MAC single eyeshadow - podróbka czy oryginał? oto jest pytanie...

18 sierpnia 2011

Powracam z podróbkowymi postami!
Tym razem będziemy ćwiczyć nasz sokoli wzrok i uczyć się jak rozpoznać podróbki. Zaczniemy od pojedyńczych cieni MAC.
Pisałam wam już nieraz, że przy kupowaniu kosmetyków MACa i BeneFitu trzeba szczególnie uważać. Dużo osób dostrzega drobne różnice, ale są też osoby, dla których jest to czarna magia i mam nadzieję, że powoli będziemy to zmieniać;)


1. MAC znany jest ze swojej kolorówki i niezliczonej ilości barw cieni, które mają różne wykończenie: lustre, frost, matte, veluxe pearl, matte2, satin, veluxe, velvet. Wszystkie cienie mają także swoje własne nazwy, które są umieszczane razem z nazwą wykończenia na spodzie kosmetyku. Nazwa wykończenia (np. matte) jest wybita mniejszymi literami niż nazwa koloru i znajduje się zaraz pod nią. Nie ma żadnych numerków! MAC używa  nazw wykończenia i odcieni, nie ważne czy jest to limitowana edycja czy stała oferta firmy. Nie dajcie się zmylić opisowi aukcji jeżeli będzie tam np. odcień 03- złoto albo np. piaskowy( nie jest to nazwa odcienia przetłumaczona na PL;)) jeżeli szukacie okazji na ebay’u też łatwo się na to nabrać ( 03 sand – przecież odcień Sand istnieje prawda? wiele marek używa takiej nazwy swoich odcieni i tym sposobem możemy się skusić).

2. MAC nie sprzedaje pojedyńczych cieni z aplikatorami oraz lusterkami. Niektórzy sprzedawcy tłumaczą, że są to cienie produkowane na rynek Azjatycki dlatego różnią się trochę opakowaniem- lub też dlatego, że pochodzą od innego dystrybutora. To pic na wodę! Oryginalne cienie nie posiadają aplikatora ani lusterka!

3. Pudełeczka cieni mają czarną, okrągłą naklejkę na jego górnej części z nazwą odcienia ( bez nazwy wykończenia) - nie z numerkiem! 

4. Wieczko cienia (tak to się nazywa?) w podróbie otwiera się do kąta 90', w oryginale otwiera się dalej.  

5. Uważajcie na edycje limitowane! widziałam pełno podróbek z edycji Lady Gagi, nie dość, że kosmetyki były podrobione to jeszcze te podróbki zostały stworzone od zera bo nie miały nawet oryginalnego odpowiednika! 
Na takich aukcjach najczęściej podawane jest, że jest to paletka/błyszczyk/szminka z tej i tej kolekcji, ale poszczególne odcienie nie mają nazwy- figurują tylko jako te z limitowanej edycji, takie „beznazwowce”. 

6. Edycje limitowane są na oficjalnej stronie MACa i można je dokładnie sprawdzić, co wchodzi w ich skład, jakie są kolory itp. Jednak starych edycji limitowanych tam nie znajdziemy- zostaje nam tylko przeczesać internet. 

7. Na orygiałach (na opakowaniu) kod kreskowy jest przyklejony- jest to naklejka. 

8. Zwracajcie uwagę na wycięte otwory w opakowaniach cieni- w podróbkach są mniejsze i jest to dość widoczne.

9. Przyglądnijcie się też ząbkom, na które zamyka się wieczko. MAC ma je gładkie, w podróbkach są często na nich półkola.

10. Często nawet kiedy jest podana nazwa (zazwyczaj z numerkiem) odcień różni się od oryginalnego.
11. Jeżeli już kupiłyśmy cień przez Internet a w domu mamy oryginał ( kupiony w salonie MACa ) warto je porównać. Podróbki są często mniejsze, szybki bardziej wypukłe i opakowanie ciemniejsze.


