TOŁPA body pro, anti cellulite, Globalny reduktor cellulitu

6 września 2012

Kiedyś, w poście dotyczącym mojego odchudzania, pisałam o produktach Tołpy, które sobie zamówiłam.
Jak większość kobiet ( i teraz wyjdzie ze mnie kobieca wredota- oj jak dobrze, że inni też mają taki problem!) mam problemy z "pomarańczą" w niektórych miejscach oraz z jędrnością skóry.
Pomarańcza nie jest bardzo widoczna, ale wolałam rozpocząć z tym walkę jak najszybciej. 
Jak wiadomo, kiedy tracimy kilogramy, skóra traci na jędrności i często mijają miesiące zanim dojdzie do siebie po tym szoku wagowym.
Oprócz diety i ćwiczeń postanowiłam zacząć używać produktów, które mogą w pewnym stopniu mi pomoc.
Kiedyś już używałam kosmetyków tej marki, nawet tego samego serum;), więc i tym razem postanowiłam po nie sięgnąć.





 O produkcie:
Innowacyjny, hypoalergiczny dermokosmetyk przeznaczony do redukcji cellulitu zaawansowanego o wysokim stopniu stwardnienia do - 20%. Dzięki pro-aktywnej, silnie skoncentrowanej formule skutecznie wyszczupla sylwetkę, redukując nadmierne centymetry do -2cm. Wspomaga drenaż i usunięcie nadmiaru płynów z tkanek. Stymuluje mikrokrążenie i wzmacnia naczynia włosowate. Uelastycznia i wzmacnia rozciągniętą przez cellulit skórę, przywraca jędrność i sprężystość. Dzięki regularnemu stosowaniu sylwetka odzyskuje pierwotne kształty, nierówności zostają zredukowane, skóra jest silnie wygładzona, napięta i wzmocniona.
źródło: wizaż.pl

Co jeszcze obiecuje producent:


  • redukcja cellulitu zaawansowanego i nagromadzonego do -20%
  • zmniejszenie obwodu uda do -2cm
  • redukcja nierówności
  • poprawa napięcia, jędrności i sprężystości
  • redukcja cellulitu o 1,5 stopnia (skala 0-3)
Produkt przebadany w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Akademii Medycznej.
Kolor produktu jest całkowicie naturalny i wynika z zastosowanych składników aktywnych. Nie powoduje zabrudzeń, nie barwi skóry.

Stosowanie:
Nanieś preparat na partie ciała objęte cellulitem i wmasuj okrężnymi ruchami ku górze, aż do całkowitego wchłonięcia. 
Stosuj codziennie przez okres 4-8 tygodni. Kurację powtarzaj zależnie od potrzeb.

Cena: 55-60zł za 195ml

Preparat zamknięty jest w buteleczce z pompką. Butelka jest plastikowa, bezbarwna więc widać ile serum nam zostało. Pompka bardzo ułatwia wydobywanie kosmetyku, można ją przekręcić i zostaje zablokowana dzięki czemu nie musimy się obawiać, że zabierając ze sobą serum w podróż, coś się wydostanie i pobrudzi nam rzeczy. Rureczka z pompki kończy się na dnie buteleczki- resztki kosmetyku nie mają szans pozostać na dnie. 

Serum ma kolor jasnego, półtransparentnego rudego (brązu?) o charakterystycznym, orzeźwiającym zapachu. Kosmetyk nie ma bardzo gęstej konsystencji, jest ona jak rozwodniony kisiel;) 
Wystarczą dwa naciśnięcia pompki, żeby wydobyła się odpowiednia ilość do wsmarowania w udzisko. 
Nie można też narzekać na to serum pod względem wchłaniania się, bo nie ma z tym najmniejszych problemów. 
Faktycznie, preparat nie barwi skóry, która po jego użyciu jest delikatnie napięta. 
Podczas stosowania kosmetyku nie czułam, żeby moja skóra była nieprzyjemnie napięta. Nie miałam też problemów z jej przesuszaniem się ani ze swędzeniem.

Preparat wystarczył mi na 2 miesiące codziennego stosowania (tylko wieczorami). Początkowo bałam się, że pod koniec miesiąca już go nie będzie, ponieważ po 2 tygodniach jego używania przeraziło mnie, ile go jest- jednak chyba stał się cud;) 

A efekty?
Są. Oczywiście nie ma się co oszukiwać, że takie serum zrobi za nas wszystko i zastąpi dietę oraz ćwiczenia. Mimo wszystko jest to moja druga buteleczka bo widzę, że serum działa. W trakcie jego używania zmieniłam swoje nawyki żywieniowe i codziennie jeździłam na rowerku stacjonarnym, nadrabiając w tym samym czasie zaległości serialowe. 
Cellulit zniknął w 80%, nierówności są mniejsza może o 50%. Skóra jest bardziej jędrna. 
Niestety odnośnie zmniejszenia obwodu ud się wypowiedzieć nie mogę, bo jak już wspomniałam, w tym samym czasie ćwiczyłam i dietowałam, a wraz z utratą kilogramów leciały także centymetry, więc czy chociaż 1cm jest zasługą Tołpy nie mam pojęcia.

