Bogactwa z USA

28 listopada 2012

Jak już pewnie wam wspomniałam, moja sis oraz jej małż byli w usa, gdzie głównie grzali do czerwoności swoje cztery litery na Florydzie, ale też czasami łazili po sklepach i polecieli na parę dni do NY.
Listę zakupów dla siostry zrobiłam ogromną; kazała napisać wszystko co jest warte zakupu, a czego nie da się kupić u nas. Jednak podczas tego pobytu popłynęli na rejs i nakupowali pełno rzeczy do łazienki, leków, odplamiaczy itp więc na mazidła nie zostało wiele $. Zresztą ceny okazały się wcale nie takie atrakcyjne jak się wydawało.

Po ich powrocie otrzymała takie oto dary:
ponoć kupili już prezenty pod choinkę, ale moje szpiegowskie zdolności nie są jeszcze na tyle rozwinięte i nie udało mi się dowiedzieć co kto otrzyma.

Przedstawiam Państwu moje hajmerykańskie kosmetiks


  • Słynne jajeczko: EOS lip balm, "smak" strawberry sorbet - urocze maleństwo do torebki
  • CoverGirl Lashblast volume, czyli mój ulubieniec, który na aukcjach obecnie jest 2 lub 3x droższy niż był, kiedy go kupowałam
  • CoverGirl wet slicks, odcień 540 strawberry splash
  • Physicians Formula, Happy Booster, Bronzer ;) jestem bardzo ciekawa jaki daje kolor, jednak żal mi go "macać" bo tak pięknie wyglądają te serducha. Pędzel jest straszny...
P.S. Nie mam pojęcia skąd wzięły się te ciemne kropeczki na jajeczku, podczas zdjęć ich nie widziałam- po również o_O

Oczywiście ja także skorzystałam z -40% w rossmannie, ale nie wiem czy chcecie zobaczyć co i w jakiej ilości kupiłam bo jeszcze ktoś zawału dostanie i zacznie się modlić o powrót mojego zdrowego rozsądku. 










PROPONOWANE POSTY:

63 komentarze

  1. Sama mam ogromną ochotę na ten bronzer:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A będziesz miała serce go użyć i zniszczyć te piękne serducha:D? ja się jeszcze nie odważyłam go macnąć;)

      Usuń
  2. Bronzery Physicans Formula zawsze mają piękne tłoczenie:) Oglądałam kiedyś wersję z liśćmi i też byłoby mi żal macać produkt;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kojarzę taki z listkami, na żywo niestety nie widziałam, a coś mi się wydaję, że na żywo wyglądają one jeszcze bardziej zachwycająco;)

      Usuń
  3. miałam jajeczko eos i byłam zadowolona :) wersja miętowa bardzo mi odpowiadała. pokazuje, pokazuj jak poszalałaś w rossmannie! każdy się do tego grzesznego okresu przyznał, teraz twoja kolej :P
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe w sumie racja, każdy pokazywał więc to zobowiązuje;)

      Usuń
  4. jajo EOS jakoś mnie nie zachwyciło ;) Ale chętnie zobaczę co przygarnęłaś w Rossmannie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj byłam po ostatnie łupy;) wstyd mi, że nie posiadam silnej woli...oj wstyd!

      Usuń
  5. Również chętnie bym wypróbowała te produkty:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bronzer naprawdę piękny, też by mi go było szkoda tak od razu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że ktoś mnie rozumie;) mam go już prawie tydzień i ciągle go nie dotykałam, jeszcze chyba nigdy nic mnie tak nie oczarowało!

      Usuń
  7. Pokaż Rossmanowe łupy, zawołam mamę i TŻ i uświadomię im, że wcale dużo nie kupiłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś mi się wydaję, że się domyślasz ile tego może być;)
      Może chociaż do tego się przyda moje kupowanie, że Tobie dadzą spokój, że dużo przygarniasz mazideł;)?

      Usuń
    2. Mam taką nadzieję :P

      Usuń
  8. ale Ci dobrze:) mam EOSa, ale nawet nie wiedziałam, że jest jakiś różowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie ja też nie:D ale takie przygarnęła moja sis;) pewnie kiedyś skuszę się na inny wariant, szkoda tylko, że u nas nie kosztują tyle co tam (3$) bo można byłoby kupić więcej;)

      Usuń
  9. zazdroszcze Physicans Formula , tyle dobrego o nich słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko piękne, a bronzer z PF to już w ogóle :D Ja się czaję wciąż na ich tusz do rzęs, ale akurat jeżeli już jest na naszym alledrogo, to ja spłukana :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a na ebayu szukałaś? czasami taniej wychodzi niż u nas na all:) gdzieś widziałam ten zielony tusz w kształcie listka za jakieś 30zł z wysyłką

      Usuń
    2. Szukam regularnie, tylko o dziwo znajduje tylko dwupaki i to za jakieś 70 złociszy już z wysyłką :P

      Usuń
    3. to może ogłoś na blogu czy nie ma chętnej na drugi tusz i na pół wtedy podzielisz koszty:)?

