Colour Alike, ciemne holo co se Pyrka ;)

Już dawno nie było na blogu żadnego lakieru do paznokci, a wiem, że lubicie kuszenie takimi cudami, więc możecie się cieszyć! będę kusić!
Lakier 498 Pyrka z Colour Alike pokazywałam wam w marcu, kiedy to na colorowo było -40% na cały asortyment i skusiłam się na kilka sztuk, aby w ten sposób odświeżyć swoją znajomość z marką CA (wszystkie lakiery KLIK).
Od tej pory pokazałam wam jedynie lakier, którego nazwa nawiązuje do kamienia w poznańskiej gwarze - Kamlot. Kto nie widział notki, zapraszam TU, warto sprawdzić jak ten jasny kolor wygląda na pazurach, zwłaszcza jeżeli jesteście fanami takich delikatesów. 


Dzisiaj jednak nadeszła pora na lakier holograficzny, bo Pyrka to właśnie takie holo - jest to brąz z podbiciem śliwki. Zawiera piękne (holograficzne) drobinki, które mienią się na różne kolory. Wypatrzyłam zieleń, niebieski, pomarańczę, żółć i fiolet, ale może jest tam jeszcze więcej odcieni, których już moje oczy nie były w stanie wyłapać.
Brzmi, i wygląda, pięknie, ale aż tak pięknie do końca nie jest.

Zakupowo: kolorówka przybyła - oczy i usta



Pamiętacie jeszcze moją listę zachciewajek kosmetycznych? (dla tych, którzy nie widzieli - KLIK) No to wiecie, że niby nie było na niej dużo; później nieco się ona zwiększyła, ale mimo wszystko nie było na niej większości kosmetyków, które dzisiaj pokażę.
Cóż, ja być słabą kobietą, ja być podatna na pokusy blogerek, ja lubić testować - no i właśnie dlatego uzbierała się taka kupka nowej kolorówki.
Chciałam jeszcze kilka rzeczy: paletkę Makeup Revolution, szminkę Inglota, jakieś pojedyncze cienie itd, ale może to już w przyszłym miesiącu, ponieważ jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będą czekać mnie inne wydatki związane z nowym członkiem rodziny.


Z mojej listy kupiłam aż 3 kosmetyki ( 3 bo początkowo było na niej 5 kosmetyków), ale przy wszystkich tych nowościach, to już nie jest AŻ tyle.
Przybył kolejny odcień mojego ulubionego błyszczyku, inny odcieni cienia, który jednak nie przyśpieszył bicia mojego serca, coś do rozświetlania i inne cuda, które pewnie większość z was już widziała na blogach, a może nawet ma w swojej kosmetyczce; a jeżeli jednak nie mieliście do czynienia z tymi kosmetyki, to uwaga, będzie małe kuszenie!
Dzisiaj przedstawię wam moje nowości do ust oraz do oczu, za jakiś czas będą produkty do twarzy oraz osobny post z nową pielęgnacją i lakierami, więc trochę tego będzie. 

Ulubieńcy września i (części) października ;)

Od pewnego czasu mamy już jesień, która rozpieszcza nas piękną pogodą, feerią barw oraz odgłosem szeleszczących liści i masą kasztanów. Właśnie dlatego na blogu mały zastój: rozkoszuję się tą pogodą, wygrzewam bladą twarz  w słońcu i hasam z psem na długie spacery. W końcu jesień to moja ukochana pora roku, więc nic dziwnego, że chcę się nią nacieszyć. Jednak w moim świecie kolorówki wciąż coś się dzieje, pojawiają się nowości (które niebawem pokażę), znikają zużyte tubki, a także niektóre kosmetyki zyskują miano tych ulubionych, po które sięgam z przyjemnością i uwielbiam je za działanie oraz za to, jaki dają efekt.


