TAG: Ile "warta" jest Twoja twarz?

10 września 2012

Tag, który krąży w blogosferze. Spodobał mi się, więc postanowiłam go zrobić z czystej ciekawości ile "warta" jest moja twarz, bo jakoś nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy podliczać ceny mazideł, które nakładam;) 
Wiele kosmetyków udało mi się tanio zdobyć dzięki kuzynce, która mieszka w USA. Niestety ceny niektórych kosmetyków w PL to jakaś kpina... 
Tag został troszeczkę zmodyfikowany, jest w nim trochę więcej kosmetyków, ponieważ często lubię sięgać np. po inny róż, więc nie mam tego jednego jedynego, który jest na moich licach codziennie.



Mam nadzieję, że was nie zanudzę;)


1. Często pod podkład, kiedy moja skóra ma bardzo zły dzień i mam ogromne rumieńce, używam Skin79  Super Beblesh Balm whitening. Udało mi się wylicytować 3 tubki, po 5g każda, za 23zł z wysyłką. Na allegro widziałam, że za jedną tubkę tej wielkości trzeba zapłacić ok. 20zł z wysyłką

2. Podkład: Korres wild rose mineral foundation, odcień WRMF1, Fair. Jeszcze jest trochę za jasny, jednak świetnie ładnie stapia się ze skórą i wygląda bardzo naturalnie. Nie wiem jaka jest jego cena sklepowa, chyba coś ok. 100zł, ja płaciłam za niego 40zł na strawberrynet. 

3. Puder bambusowy z jedwabiem. Myślałam, że mat będzie się dłużej utrzymywał, ale nie jest najgorzej. Za taką cenę nie ma co narzekać;) Kosztuje 16,80zł

4. Korektor pod oczy Skinfood Salmon Darkcircle Concealer Cream, kolor 02, gości u mnie już od dawna. Kupiony został na ebay'u za ok. 30zł, obecnie na allegro trzeba zapłacić 50zł z wysyłką, chociaż jest też za 80zł...jego jedyny minus to to, że jest tłusty i błyszczy się pod oczami, jakby skóra była spocona...

5. Żeby dobrze utrwalić korektor i zniwelować ten efekt "tłustej" skóry pod oczami, używam pudru Skinfood Salmon Darkcircle Powder. Płaciłam 30zł. Kupiony na ebay'u.

6. Korektor, który ratuje mnie kiedy mam najazd wroga na twarzy: TheBalm time Balm, kolor light/medium. Za taką małą przyjemność należy zapłacić 45zł. Kolorówka TheBalm dostępna jest w Marionnaud. 

7. Smashbox Cream eye liner pencil, odcień midnight brown. Używam jej codziennie, głównie do zagęszczenia rzęs KLIK. Była ona w zestawie, więc gdyby podliczyć ile za nią zapłaciłam, wyszłoby ok. 20zł. Sama kredka w sklepie kosztuje chyba ok. 90zł

8. Biała kredka NYX Jumbo Eye Pencil, odcień Milk. Świetna na linię wodną oraz w kąciki oczu lub pod łuk brwiowy zamiast rozświetlacza. Kupiłam ją za 17zł.   

9. Do brwi używam Delia Onyx, Korektor do brwi, kolor czarny. Cena z wysyłką 15zł

10. Smashbox Photo Op under eye brightener. Rozświetlacz ( i niby także korektor) w płynie, świetny zarówno pod oczy, łuk brwiowy, kąciki oczu czy nad łuk kupidyna. Ma bardzo naturalny kolor, do tego jest wydajny i trwały. Płaciłam 30zł, cena w sklepie, 120zł

11. Tusze do rzęs- zawsze marzył mi się efekt sztucznych rzęs, niestety żeby efekt był chociaż odrobinę zbliżony do moich marzeń, muszę używać Maybelline Colossal volum express (25zł) oraz Wibo growing lashes (10zł). Dzięki tym tuszom moje rzęsy są wydłużone, pogrubione i świetnie rozdzielone. Może efekt "wow" to to nie jest, ale wygląda to przyzwoicie:) Podobny efekt otrzymywałam po użyciu tuszu HR Lash Queen (złoty w centki). Jednak te dwa tusze dają znacznie lepszy efekt niż niejeden tusz z tzw. "górnej" półki. 

