomarańczy z Organic Therapy, który miał być bardzo mocny, a okazało się, że jest, jak dla mnie, bardzo delikatny. Delikatniejszy od peelingu z łupin orzecha włoskiego, więc będzie idealny kiedy nie będę chciała dostać się do mięśni twarzy, a jedynie porządnie oczyścić skórę i złuszczyć martwy naskórek.
Obok długo poszukiwany kosmetyk: organiczna emulsja do twarzy do 35 lat z serii Receptury Babuszki Agafii. Chwalone, poszukiwane i tanie, mam nadzieję, że też będę chwalić to maleństwo.


Następne zachwalane przez internautów produkty: drożdżowa maska do włosów, również z serii Receptury Babuszki Agafii, która ma pobudzić włosy do wzrostu oraz krem z Organix Cosmetix na dzień.
Teraz pytanie do was: widziałyście może ten krem w jakiejś aptece czy też sklepie?? 




 A teraz pora na pokaz wspaniałych właściwości oleju z marchwi- czyli szybkie opalanie!
Są również swatche szminek catrice
Od lewej: Holly Rose Wood, Call the ambulance i Red Butler.


 Jak widzicie skóra nabiera pięknego koloru opalenizny z solarium:) na zimę jak znalazł!


To kto się skusi na olej z marchwi ;)?

PROPONOWANE POSTY:

38 komentarze

  1. Nie ma to jak udane zakupy :)
    Krem Organix widziałam chyba w aptece w CH Targówek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki;) szkoda, że nie moje rejony i za daleko:( ale może w krk znajdę jak będę niedługo.

      Usuń
  2. żelowe elinery są bardzo fajne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że ten będzie równie fajny:)

      Usuń
  3. moje ukochane pomadki z catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie dobre;)?
      póki co użyłam tylko raz holly rose wood, całkiem niezła;)

      Usuń
  4. O aleś nakupiła :D:D
    Jak lubisz takie peelingi masakry to polecam z Lieraca Micro Abrasion .Zawiera wlasnie kordun , który jak piszesz masakra ;) ,ale tez mocznik , który zmiękcza fajnie skórę . Jedno wiem ,wiekszego zdzieraka nigdy nie widziałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe jak zużyję te to pewnie kupię;) trzeba się ścierać xD

      no trochę tego jest, ale w sumie nie wydałam aż tyle ile zazwyczaj:) w tym miesiącu mam nadzieję, że nic nie kupię, a w grudniu jedynie prezenty więc mały odwyk się szykuje;)

      Usuń
    2. o prezentach nawet nie wspominaj ... z własnym dzieckiem do obdarowania mamy ze ślubnym 6 !!!

      Usuń
    3. hehe to ja mam trochę mniej bo 5;) ale już mnie to przeraża...

      Usuń
  5. Te cienie Rimmel niesamowicie błyszczą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda:) czasami mi się wydaje, że są aż za bardzo błyszczące;) szkoda, że nie mają takich matów bo cienie są bardzo trwałe:)

      Usuń
  6. Eyeliner z Catrice ma przepiękny kolor !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda:) dlatego był kupiony;) kolor jest piękny:) mam nadzieję, że na powiece będzie tak samo pięknie wyglądał:)

      Usuń
  7. Jestem ciekawa, jak się sprawują te cienie z Rimmela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używałam ich parę razy i muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ich trwałością:) ale jeszcze zobaczymy;)

      Usuń
  8. Te cienie z Rimmel wyglądają nieźle, ciekawa jestem jak będą się sprawować na dłuższą metę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. testowanie w toku więc postaram się niebawem coś napisać;) oprócz tego, że cena kusi xD

      Usuń
  9. Ile szminek:)Bardzo udane zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje pierwsze mazidła szminkowe z catrice:) gdyby nie to, że to była limitka to pewnie bym zrezygnowała z tych szminek i poczekała jeszcze z miesiąc z decyzją;)

      Usuń
  10. Ile tego :) Jak zwykle - z grubej rury :) Pigmenty MAC bardzo lubię. Mam kilka odsypek z Allegro od sprawdzonego sprzedawcy. Cienie Rimmel wyglądają fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe a ja byłam z siebie dumna, że mało kupiłam;):D

      Usuń
  11. Zainteresował mnie ten marchewkowy olej :)
    A szminki Catrice i ten granatowy cień mają piękne kolory, bardzo lubię taki granat na moich oczach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chcesz uzyskać taki piękny opalony kolor skóry co;)? przyznaj się:D

      Usuń
    2. Teoretycznie to ja trochę opalona przez cały rok jestem ale od wielkiego dzwonu zimą użyję samoopalacza. Nie wiedzieć czemu olej marchewkowy chyba lepiej pachnie :P

      Usuń
    3. no troszkę;)
      heh mi się wydaje, że moja skóra śmierdzi spalenizną po użyciu samoopalacza;) ale ta marchewka niestety robi typową marchewkę więc z mojej pięknie opalonej skóry nici xD

      Usuń
  12. Zdradź, gdzie kupiłaś ten i złoty scrub do twarzy z organicznymi ekstraktami migdała i pomarańczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. emulsje, maseczkę do włosów i scrub kupiłam na bioarp :)

      Usuń
  13. Używałam oleju z marchwi. Jako dodatek do kremów dobrze się spisywał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak zrobię:) ale używałaś go na noc czy na dzień do kremu też:>?

      Usuń
  14. Ojej! Jak mi miło :) Mam nadzieję, że pokażesz jakieś pigmentowe makijaże w najbliższej przyszłości :)
    Mam ten eyeliner z Catrice i mimo, że pięknie wygląda do zielonych oczu, to jest tak suchy, że nadaje się jedynie na kremową bazę pod niebieskie smokey.
    Piękne zakupy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się:) ale muszę się jeszcze podszkolić w robieniu zdjęć makijażu i wydobywaniu kolorów w jakimś programie bo często je zjada;)
      nie spodziewałam się, że ten kolor może faktycznie ładnie wyglądać przy zielonych patrzałkach, może duraline pomoże coś? i ten eyeliner nie będzie tai suchy;)

      Usuń
  15. Ten cień Rimmel 008 (sassy) jest niesamowity, raz srebrny, raz brązowy a raz - niewiadomo jaki ;) Swój musiałam wyrzucić (termin ważności się skończył) ale wiele komplementów usłyszałam gdy go miałam na oku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh a ja ciurmok jeszcze go nie użyłam! ciągle 007 się bawię;) dzięki za informację, niedługo nałożę 008 bo opis bardzo interesujący:)

      Usuń
  16. Ja Organix kupowałam przez sieć, stacjonarnie chyba ciężko dostać:(
    Te algi do picia mnie zaintrygowały, ciekawe, czy faktycznie są jakieś efekty picia, hmmm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no okaże się:D;)

      chyba tak....ja też zamówiłam przez internet... dobrze, że chociaż tam jest, ale cena już znacznie wyższa niż podano w KWC

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M