Twilight Beauty - czyli jak popularność filmu działa na wyobraźnię

3 stycznia 2012

Sagi Zmierzch chyba nie trzeba nikomu przedstawiać;) każda część cieszy się ogromną popularnością i przynosi wielkie zyski. Nie jestem fanką sagi czy sławnego Roberta Pattinsona, ale każdą cześć oglądałam- w sumie z ciekawości i z koleżankami, które uwielbiają Pattinsonka. 
Widocznie saga robi aż taką furorę, że ludzie postanowili to wykorzystać i zarobić ile się da. Jak pewnie kojarzycie nawet essence miało limitowanki o tematyce wampirów. 
Twilight Beauty jest firmą, która oferuje kosmetyki związane właśnie z sagą Zmierzch. Swoje kosmetyki reklamuje zdjęciami aktorów występujących w tych filmach, a nawet ich imionami. Kosmetyki te były dostępne w niektórych Douglasach- nie wiem czy nadal można je tam kupić.
źródło:smartypanties.com

Pomysł dobry bo przypuszczam, że niejedna młoda fanka skusi się na takie kosmetyki, które są "związane" z jej ukochanym filmem czy aktorem/aktorką.
Oferta jest szeroka, mamy tutaj róże, błyszczyki, paletki, cienie do powiek itd.
Początkowo nie byłam zainteresowana tymi mazidłami- jakoś nie przemawiają do mnie kosmetyki, których powstanie było jedynie związane z ogromną popularnością filmu.
Jednak zostałam namówiona na róż w kremie oraz błyszczyk, a że trafiła się okazja i cena była korzystna to kupiłam.
Luna Twilight, Mortal Glow Blushing Cream to róż w kremie, który łączy w sobie parę odcieni. Za 14g trzeba zapłacić 68zł. Dostępny w dwóch odcieniach Swoon oraz Adrenaline.
Luna Twilight, Femme Fatale Lip Gloss to zwyczajny błyszczyk dostępny w 10 odcieniach ( 2 są nowe). Cena za 5g wynosi 59-62zł.
Jak widać ceny nie są niskie. Ja za swoje oba cuda zapłaciłam 30zł. Z różu, który bardziej według mnie jest rozświetlaczem, wybrałam odcień Swoon, natomiast błyszczyk mam w odcieniu 53 Chevy, siostrze kupiłam odcień Hush.
Póki co z mazidła do ust jestem zadowolona. W opakowaniu wygląda jak mocna, ciemna czerwień, jednak na ustach daje bardzo naturalny i delikatny efekt. Oczywiście jeżeli nałoży się go więcej to będziemy miały czerwone usta, ale nie jest to mocny odcień. Z różem/rozświetlaczem się oswajam bo muszę znaleźć dobry sposób na jego aplikacje.

źródło:beatyponder.blogspot.com


źródło: lookfantastic.com
Myślicie, że takie kosmetyki to dobry pomysł? widziałyście je?

PROPONOWANE POSTY:

23 komentarze

  1. pierwsze słysze :) dzieki za info

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie widziałam, ale nie znoszę tego filmu, więc na pewno się nie zainteresuję :D

    OdpowiedzUsuń
  3. po pierwsze nie lubię tej sagi (obejrzałam z ciekawości pierwszą; no fakt dla nastolatek ;) ten rozświetlacz jest piękny choć nie widziałam go być może dlatego, że rzadko zachodzę do Douglasa :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja uwielbiam, ich blyszczyk :D butterfly kisses

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ich błyszczyk i choć kolor był super to zawierał w sobie gigantyczne brokatowe drobinki, które robiły sobie wędrówki po całej mojej twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny pomysł na biznes, ale ceny bardzo wysokie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam parę rzeczy z tamtąd i pozbyłam się ich dość szybko

    OdpowiedzUsuń
  8. przed premierą pierwszej czesci, gdy saga była nieznana, zwykła książka na półce w księgarni, lubiłam bardzo. Teraz nawet nie obejrzę filmu, ani żadnej książki nie przeczytam o podobnej tematyce. zraza, za żadne skarby bym nie chciała tych kosmtyków :(

    OdpowiedzUsuń
  9. też za serią nie przepadam i oglądam w sumie dla śmiechu, ale takie produkty mogą być całkiem ciekawe ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. no to niektórzy znają a inni się właśnie dowiedzieli:D

    swirrrusko myslalam nad tym odcieniem, ale tak jakos zeszlo na inny;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam je z Douglasa. Kojarzę też taką jakąs sytuację z wizazu gdzie dziewczyny robiły zamówienia przez internet ze strony chyba oficjalnej tej firmy bo były wielkie przeceny i pamietam że było jakies zamieszanie, długo czekały na przesyłkę, ktos tam wogóle nie dostał...Ale ja nie miałam nic, tylko czytałam:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podoba mi się pomysł, nazwy i design.

    OdpowiedzUsuń
  13. fajny pomysł na zbicie kasy, ale ten film raczej oglądają nastolatki, a one z kolei raczej nie gustują w tak wysokich cenach. :) No ale pewnie będą namawiać starszych :))

    OdpowiedzUsuń
  14. ja bym się skusiła jedynie na butelke pełna true blood:P

    OdpowiedzUsuń
  15. kleopatre to ciekawe musiało być:D heh a teraz można te rzeczy dość tanio kupić nawet na all, szybko to się wszystko zmienia;)

    stri pomysl niezly;)

    apteka dokladnie, ale wiesz jak taka nastolatka wpadnie w histerie i zacznie cuda w domu wyprawiac to jej rodzice kupia;)albo na urodziny dostanie:D

    Kolorowy Pieprz przerazilas mnie teraz:D! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam ten różo-rozświetlacz, to dośc dawna kolekcja, bardzo go lubie , jets cudowny jako cien rozswietlajacy na oczach:)

    OdpowiedzUsuń
  17. juz dawno temu trafilam gdzies w necie na ich strone dl amnie ciekawe i nawet jako fanka zmierzchu nie koniecznie jestem do nich przekonana ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widziałam je w internecie. Przyciągają wzrok i mają interesujące kolory, jednak zniechęca mnie ich cena i to, że cały ten szum wokół skądinąd tragicznie słabych filmów opartych na "zmierzchowych" książkach. Widziałam 1 i 2 część i obie były - moim zdaniem - delikatnie mówiąc słabe, ale szum jest, fanki są, więc koncerny bogacą się na nawiązaniach do Edwarda i spółki. Jak mówiłam, ciekawią mnie te kosmetyki do na zdjęciach wylądają estetycznie i interesująco, jedna na ten moment raczej ich nie kupię. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  19. latem 2010 roku w Douglasie w Galerii Krakowskiej była mała szafeczka ze zmierzchowymi kosmetykami. wymacałam wszystkie testery i zachwytu nie było. a na Edzia i B(l)ellę mam wyjątkową alergię.
    pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdzie nie widziałam tych kosmetyków i szczerze mówiąc jakoś nie specjalnie mam ochotę na ich wypróbowanie... Wydaje mi się, że jakość takich kosmetyków musi być kiepska

    OdpowiedzUsuń
  21. 4premiere wlasnie dlatego tez mi sie spodobal:D

    Katalina cena bardzo wysoka jak na takie nieznane kosmetyki (znanego filmu;)) dlatego nawet mnie nie interesowaly, ale za 15zl moge zaryzykowac;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam cienie z Essence, które wypuścili przy ekranizacji "Zaćmienia" i powiem, że byłam zadowolona;) Chciałam coś jeszcze kupić, ale wszystko wykupili;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M