12. Konturowanie jest u mnie obowiązkowe. Ulubieńcem w tej kategorii jest bronzer NARS Laguna z zestawu, który upolowałam dawno temu. Trio, w którym znajduje się bronzer, kosztowało ok. 165zł

13. Usta. Od trzech miesięcy zazwyczaj sięgam po Murad Energizing Pomegranate Lip Protector SPF 15. Idealny kosmetyk pod szminkę, idealny także jako zwykły balsam czy błyszczyk, bo kiedy nałożymy go więcej, tworzy piękny efekt tafli. Cena w sklepie: 70-80zł, ja płaciłam jakieś 26zł na strawberrynet.
Drugim produktem, który uwielbiam jest szminka Dior Addict, kolor 465 singuliere, jest to piękny, dziewczęcy róż. Ślicznie ożywia buzię i nie wysusza ust. Zdobyłam ją dzięki wymiance, więc nie kosztowała mnie nic;) cena w sklepie: 125zł 



14. Jako, że mam duże problemy z trwałością cieni na powiekach, muszę używać bazy pod cienie. Przetestowałam wiele, póki co najczęściej sięgam po Too Faced shadow insurance anti-crease eye shadow primer, kosztowała mnie ok. 40zł


15. Kiedy mam czas i chcę pobawić się z cieniami do powiek, biorę do rąk paletkę TheBalm Nude 'tude, która zawiera śliczne kolory, zarówno rozświetlające jak i matowe. Paletka kosztowała 107zł. Normalnie kosztuje 89zł, jednak moja jest wersją "grzeczną", bez Pań i tylko dlatego kosztuje więcej...dziwne...ale prawdziwe. 

16. Rozświetlacz! obowiązkowo TheBalm Mary-Lou Manizer. Piękny odcień, świetna jakość i przyjazna cena. Jednym słowem rozświetlacz idealny:) 61zł. 



17. Róż. Ostatnio uwielbiam takie delikatne kolory. Najczęściej używam Paese, rozświetlający róż do policzków, nr 21 lub po Korres Botanically Coated blush, nr 15 Natural. Początkowo oba były za jasne, jednak powoli moja skóra jest coraz jaśniejsza, a kolory róży są coraz bardziej widoczny. Paese: zamówiłam sobie zestaw 5 kosmetyków do przetestowania za 22zł, dzieląc 22zł na 5 kosmetyków wychodzi, że róż kosztował mnie 4,40zł. Jego cena sklepowa to 16zł. Korres: płaciłam ok. 36zł, w sklepie kosztuje ok. 100zł



Łącznie: 741,20zł 
gdybym musiała za to wszystko zapłacić regularną cenę: 1252,80zł
Widać różnicę;) 

Nie jest źle, szczególnie, że kosmetyki te są bardzo wydajne! Cieszę się, że udało mi się znaleźć tyle świetnych perełek wśród tańszych marek. Obecnie zaoszczędzam na tuszu do rzęs, pudrze, korektorze pod oczy i różach. Rozświetlacz też ma idealną cenę bo efekt jaki daje, oraz jego jakość, są świetne. 
Pokazałam wam sporo kosmetyków, jednak nie sięgam po wszystkie codziennie. Często rezygnuję z cieni do powiek czy korektora ;) 
Według was to dużo? mało? 


Robiłyście już ten tag? jeżeli tak to dajcie linki do swoich postów- chętnie zobaczę co nakładacie na swoje lica;) 

PROPONOWANE POSTY:

51 komentarze

  1. Wpadło mi w oko kilka Twoich kosmetyków. Będę musiała w wolnej chwili o nich poczytać

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny TAG :) może zrobię go za jakiś czas. ciekawa jestem jaka wartość wyjdzie u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrób:) chętnie poczytam bo ciekawią mnie takie rzeczy:D używamy czegoś codziennie i chyba mało kto podliczył ile $ nakłada na buzię;)

      Usuń
  3. Uwielbiam takie posty :) ciekawa ta Twoja twarz ;);p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ciągle się zmienia;) niedługo pewnie znowu mnie najdzie na mocne łoko;)

      Usuń
  4. Ciekawy tag i ciekawe kosmetyki :) Zwłaszcza róże mnie pociągają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam:) szczególnie paese bo nie kosztuje dużo a jest faktycznie bardzo ładny:) trochę się pyli, ale da się przeżyć;)

      Usuń
  5. Fajne zestawienie:)
    Może sama pomyślę na czymś podobnym.

    Jest kilka produktów, które z chęcią bym przygarnęła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Murad Energizing Pomegranate Lip Protector SPF 15 i Nars Laguna :) to tak w pierwszej kolejności:)))

      Padł mi dostęp do bloga wrrrr, mają problemy techniczne więc chyba pomysł odłoży się w czasie :/ Buuu

      Usuń
    2. Murad był na promocji na strawberrynet za 28-26zł, niedawno znowu go dali na promocji, tym razem w tej cenie dwie sztuki!;) może się jeszcze pojawi:)

      Laguny początkowo nie lubiłam, ale obecnie jest ciągle w użytku:D

      może za chwilę naprawią:)

      Usuń
    3. Dymku, unikam teraz Truskawy, rzadko tam kupuję bo w UK każda paczka jest oVatowana póki co i dość drogo Royal Mail sobie liczy za dostarczenie przesyłki. Co prawda zwrócono mi tę "nadpłatę" ale finalnie wybieram zakupy w UK. Może za jakiś czas się skuszę, nie mówię nie ;) ale stopuje to moje zapędy zakupowe:D

      Nie wiem, czy tak za chwilę bo sprawdziłam inne blogi, które mają wykupione domeny i też zonk... Dostęp do konta mam przez Googla bo inaczej też nie mogłabym się zalogować.