      Usuń
    4. Tak kiedyś zrobię :D
      Ale chyba mam pecha, bo teraz spojrzałam i jak nic rzeczywiście pełno tuszy po 30 zł, a jak już mam fundusze, to same ochłapy :P Koniec kropka, kupię sobie na święta!

      Usuń
    5. hehe widzisz;) ja tak miałam z tym covergirl, same po 60zł, a nagle wysyp po 30zł:D;)
      trzeba się skusić bo może to akurat jakaś perełka makijażowa będzie;)

      Usuń
  11. Chce zobaczyć co kupiłaś w Rossmanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jajo i serduszka są super! :) A zakupy chętnie zobaczę, muszę się utwierdzić w przekonaniu, że nie tylko mnie poniosło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko wiesz, Ty też musisz pokazać ile przygarnęłaś w rossie;)

      Usuń
  13. zazdroszczę bronzera :) sama mam ochotę na róż, bo uwielbiam wszystko co różowe i serduszkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Apetycznie :)
    "Obnaż" zakupy rossmannowe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tam chce zobaczyć co kupiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dymku, serducha macaj śmiało :p No, do walentynek masz czas ;) (ale jak z cierpliwością? hehehe, nie musisz odpowiadać;) )

    Ciekawa jestem tego jaja.

    A rossmana obnaż, ja swojego postu aktualizować nie będę, ale też mi przybyło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę wszystko ładnie zaktualizować :D może kupiłaś to czego mi się nie udało więc chętnie chociaż oczy nacieszę;)

      Usuń
  17. Też mi było żal mazać po serduszkach ,ale poooszło .Ja mam różyk akurat ,ale wcale tak szybko się nie ścierają te seducha , więc ... smiało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ja poproszę o napisanie czegoś o różu: czy fajny, jaki kolor daje itp bo możliwe, że jak mi się ban zakupowy skończy to będę polować;)

      Usuń
    2. różyk jaki mam to taki mix kolorków jak i przy bronzerku .Niestety nie wiem jaki to odcień ,bo pudełka nie mam już daaawno ,a od spodu naklejki niet :(
      Odcienie są zgaszone i ciepłe .Bardziej brzoskwiniowe . Posiada tez lekki shimmer. Ja go lubię :)

      Usuń
  18. Ten bronzer jest taki słodki szkoda by mi było zniszczyć te serducha;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie też sie podoba ten bronzer. Mogę nawet niszczyć serducha. Czekam na jakąś "recenzję", bo ciekawi mnie, czy przypadkiem nie będzie pomarańczowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpukaj w niemalowane;) chyba bym się załamała gdyby takie cudo taki paskudny kolor miał :[

      Usuń
  20. Serducha faajne :) Poka co tam kupiłaś, będziemy przywoływać Cię do porządku.:DDD

    OdpowiedzUsuń
  21. ale po co odplamiacz na Florydzie? :D
    oni to zwozili do PL ;)
    ciekaw jestem tego bronzera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko zwozili:D na Florydzie można sobie jedynie majciory poplamić xD

      Usuń
  22. Bronzer i pomadka, :) Musi być super! Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jej, ten bronzer to bym Ci zwinęła :P Śliczny jest! Mam chrapkę na te kosmetyki już od jakiegoś czasu, ale dostępu brak, a ceny na Allegro są z kosmosu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co ceny z all w sumie są podobne do tych w sklepie, ten bronzer, który ja mam z podatkiem kosztował chyba ok 15-16$ więc wyjdzie spokojnie jakieś 46zł. Wiesz jak Cię bardzo kusi to kup sobie pod choinkę;) taki prezent od siebie dla siebie:D
      jakbym zajrzała na all wcześniej to pewnie sama bym tak zrobiła, ale teraz już mam bana zakupowego;)

      Usuń
  24. Eh ja bym się bała używać, bo te serduszka są takie piękne... mam wrażenie, że niektóre kosmetyki są produkowane dla ładności :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na żywo jest jeszcze ładniejszy;) różowe serduszko i to, którego jest pół;) są takie błyszczące. Chyba go położę na stoliku i będę się w niego gapić;)

      Usuń
  25. Bronzera żal by mi było używać ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. serducha są prześliczne! Aż szkoda używać ;)))

    OdpowiedzUsuń
  27. no to widzę, że grupa "bronzer cud miód, lepiej patrzeć niż używać żeby serduszek nie zniszczyć" rośnie w siłę;):D

    OdpowiedzUsuń
  28. Niech też mi ktoś przywiezie takie cuda z USA :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bronzer Cudak ;). Tez bym chciała wygrzac tyłek na Florydzie !!

    OdpowiedzUsuń
  30. swietne ! sama mam ochote na to jajeczko:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawa jestem bronzera :D
    A jajeczko przyjdzie do mnie na święta hihi

    OdpowiedzUsuń
  32. mam dokladnie ten sam roz co Ty bronzer i go uwielbiam :) serduszka nie scieraja sie zbyt szybko, nie boj sie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Od lat jestem fanką Physicians Formula - i od lat nienawidzę ich pędzli :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M