Dzisiaj porcja kolejnych takich kosmetyków; niektóre miałam już od dawna, ale leżały sobie na dnie kosmetyczki, bo jednak początkowo mnie nie zachwyciły, inne pojawiły się stosunkowo niedawno i szybko podbiły moje serce efektem jaki dają, a jeszcze inne przekonały mnie do siebie swoim świetnym działaniem.
Wszystkich zainteresowanych moimi kosmetycznymi perełkami, zarówno pielęgnacyjnymi, jak i tymi kosmetycznymi, zapraszam do lektury z kubkiem ciepłej herbaty lub kawy w ręce, w końcu ma być miło i relaksująco ;)


Zachciewajki kosmetyczne - mała aktualizacja ;)

Początkiem sierpnia pokazywałam wam listę kosmetyków, które planuję kupić. Nie było tego dużo, ale, jak to ładnie określiła Obsession, było "konkretnie, z grubej rurki" ;)
Z pięciu wymienionych kosmetyków, przez te dwa miesiące, udało mi się nabyć aż trzy, oczywiście kupując tak przy okazji jeszcze inne mazidła, których na liście nie było. 
Dlatego też postanowiłam dopisać kilka kosmetyków do listy, bo przynajmniej będę mogła mówić, że kupuje jedynie kosmetyki, które przecież na niej były.



Oczywiście dla przypomnienia wstawiam też kosmetyki, które znajdowały się na liście od samego początku.


Nowe woski Yankee Candle - małe, zapachowe zajzajerki

Ostatnio na FB spytałam się was skąd zamawiacie woski oraz jakie zapachy polecacie na zimę (wiem, jeszcze trochę czasu do niej jest, ale już w wyobraźni mam te wieczory pod kocem z ciepłą herbatą w jednej ręce, a książką w drugiej, podczas gdy za oknem sypie drobny śnieg). 
Otrzymałam sporo odpowiedzi i wzięłam się za szybkie przeglądanie sklepów internetowych, które poleciłyście, oraz spisywanie nazw tych małych tart Yankee Candle, które bym chciała kliknąć.
Ostatecznie zakupy zrobiłam na stronie Zapach Domu, bo mieli wszystkie woski, na które akurat miałam największą chęć.


Na nowe zapachy naszło mnie zaraz po zakupie pięknego kominka w kształcie sowy w Home&You (pokazywałam na Instagramie - KLIK). Niestety okazało się, że mam głównie owocowe, świeże zapachy, które trochę jednak nie pasują do chłodnych wieczorów pod kocem, więc wiadomo co w takiej sytuacji należało zrobić - małe klik, klik! 
Żeby nie było, szał na Yankee Candle mnie ominął, nie mam szafek pełnych wosków czy świec zapachowych, ani nie przeglądam ciągle stron w poszukiwaniu kolejnych zapachów, ale od czasu do czasu dobrze jest zapalić sobie takie pachnidełko i połączyć aromaterapię z winoterapią. 
Ostatni raz woski kupowałam w maju 2013 roku, całe 9 sztuk, więc jak widzicie, trochę czasu od tego minęło. 


La Roche Posay - Effaclar Duo [+] i Effaclar żel



Już jakiś czas temu pokazywałam wam kosmetyki do pielęgnacji, które pomogły mi zawalczyć o lepszy stan mojej cery. Wśród nich królowała marka La Roche Posay, którą można dostać głównie w aptekach lub na stronach internetowych. Nie ukrywałam, że bardzo ją polubiłam i byłam zainteresowana nową wersją ich słynnego kosmetyku. 
Na pewno po tytule tej notki wiecie już, że chodzi właśnie o Effaclar Duo [+], który według producenta i na podstawie przeprowadzonych badań, ma ulepszony skład i wzmocnioną skuteczność.
Nie używałam starszej wersji, więc nie będę mogła się do niej odnieść i zrobić porównania, ale mam nadzieję, że i tak notka okaże się przydatna; zwłaszcza dla osób, które walczą z błyszczeniem się skóry, rozszerzonymi porami czy też po prostu chcą aby zniknęło to, co najbardziej nas denerwuje, a tak nagle wyskakuje - pryszcze na twarzy.


