BeneFit Dr. Feelgood - oryginał & podróbka

24 kwietnia 2011

Kolejny post z serii "Czego nie kupować" ;)
Nie wiem czy już wam pisałam czy nie, ale BeneFit jest jedną z najczęściej podrabianych marek- na serwisach aukcyjnych upolowanie ogyrinału graniczy niestety z cudem.

Ja swoją podróbkę kupiłam na ebay'u od Super Sprzedawcy! oczywiście wcześniej przeglądnełam komentarze, których było dość dużo bo chyba ponad tysiąc, przeglądnełam też inne aukcje, przespałam się z tą decyzją pare dni i wzięłam udział w licytacji. Wygrałam! zapłaciłam ok. 60zł z wysyłką do PL. Cena w sklepie to ok. 130zł (chyba;))

Kiedy tylko dostałam paczuszkę i ją otworzyłam, od razu mi coś nie pasowało. Nie miałam ani nie macałam wcześniej tej bazy, ale konsystencja wydawała mi się podejrzana. Okazało się, że ten balsam kupiła wcześniej moja siostra i zauważyłam to kiedy przyjechała do domu. Oczywiście różnica między moim a jej była kolosalna!


Różnice:
-waga, niby obie mają 24g, ale oryginalna jest cięższa
-krzywo przyklejone naklejki na podróbce- zarówno ta główna jak i ta na spodzie
-naklejka na przodzie jest ciemniejsza, kolory są takie jakby przybrudzone
-naklejka na tyle jest także innego koloru- bardziej wyblakła
-literki-w oryginalne wszystkie są dobrze widoczne, grube, bez widocznej różnicy na cienkie i grube
-literki w podróbce są bardziej cienkie- same logo na tyle (BeneFit) jest grubsze niż w oryginalne, natomiast opis balsamu, jak używać oraz miejsce produkcji, które jest pod logiem, są ciększe i to widocznie.
-dołączona gąbeczka w oryginalne jest idealna i grubsza, natomiast w podróbce opórcz tego, że jest o wiele ciększa to jeszcze jest trochę krzywa
-zapach: oryginał pachnie trochę słodko a trochę ziołowo; podróbka nie ma jakiegoś charakterystycznego zapachu
-opakowanie podróbki jest wyższe, minimalnie bo o 1mm, ale jednak jest
-balsam w oryginale zaczyna się zaraz pod kreską; w podróbce zaczyna się o wiele niżej...
-sam balsam jest twardy i zbity, nie da się go nałożyć dużo na palec, można trzeć i trzeć a i tak mamy tylko taką powłokę; w podróbce same widzicie co mamy- wazelinka...miękka, tłusta...
-kolor balsamu: podróbka jest bardziej żółta i przezroczysta, oryginał jest jaśniejszy, bardziej rozbielony i taki "napigmentowany" w sensie, że nie taki przezroczysty w opakowaniu jak podróbka;)
-jest także różnica w kodzie- w oryginale jest jedna literka, w podróbce dwie, ale nie wiem dokładnie jakie oznaczenia ma BeneFit bo możliwe, że czasami używa też 2 literek...
-podróbka ma folię ochronna z wytłoczonym listkiem- oryginał także miał folię, ale ponoć;) była cała matowa i w jednolitym kolorze

Po lewej oryginał, po prawej podróbka

Podróbka - widać krzywo przyklejoną plakietkę

oryginał


Po lewej oryginał, po prawej podróbka

oryginał

Podróbka- zauważcie jakie napisy są niewyrażne oraz bardziej cienkie niż w oryginale

Gąbeczki- na dole od oryginału, na górzę od podróbki

Na górze oryginał, na dole podróbka

oryginał

podróbka- jeszcze z folią ochronną;)

podróbka

podróbka
oryginał
po lewej oryginał, po prawej podróbka
oryginał- balsam zaczyna się praktycznie tuż pod linią

podróbka- balsam zaczyna się znacznie niżej niż w oryginale
po lewej podróbka, po prawej oryginał
po lewej podróbka, po prawej oryginał
po lewej oryginał, po prawej podróbka
oryginał - kod 9V01
podróbka 9A3A



Jak widać podróbka ma przeraźającą konsystencje...chyba będzie używana do stóp jak już;)
Moja przygoda z zakupem podróbki zakończyła się szczęśliwie bo założyłam spór ze sprzedawcą na paypalu i odzyskałam pieniądze- mimo iż sprzedawca się upierał cały czas, że to oryginał;)

PROPONOWANE POSTY:

29 komentarze

  1. rzeczywiście można się nieźle naciąć... a wiesz może jak odróżnić podróbkę lemon aid benefitu od oryginału? bo kupiłam swego czasu na allegro za grosze, niby sprawdza się dobrze, ale nigdy nie miałam do czynienia z oryginałem, więc w zasadzie nie wiem co kupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a. oryginal mialam dawno temu;) musialabym zobaczyc ten twoj jak wyglada to moze by mi sie cos przypomnialo;)

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki wielkie za ten post - na pierwszy rzut oka wyglądają niemal identycznie. Benefit i MAC są strasznie podrabiane :/
    a. sprawdź w necie, myślę, że gdzieś może być porównanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dobry post ;) ale to fakt - podróbki benefitu to plaga

    OdpowiedzUsuń
  5. To pewnie przypadek, ale w kolekcji jaką tu prezentujesz większość firm jest cruelty - free (a może po prostu dużo tu ELFa i stąd moje wrażenie ;) ).