Ogólnie jest to bardzo dobry produkt, cudów nie ma co po nim oczekiwać, ale jeżeli ktoś już próbował wielu innych preparatów, o podobnym działaniu i nie był zachwycony, to niech zaryzykuje i skusi się na ten. U mnie się sprawdza znacznie lepiej niż inne preparaty (stosowałam głównie te z Eveline).  Póki co będę wracać do kosmetyków Tołpy bo nie znalazłam żadnych lepszych, ani równie dobrych w niższej cenie. 


PLUSY:
  • w znacznym stopniu zmniejsza cellulit, a nawet może go zlikwidować,
  • wyrównuje nierówności skóry,
  • ujędrnia skórę,
  • nie przesusza, nie powoduje swędzenia,
  • nie barwi skóry,
  • ma przyjemny, orzeźwiający zapach,
  • przyjemna konsystencja,
  • kosmetyk jest dość wydajny,
  • przemyślane opakowanie i funkcjonalna pompka,
  • nadaje się do wrażliwej skóry,

MINUSY:

  • wysoka cena,
  • dla niektórych zapach może być zbyt intensywny,

OCENA:
(-)10/10

póki co jest to moje KWC w tej kategorii a malutki minusik ma za cenę;)

Miałyście? znacie jakieś skuteczne preparaty? planuję jeszcze zacząć masaże bańkami chińskimi, ale nie wiem czy to przetrwam;)





PROPONOWANE POSTY:

23 komentarze

  1. Ciągle się zastanawiam co to za masaże. I kusi mnie spróbować tej tołpy, ale boję się, że nie będę zbyt systematyczna, więc kasę wyrzucę w błoto :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam z tym problem;) ale raz dziennie przed snem można się zmotywować:D
      bańki chińskie można kupić na all nawet- zasysasz nimi skórę i masujesz- boli okrutnie...ale to też zależy kto ma jaki próg bólu:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. to mam nadzieję, że będziesz zadowolona jeżeli się kiedyś skusisz:);)

      Usuń
  3. Używałam i u siebie nie zauważyłam żadnych pozytywnych efektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to, że działa na jednego nie jest gwarancją, że podziała i na drugiego:)

      Usuń
  4. masowałam się gumowymi bańkami chińskimi przez bardzo długo. Pierwsze masaże to była udręka, ból, a nawet po kilku dniach pojawiły się siniaki. Masowałam się co drugi dzień żeby skóra mogła się troszkę zregenerować. Ale co najważniejsze skóra była dużo jędrniejsza, a cellulit prawie że zniknął ! Naprawdę polecam, warto było trochę pocierpieć dla takich efektów, dodatkowo skóra była nawilżona i ujędroniona poprzez używanie do masażu oliwki antycellulitowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko raz próbowałam, ale może zbiorę się w sobie i znowu zacznę ich używać- chociaż trochę przeraża mnie myśl o bólu;) gratuluje wytrzymałości:D!

      Usuń
  5. Lubię produkty anty Topły, są naprawdę skuteczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda:) szkoda tylko, że ta cena taka mało przyjazna;)

      Usuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tym produktem, ja mam nietknięte 2 balsamy Tołpy na Pana Cell, może je w końcu ruszę;)

    OdpowiedzUsuń
  7. słyszałam już dobre opinie na temat tego produktu :) muszę zużyć zalegające w szafce produkty Eveline na cellulit i wypróbować Tołpę :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nawet lepiej bo będziesz mogła od razu porównać czy bardziej Ci odpowiada Eveline czy Tołpa;)

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach choruję na te Tołpowe rzeczy :) Może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. często są różne promocje:) niedługo napiszę o balsamie Tołpy;) świetny jest:) ale z drugiej strony jak Twoja skóra nie sprawia Ci żadnych problemów i nie masz pomarańczki to po co wydawać na nią kasę;)

      Usuń
  10. Tego cuda jeszcze nie próbowałam. Regularnie używam rękawicy do masażu z metalowymi kulkami. Efekt jakiś jest, tylko na początku kuracji nogi są całe w siniakach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie taką dorwałaś:)? może mogłaby zastąpić bańki chińskie;)

      Usuń
  11. Muszę kupić, bo zaczynam walczyć z cellulitem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M