      Usuń
    4. yhyyy szkoda:( ale jakby się taki zestaw pojawił to ja sobie kliknę na zapas więc jakby cu to CI dam znać, że coś mam for juuu:D

      no to poczekamy:) będziesz mogła dzięki temu się spokojnie zastanowić nad swoimi mazidłami i nad tym co to na lica nakładasz:D

      Usuń
    5. Dziękuję :* Jak coś to pisz!

      Już wszystko działa :) Przejrzałam sobie część kolorówki i....Nie wiem co wybrać :crazy:

      Usuń
    6. bierz to po co sięgasz najczęściej- a jak się nie możesz zdecydować między dwoma eyelinerami czy czterema bo wszystkie używasz równie często- bierz wszystkie:D ja tak zrobiłam z różami czy produktami do ust;) będzie to taki tag ciekawostka, troszkę zmodyfikowany:D

      dam znać jak się pojawią:)

      Usuń
  6. oo ! kilka rzeczy mogłoby wpaść w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście, różnica jest spora..

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny tag, pierwszy raz go spotykam :)
    Różnica w cenie jest ogromna...

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się ten tag :)

    Oj ta Nude Tude, znowu mnie dopada chcica na nią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niah niah...czekaj, czekaj, ja Cię jeszcze pokuszę bardziej:D

      Usuń
  10. Wolę nie wiedzieć ogólnie u mnie - mogłaby to być przerażająca cena eh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dajesz:D! nie bój nic;) najwyżej ten szok rozejdzie się na nas dwie:D;)

      Usuń
  11. Większości tych kosmetyków nie używam. Ale kwota pewnie wyszłaby wyższa. Najwięcej inwestuję w pielęgnację. Sam krem do twarzy i pod oczy to ok 900 zł.
    Reszta... Mało rzeczy, ale drogich. Z wyjątkiem tuszu do rzęs - używam Max Factor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. A tag świetny. Siedzę teraz i liczę. :)))

      Usuń
    3. Cena Twoich kremów mnie wbiła w fotel;)
      licz i daj znać:D pewnie przebijesz wszystkich;)

      wiem, że Ty perfumowa- śmiać mi się chce bo zobaczyłam ceny szarej pumy na all, ponad 200zł...pamiętam jak ja ten zapach kupowała za 50zł xD do tej pory go mam:D! poczekam jakiś czas to może będzie wart fortunę!

      chciałam Ci napisać, że trzymam kciuki za Ciebie i małego- nie pisałam u Ciebie pod postem bo komentarze są z maja więc nie wiedziałam czy w ogóle zobaczysz:);)

      Usuń
    4. No dobra. Liczę. :) Poza kremami. To, co mam aktualnie na stanie:
      Odżywka na rzęsy zawsze pod tusz: 25 (Oriflame, kupowana na Allegro)
      Podkład Guerlain Lingerie 230
      Korektor Sisley Phytocernes: 225
      Puder Guerlain Les Voilettes: 210 (Poudre Majeur mi się skończył, a w Sephorze nie mieli mojego docienia)
      Rozświetlacz Guerlain Meteorites (używam trzech róznych, w zależności od nastroju): 210
      Zamiast różu cień wypiekany Pupa: 59
      Cienie: H&M Quad Eyeshadows 25 + Piątki Diora (teoretycznie 200, kupowałam na Allegro, wyszło taniej)
      Błyszczyk Lip Fusion XL (zużywam ostatni, nie wiem, co zrobię potem): 230
      Pomadka (ewentualnie od święta) Guerlain Kiss Kiss: 110 - 120 (na nią błyszczyk)
      Jeśli pomadka, to konturówka: Lauder Artist's Lip Pencil: ok 130
      I tusz do rzęs Max Factor False Lash Effect kupiony za jakieś 60 zł.

      Plus bibułki matujące.

      Wychodzi dobrze ponad 1500 zł.

      W sumie zważywszy na to, że mam wszystkiego minimalną ilość (kolejny błyszczyk kupuję, jak się poprzedni kończy i to dotyczy także innych kosmetyków, w tym pielęgnacji) wychodzi i tak taniej, niż zbiory kosmetyczne większości moich koleżanek. Wolę mieć jeden kosmetyk dobrej jakości, niż wiele takich sobie.
      Inna kwestia, że taka ilościowa asceza mnie nie boli, bo po pierwsze nienawidzę zakupów i robię je tylko kiedy naprawdę nie mam już co na twarz czy zadek założyć, a po drugie malować się nie lubię i uczyć raczej nie planuję.




