Ciekawostki: co przekąsić do piwa?

9 grudnia 2011

Jak smakuje piwo pewnie wszystkie wiemy;) jedni lubią ten złoty trunek, inni za nim nie przepadają, jednak często przy piwie szukamy jakiś zakąsek, zazwyczaj pada na paluszki lub chipsy. Może warto urozmaicić coś zakąskowy świat i poznać inne ciekawe smaki;)?
Osobiście nie jestem fanką piwa, jednak na pewno najbardziej odpowiadają mi do niego paluszki... chociaż może znajdą się wśród was osoby, które chętnie wypróbują poniższe przysmaki;)?

źródło: matkapolka.com.pl
1. LITEWSKIE ŚWIŃSKIE USZY

Choć w Polsce jedzenie wieprzowiny nie jest niczym wyjątkowym, to jednak rzadko kiedy to świńskie małżowiny są głównym przysmakiem. A u naszych nadbałtyckich sąsiadów wędzone, świńskie uszy to tradycyjny rarytas serwowany do piwa. Specjalnie przyrządzone i pokrojone w podłużne plastry uszy w smaku są słone i przypominają wędzonkę. Jednak ich największą zaletą jest niezwykła chrupkość, której źródłem jest tworząca ucho chrząstka. Podobno z taką naturalną, domową przegryzką zwykłe chipsy nie mogą konkurować!


źródło: krupnik.pl



2. ROSYJSKIE SUSZONE RYBKI
W Rosji nie brakuje również oryginalnych zagryzek, które odzwierciedlają kulinarną słabość do ryb i owoców morza. Najczęstszą proponowane są np. małe, suszone na słońcu, piekielnie słone rybki. Do wyboru jest kilka rodzajów ryb np.: morszczuki, stavridki (w Polsce znane jako ostroboki), anchovies, ukleje czy tuńczyki. Dla amatorów owoców morza kuszącą zagryzką z pewnością okażą się suszone kalmary, oferowane w postaci pierścieni lub nitek. Jeżeli już wspominamy o wschodnich przysmakach, to z kolei na Ukrainie często do piwa serwuje się raki.
źródło: pl.123rf.com
 źródło: zwyklezycie.blogspot.com


3. CHRZANOWE SUCHARY
Poza morskimi przysmakami Rosjanie często wybierają do piwa sucharki. Zamknięte w kolorowych opakowaniach, na pierwszy rzut oka przypominają chipsy. Jednak w środku znajdziesz podłużne, małe sucharki w przeróżnych smakach. Oto przykładowe z nich: musztarda z pietruszką, łosoś, gruziński sos adżika lub chrzanowy. Takie sucharki są również popularne na Białorusi i w krajach nadbałtyckich.
źródło: kuchnia.wp.pl

4. CZESKIE TOPIELCE
Równie sławne jak czeskie piwo powinny się stać również oryginalne, czeskie zakąski. Najciekawszą z nich - nie tylko ze względu na nazwę - są tzw. utopenci, czyli po polsku topielce. Ta straszna nazwa to określenie zupełnie niestrasznych serdelków "utopionych" w octowej zalewie, z dodatkiem przypraw i cebuli. Takie mięsne kiełbaski pływają w wielkich słojach lub beczkach z kamionki przez kilka tygodni, by "dojrzeć". Później raczą niezwykłym smakiem zgłodniałych piwoszy.
źródło: varecha.pravda.sk

5. CHIŃSKIE ROZMAITOŚCI
O Chińczykach i ich gotowości zjedzenia ekstremalnych przysmaków krążą już prawdziwe legendy. O tym, że w większości są prawdziwe przekonał się każdy, kto przynajmniej raz widział typowy chiński stragan, który bezlitośnie obnaża całą prawdę o tamtejszych kulinarnych upodobaniach. Jednym z przykładów popularnej piwnej zagryzki są np. pieczone w całości wróble, serwowane na kiju lub pieczone na rozżarzonych węglach insekty i skorupiaki tj. jedwabniki, pasikoniki czy skorpiony. Można powiedzieć, że Chińczycy podobnie jak miłośnicy piwa na całym świecie lubią chrupiące dodatki. Czy to istotne, że nie są to chipsy z ziemniaka tylko przekąska z robaka?
źródło: tenpieknyswiat.pl
źródło:neronek.geoblog.pl


6. AZJATYCKIE PAJĄKI
W porównywalnym stopniu egzotyczne zakąski znajdziemy w innych krajach Azji Południowo-wschodniej np. Wietnamie i Laosie. Tu również na porządku dziennym jest podjadanie robaków. Wielu podróżników, zwraca jednak uwagę na ich nieprzeciętne walory smakowe i idealne komponowanie się ze smakiem lokalnych piw. Podobnie jak w innych, azjatyckich krajach duże pająki, przypominające tarantule opieka się na węglu drzewnym. Bez problemu można je kupić od wędrownych sprzedawców lub na lokalnym targu.
źródło: zaginiona-biblioteka.pl