La Roche Posay słynie ze swojej serii Effaclar i już wielokrotnie czytałam opinie pełne zachwytów nad produktami z literką E w nazwie, więc coraz bardziej miałam ochotę sięgnąć po taki krem, który mógłby okazać się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, jeżeli chodzi o pielęgnacje mojej przetłuszczającej się cery. Trafiłam na wersję K, którą lubię i na pewno jeszcze do niej wrócę, ale zaciekawiła mnie także ta nowa, ulepszona wersja Duo, która może mogłaby skuteczniej pomóc mi pozbyć się moich problemów z zaskórnikami. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Marki

Academie (2) alterra (1) alverde (2) Anastasia Beverly Hills (2) annabelle minerals (2) ardell (1) artdeco (1) astor (1) Avon (2) Bandi (2) Barbra (1) batiste (1) Beauty Blender (4) Becca (1) bee naturals (1) Bell (5) BeneFit (13) bielenda (1) BingoSpa (1) biochemia urody (9) Biotherm (2) blend-a-med (2) Bobbi Brown (4) Borghese (6) Bourjois (16) bubel (4) Bvlgari (1) Calvin Klein (6) calzedonia (1) Casio (2) catrice (24) ccs foot professional (1) Celia (1) Chanel (22) china glaze (4) choisee (1) Choisee Natural Cosmetics (2) CK (2) Clarena (1) Clarins (7) Clinique (22) Collistar (1) colour alike (4) Coryse Salome (1) Cosmopolitan Blend Perfection Sponge (3) Cosmoveda (2) CoverGirl (8) crest (1) Dabur (3) DeBe (1) delia (11) demakijaż (4) dermena (1) Dior (16) DIY (2) dolce gabbana (1) dor (1) dupe (3) E.L.F. (21) ebay (3) ecotools (8) EDM (2) elf (25) Elizabeth Arden (1) Elseve (5) emu gold (3) eos (2) Essence (58) essie (21) estee lauder (6) Etiaxil (1) Etude House (1) Eveline (7) Everyday Minerals (3) Farmona (5) Flormar (4) Frederic Fekkai (1) Fusion Beauty (1) Garnier (7) Giorgio Armani (1) givenchy (4) Golden Rose (15) Gosh (5) Grashka (1) Green Pharmacy (1) gucci (1) Guerlain (8) hean (3) Helena Rubinstein (4) helfy (1) Holika Holika (1) HR (1) iherb (7) ikos (3) Inglot (5) instituto ganassini (5) isadora (1) jane iredale (2) Jantar (1) jardin (1) John Frieda (1) Joursna (1) Kallos (2) Kessa (3) Kiko (1) Kings&Queens (1) KKCenterhk (6) Kobo (10) kolastyna (3) Korres (13) L'biotica (4) L'oreal (31) Lancome (7) Lemax (1) Life (3) limited edition (24) Lioele (8) Lipfusion (2) lovely (55) luna twilight (2) LUSH (3) MAC (34) Maestro (1) Make Up Factory (4) make up for ever (1) Make-up Atelier (3) MakeUp Academy (4) makijaż (15) manhattan (8) mani na dzisiaj (7) manicure (12) Max Factor (18) Maybelline (34) miss selene (8) miss sporty (3) Missha (1) MIYO (1) Moschino (2) MUA (3) MUFE (1) Murad (5) My secret (6) nail tek II (4) NARS (16) niewypał (1) Nivea (3) noni care (1) Nouba (1) now solutions (1) nowości (8) nubian heritage (1) NYC (1) NYX (14) Only You (2) OPI (14) oral-b (1) Organic Therapy (5) Organique (2) Organix Cosmetix (2) Oriflame (3) Orly (5) p2 (1) Paese (3) Pat&Rub (2) Physicians Formula (1) pielęgnacja (23) Pilomax (1) podróbki (16) prywata (15) PUPA (1) real techniqus (5) Receptury Babuszki Agafii (2) Red Cherry (2) revalid (2) Revlon (8) Rimmel (8) Sally Hansen (9) schwarzkopf (1) seche vite (2) Sensique (13) Sesa (1) Shiseido (1) shu uemura (2) Sierra Bees (1) Sigma (1) skin79 (3) SkinFood (12) Sleek (1) smashbox (26) Stargazer (1) Stila (10) Suiskin (1) super-pharm (6) Sylveco (2) Tag (21) tangle teezer (1) The Oriental BB (3) The Secret Soap Store (1) TheBalm (37) Too faced (2) tołpa (5) travalo (1) Urban Decay (6) uriage (1) Vatika (2) w7 (1) wet n wild (3) Wibo (72) włosy (14) Yankee Candle (2) YSL (5) yves rocher (8) zakupy (50) Zoeva (5) Zoya (10) zużycia (1)