      Usuń
    5. hehe ładnie:):D
      szkoda, że nie wiedziałam, że tak lubisz lip fusion bo miałam kiedyś parę kolorów, ale za bardzo mnie drażniły;) został mi jeden z objects of desire- taki fuksjowy:)

      zazdroszczę tego, że kupujesz tylko jak Ci się skończy i masz taki swój niezbędnik z tym co Ci pasuje:)
      ja cześć swoich zbiorów mam pochowanych;) w sumie nigdy ich nie zużyje...samych róży clinique mam 13 chyba...nie licząc innych róży- ALE odzwyczajam się od takiego kupowania- muszę się przerzucić na zapachy:) teraz szukam Ginestet Botrytis :D

      Usuń
    6. Piękny masz cel poszukiwań. Zabieram się do recenzji Botrytisa już ze trzy lata... Nie wyrabiam. :/

      W kwestii zakupów, nie ma czego zazdrościć. Ciuchy noszę aż ze mnie spadną, a zamiast iść do sklepu wolę donosić po mężu. Nie robi mi toi dobrze na image. ;)))

      Usuń
    7. hehe, ale jak się dobrze czujesz to to chyba najważniejsze:D;)

      no właśnie szukam i szukam chociaż przyznam, że pierw wolałabym powąchać jak pachnie na mojej skórze, ale nie wiem czy mi się to uda bo to zapach widmo;) niby jest, ale nigdzie go nie mogę złapać;)

      Usuń
    8. W perfumerii LU'Lua można zamówić próbkę. Także wysyłkowo. Kosztuje tylko 6 zł.
      http://www.lulua.pl/product.php?id_product=1
      A raz w miesiącu można u mnie wygrać trzy zestawy próbek z tej perfumerii. Za friko. Tylko trzeba mieć ciutkę szczęścia.

      To nie jest reklama. :D

      Usuń
  12. łooo nie wiem czy moja wartość by sięgnęła 100zł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ja myślałam, że u mnie wyjdzie tak z 350zł;) a tutaj niespodzianka;)

      Usuń
  13. Tag świetny, ale chyba wolę nie liczyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie łam się!:D licz licz:D trzeba być uświadomioną;):D

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. ja też:) szczególnie, że ceny mają bardzo przystępne w porównaniu do innych marek a ich mazidła są świetnej jakości:)

      Usuń
  15. zaciekawił mnie puder skinfood

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest bardzo wydajny i faktycznie korektor lepiej wygląda po jego użyciu:) są na ebayu chyba ciągle dostępne:)

      Usuń
  16. Cena wydaje się strasznie wysoka, ale jakby tak każda z nas podliczyła swoje twarzowe dobroci, myślę że wyszłoby podobnie :)
    Uwielbiam ten rozświetlacz TheBalm ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie na początku cena przeraża:) ale w końcu te mazidła używamy przez kilka miesięcy, czasami i nawet lata;) więc aż tak źle nie jest:D

      Usuń
  17. Fajny tag, widziałam takie tylko na zagranicznych blogach i tam to dopiero ceny ogromne wychodziły. ;) Twoja wydaje się być duża, ale pewnie jakby większość z nas policzyła nasze skarby, wyszłoby podobnie. Z ciekawości sobie chyba też policzę, jak znajdę trochę więcej czasu. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. A gdzie kupiłaś masełka revlon?? bo szukam i znaleźć nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, wyszła całkiem niezła sumka :) Ale i tak jakbyś po cenach standardowych kupowała to już w ogóle kosmos :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czy mogłabyś napisać mi, w w jakiej kolejności i ile warstw tych dwóch maskar używasz dla super - hiper - turbo efektu? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybacz, że dopiero teraz odpisuje, ale jakoś umknął mi Twój komentarz;) najpierw nakładam wibo- ale ściągam porządnie nadmiar tuszu, ma zostać go odrobinka, tak tylko żeby wydłużyć rzęsy, przyciemnić i porządnie rozdzielić, czekam chwilkę aż tusz wyschnie po czym nakładam drugą warstwę, ale już z większą ilością tuszu;) rzęsy rozczesuje i nakładam maybelline. Kiedyś był problem z maybelline jak był mokry i świeży bo sklejał rzęsy;) obecnie już nie ma takiego problemu:) jeszcze lepszy od wibo był pomarańczowy covergirl, ale niestety...kupowałam go za 25-30zł na ebayu a teraz ok 60zł...

      Usuń
  21. łohoho ale kosmetyków:) kilka kosmetyków mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M