7. ZIELONE STRĄKI SOI 
Prawdopodobnie to japońską zagryzkę do piwa o nazwie edamame można uznać za najzdrowszą i najprostszą w przygotowaniu. Edamame w dosłownym tłumaczeniu oznacza strąki soi. Do jej przygotowania używa się jedynie nie w pełni dojrzałych roślin, które gotuje się w wodzie z dodatkiem morskiej soli. Taka przekąska to doskonałe źródło cennych substancji odżywczych, np. białka, błonnika, kwasu foliowego i kwasów omega-3. Serwowane na ciepło edamame dopełniają smak zimnego piwa.
źródło: sojasun.pl

8. PRZEZROCZYSTA WOŁOWINA
Suszona wołowina "beef jerky" to może niezbyt ekstremala zakąska, ale w Polsce mało popularna. A ta delikatna przekąska znana jest praktycznie na całym świecie. Niezwykle lubiana jest w Stanach Zjednoczonych, ale też w Europie Zachodniej. Słowo "jerky" wywodzi się od słowa "ch'arki", które w języku Indian Keczua oznacza "palić mięso". Klasyczna "beef jerky" powinna być wysuszona na słońcu, ale w przemysłowej produkcji to już niemożliwe. Teraz często mięso marynuje się i wędzi. Najlepsza wołowina to ta, pokrojona w niemal przezroczyste plastry

źródło: kuchnia.wp.pl
informacje :kuchnia.wp.pl

No to przyznać się, której pociekła ślinka;)? szczerze to najbardziej szkoda mi wróbelka elemelka...
Dałybyście się namówić na coś? może któraś już coś kiedyś próbowała;)?

PROPONOWANE POSTY:

31 komentarze

  1. raczej pozostane przy chipsach i slonych orzeszkach :P

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha, ja również zostaję przy klasyce czyli chipsy albo słone paluszki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zostanę przy popcornie chipsach i orzeszkach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie bardziej odpowiadają mi chipsy/paluszki/krakersy ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. haha, jadłam te uszy świńskie w Wilnie, ponoć smakołyk, jak dla mnie zbyt gumowate:p a reszty, nie, dziękuję... za to mogę polecić takie paluchy serowe z Biedronki za 4.50. są super! solone też są:)

    OdpowiedzUsuń
  6. beef jerky może być smakowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jadłam suszoną wołowinę, była pyszna :) te swinskie uszy tez mogłabym skosztować - suszonych rybek nie jadłam, ale np mój mąż lubi suszone małze, a ja jadłam suszone kalmary z miodem - nie smakowąły mi, ale przynajmniej poznałam nowy smak :) tylko do robali i pająków nie dałabym się namówić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o fuuuj:P ja poproszę chipsy:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z takich rybek słyną tez Czechy. Są przepyszne!!

    OdpowiedzUsuń
  10. O ja... sorki, ale w pierwszym odruchu się krzywię na te "rarytasy". Piwko bardzo lubię! Ale zdecydowanie wolę je sączyć do chipsów albo orzeszków!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ciekawy post :) Skusiłabym się chyba tylko na suchary;) Robaki, smażone wróble? blee

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że juz dawno śniadanie zjadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do piwa najlepsze są laysy o smaku chili z limonką :D
    Z pokazanych przekąsek chętnie spróbowałabym tej wołowiny

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy post :)
    Ja lubię jeść żelki do piwa :P Ale piję tylko te owocowe, tradycyjnego nie lubię, chyba, że z sokiem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo to ciekawe. Nam sąsiadka przywiozła ostatnio takie małe suszone rybki z Azji. Niezbyt nam smakowały.

    OdpowiedzUsuń
  16. o jezuusie - ślinka tylko mi pociekła przy beef jerky ;) te świńskie uszy przypominają mi ulubioną przekąske mojego psa ze sklepu dla zwierząt :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię piwa. Z tego co widzę po tych zakąskach- potrzeba matką wynalazków, ludzie pogryzają tym, co mają :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jednak pozostaję przy bagietkach czosnkowych, kabanosach i chipsach :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Aż mi się zamroczyło przed oczami przy tych pająkach... fuj;P

    OdpowiedzUsuń
  20. mniam:-) ja tu sie spodziewalam fajnych przepisow a tu takie cuda;)

    OdpowiedzUsuń
  21. No, no, żadna nie jest chętna na robaczka w karmelu do piwa? : D

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślałam, że będzie o chipsach i paluszkach, a tutaj znowu obrzydlistwa ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. odechciało mi się piwa!!!!:D pozdrawiam Mag:)

    OdpowiedzUsuń
  24. ble.. hehe

    zapraszam do mnie na rozdanie do wygrania 100zł
    www.styliowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Brrrr! Może te suchary bym wzięła do ust, ale reszta mnie wcale nie kusi. Co innego paluszki, orzeszki, albo włoski grissini. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miało być "włoskie" grissini, literka mi uciekła, ale wiadomo, o co chodzi. A tak poza tym, to do piwa najlepsza jest chyba pizza. :D I sok w piwie. ;]

    OdpowiedzUsuń
  27. taguje do zabawy;) http://agua-y-feugo.blogspot.com/2011/12/tag-ready-for-christmas.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M