MAC Peacocky Collection - Kissable Lipcolour, Enchantee

7 kwietnia 2011

Peacocky jest limitowaną klekcją marki MAC. Zdjęcie reklamowe wpada w oczko i przyciąga;)
Nie jestem fanką tej marki, mam może 4 pudry i z 5 szminek, miałam też pare błyszczyków, ale poleciały w świat...a sorki- został mi jeden!




W tej kolekcji spodobały mi się jednak trzy kolorki. Vanity Fair, Enchantee i Woo Me. Na pierwszy ogień poszedł Enchantee- po testach zdecyduję czy chcę pozostałe kolorki- chociaż cały czas nie wiem czy będą mi pasowały?

5g produktu w zwykłym, nie wymyślonym opakowaniu z gąbeczką. Konsystencja jest gęsta. Bardziej mi to przypomina szminkę w płynie, taką mega gęstą, niż błyszczyk.
Odcień jest bardzo ładny, myślałam, że będzie jaśniejszy, ale i tak jest cudny:)
Oczywiście zdjęcia na ustach i pełna recenzja niedługo;)

Narazie zrobie wam GULA!






PROPONOWANE POSTY:

9 komentarze

  1. Śliczny kolorek ;)
    Czekamy na lepszą receznję

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor bardzo mi sie podoba, szkoda, ze nie uzywam szminek/blyszcyzkow.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam ich konsystencję! aż żałuję, że te kolorki w tej kolekcji takie były hmm... nieciekawe... nic odkrywczego. A szkoda, bo nosi się je świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. ladny... taki moj ten kolorek :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. chociaż w sumie najbardziej im sie te mniej "kolorowe" (znaczy mojowe) kolorki udały w tej kolekcji, delikatne :)) Moo Me jest bardziej beżowy, neutralny, kojarzy mi się z piaskowym odcieniem.

    OdpowiedzUsuń
  6. lady spokojnie:) bedzie;)

    Agata to Ty nic nie uzywasz na usteczka:>?

    kasiaj85 konsystencja ciekawa:D wyglada na to, ze na ustach bedzie sie trzymal jak wsciekly;) woo me jest ladny, ale ja lubie takie cieliste a on moze wlasnie byc ciut za ciemny...a nie mam go jak zmacac:/

    maus dziekuje:) nooo kolorek sliczny:) ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Woo me raczej jest taki jak piszesz. Dla mnie był sporo za jasny. Wzięłam jako neutrala Super. I jest dla moich ust w sam raz. Chociaż my Kochana mamy różniące się od siebie definicje cielistości błyszczyków/szminek :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm...fajnie sie prezentuje,lubie takie kolory-moze warto sie pokusic;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kasiaj dokladnie;) dla mnie cielisty to odcien praktycznie taki jak korektor;) i czegos takiego szukalam wiec nie wiem czy ten by mi pasowal czy jednak niet;) a w ciemno to wiesz jak sie kupuje;)

    Hex kolor ma sliczny;) zobaczymy co bedzie dalej;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

Like us on Facebook

Flickr Images

I N S T A G R A M