12. Kod- we wszystkich kosmetykach, które mam, oglądałam, widziałam itd. był na spodzie kod np. A82, chociaż każda firma ma swój własny kod. Jeżeli kodu nie ma na spodzie kosmetyku to możemy zacząć się martwić, jeżeli mamy wątpliwości co do kosmetyku, ale kod jest to warto zapytać się kogoś doświadczonego lub porównać to z kodem na innych kosmetykach tej marki bo na podróbkach też zdarzają się kody- oczywiście różnią się od tych na oryginałach, ale bez porównania ciężko to zauważyć bo przecież kto zna na pamięć kody i sposoby ich wybijania przez wszystkie marki?
 PAMIĘTAJCIE! niektóre z tych wyżej wymienionych rzeczy mogą wam pomóc rozróżnić podróbkę od oryginału, jednak nie wszystkie podróbki mają półkola na ząbkach, niektóre mogą mieć naklejony kod kreskowy, mogą też mieć wybitą nazwę na opakowaniu - dlatego trzeba podwójnie uważać i bardzo dokładnie się przyglądać temu co kupujemy- najlepiej też poszukać o tym informacji w necie.


Informacje od Mary odnośnie limitek:
"Limitowane cienie i Paint Pot'y mają nazwę nadrukowaną na kartonik"
ALE 
 "Chociaż już Crushed Pigment z Surf! Baby ma nalepkę z nazwą i kodem, tak samo błyszczyki i puder z zeszłorocznej Disney'owskiej kolekcji"
 także wiecie;) trzeba być czujnym:)



Info
tutaj widać o jakie półkole mi chodzi;) mamy też piękne lusterko i aplikator
nazwa nadrukowana na kartonik- nie naklejka
kod nadrukowany na kartonik- nr 05 ;) 
tutaj już mamy naklejony kod- niestety nazwy cień nie posiada- jedynie numer 03

PROPONOWANE POSTY:

17 komentarze

  1. bardzo milutko się czyta Twojego bloga, bardzo dobre recenzje i dziękuję bardzo za post o podróbkach, niestety na allegro jest ich cholernie dużo :( na pewno będę Cię odwiedzać, dodałam Cię do listy i zapraszam do siebie ;) ja dopiero zaczynam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna notka, niesamowicie przydatna. Czekam, mam nadzieję na ciąg dalszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. aa to oszuści , dobrzy są :D

    OdpowiedzUsuń
  4. własnie na allegro dużo takich, pigmentów itp MAC za grosze.. albo pędzle MAC'a 30 pare złotych za 7 pędzli,parodia.. ;) przydatny post bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Póki co nie kupuję maca, ale dobrze wiedzieć na przyszłość:)

    OdpowiedzUsuń
  6. miło, że się podoba;)
    ja też nie kupuję MACowych cieni, ale zawsze lepiej coś wiedzieć i być świadomą co się kupuje;)

    OdpowiedzUsuń
  7. swietny post ! ;)

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Sietny post:) Ja co prawda kosmetyki z MACa kupuje tylko w salonie MACa, ale napewno jest bardzo przydatny dla osob, ktore kupuja przez internet.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny post, trzeba tepic podrobska na allegro. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dimiti chylę czoła za encyklopedię wiedzy o MACowych podróbkach, ale mam sprostowanie do jednej z wiadomości :) Limitowane cienie i Paint Pot'y mają nazwę nadrukowaną na kartonik, kupowałam ostatnio Carbonized z kolekcji MAC Me Over i zwróciłam na to uwagę :) Nie wiem jak ze stałą kolekcją bo kupuję tylko wkłady :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dziekuje:)

    Mary to dopisze tą informację;) dzięki:) a myślisz, że wszystkie limitowane cienie mają taki nadruk?

    OdpowiedzUsuń
  12. No problem :) Myślę, że tak, trzymam właśnie w łapkach róż z tej samej kolekcji i on ma nadrukowany nawet kod, nie tylko nazwę :) Chociaż już Crushed Pigment z Surf! Baby ma nalepkę z nazwą i kodem, tak samo błyszczyki i puder z zeszłorocznej Disney'owskiej kolekcji. Oszaleć można z tym MAC'iem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny dział z podróbkami, nie zdawałam sobie sprawy, że to na taką skalę robią...
    poobserwuję więc :)
    pozdrawiam,
    aga
    http://worldbyaga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M