    Ogólnie Twój blog ma to "coś" co przyciąga oko. Ciumole :*

    http://cruelty-free-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. wrócę po świętach do domu i zrobię parę fotek, to może w wolnym czasie mi z tym pomożesz :) szukałam wiele na temat lemon aid w necie, ale nie znalazłam konkretnej odpowiedzi, z tego co piszą dziewczyny mój powinien być oryginalny, a żadnych zdjęć fejków się nie doszukałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlatego boje sie kupic krem bb. Lepiej kupowac w normalnych sklepach jednak. W koncu jak mozna cos dostac oryginalnego ponizej polowy normalnej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czesc;) Ja mam tą bazę i uważam, że są to najgorzej wydane pieniądze na kosmetyk. Wysuszył mnie i zapchał jednocześnie. Kupiłam orginał, żeby nie było;)

    OdpowiedzUsuń
  9. naprawdę trudno byłoby to odróżnić na akucji, na pewno nie powinnaś mieć sobie nic do zarzucenia. skubani oszuści ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. W życiu bym tego nie odróżniła.

    OdpowiedzUsuń
  11. dlatego nie ufam sprzedaży przez neta ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Estella ciesze sie, ze cos pomoglam;)
    na aukcji musilaby byc super zdjecia, zeby rozroznic i sie zorientowac czy to oryginal czy podrobka...takze jak cos jest tanie to lepiej nie ryzykowac bo na all sa straszne problemy pozniej;)

    anulaat plaga nie do pobicia;)

    Sorbet dziekuje:) duzo mam mazidel, ktore nie testuja na zwierzakach;) ale jeszcze nie jestem az tak obeznana, zeby je wszystkie pamietac;) wiem, ze smashbox jest tez cruelty-free;)

    a. to jak bedziesz miala czas to zrob fotki i wyslesz mi na maila;) wazne jest zdjecie opakowania, tylu, samego produktu i tego jak wyglada np. na palcu czy skorze dloni;) z tego co pamietam one sa takie zbite i geste i trzeba je rozegrzac na palcu zeby wogole mozna bylo sie wysmarowac

    hurija zalezy o jaki krem BB chodzi- ja kupuje na ebayu od dwoch sprzedawcow, od nich wiekszosc dziewczyn kupuje na ebayu wiec raczej nie ma strachu;)

    aŚka dziekuje:) to ten zolty essence z kolekcji blossoms etc... ;)

    tiniaczek no niektorym sluzy innym nie;) moja siostra ja uwielbia, ja nie mialam i nie uzywalam wiec sie nie wypowiadam;) a masz jeszcze ten balsam?

    pugsilove ja chyba mialam zdjecia oryginalu na aukcji a przyszlo cos ciut innego;)

    lady teraz juz moze bys cos odroznila:D

    malootka no niektore rzeczy nie warto kupowac przez neta..

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam, leży w jakiejs szufladzie, Twoj post mi o nim przypomniał.

    OdpowiedzUsuń
  14. a jaki ma ubytek:P? bo moze ja bym ja przygarnela;)?

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobiłam do denka, ale jest jeszcze sporo- dawałam mu duuuużo szans. Jeżeli tylko chcesz, mogę go Tobie sprezentować.

    OdpowiedzUsuń
  16. e no co Ty:P? nic nie chcesz:>;)?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wolałabym,żebyś sama oceniła ile ta baza jest warta, jak już dotrze. Jak dla mnie co najwyżej zwrot za przesyłkę, no bo z Anglii.

    OdpowiedzUsuń
  18. aaaa no bo Ty tam;) no to jakos sie dogadamy:) moze ja ci cos do UK wysle;)?

    OdpowiedzUsuń
  19. Niedawno wróciłam, zapasy mam, ale dziekuję;*. A może Gripex (2 raz w ciągu miesiąca jestem przeziębiona;/) Żartuję oczywiście.
    Wyślij mi swój adres na tiniaczek@vp.pl.

    OdpowiedzUsuń
  20. O łał nieźle...dzięki za przestrogi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jesssuuu..Co za draństwo .
    Sama się nacięłam na Lemon właśniei na Tę bazę minimalizującą pory .. jak sobie porównaałam z oryginałem to pudełko naprawdę cięzko byłoby rozpoznac ,ale zawartośc tuby już tak ..:/
    Od razu śmietnik i kac moralniak za straconą kasę .
    MACa i Benefitu lepiej na aukcjach unikać .Nigdy pewności nie ma ..

    OdpowiedzUsuń
  22. Cookie prosze;)

    mamibecia z tego co wiem to Lemon jest baza pod oczy i na powieki:> i nie jest w tubce, ale w takim otwieranym pudeleczku wiec moze o cos innego ci chodzilo:)?
    szkoda, ze nie zrobilas zdjec;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ale naciągają na kasę......masakra. Tylko, że ja nie potrafiłabym tak dojść do tego...

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak widać, każdy czasem daje się nabrać. ;) W takich sytuacjach zawsze warto walczyć o swoje.

    OdpowiedzUsuń
  25. po jakimś czasie wszystko da się zauważyć;) zresztą wystarczy zobaczyć zdjęcia, poczytać recenzje i od razu wiadomo;) tutaj było o tyle łatwo, że konsystencja podróbki bardzo się różni...

    Siuzdakowa bardzo się cieszę, że jest paypal bo spór zawsze coś pomaga;) to nie to samo co spór na all;)

    OdpowiedzUsuń
  26. no ja bym się dała nabrać niestety, ja nie wiem jak ci ludzie mogą spa po nocach

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) Jeżeli masz jakieś pytanie odnośnie starszego posta- proszę napisz maila, bo niestety, ale takie komentarze pod starymi notkami łatwo przeoczyć.

I N S T A G R A M